OLEJ PERILLA Z PACHNOTKI + OLEJ TAMANU | JAK SPRAWDZIŁY SIĘ NA MOICH WŁOSACH

Dziś o dwóch mniej popularnych olejach jeżeli chodzi o  pielęgnację włosów. Obydwa olejki pochodzą ze sklepu ETJA i tam też je aktualnie znajdziecie. Są zamknięte w buteleczkach z ciemnego szkła, posiadają wygodny aplikator. 


OLEJ PERILLA Z PACHNOTKI (LINK DO NIEGO TU)

Kilka słów na temat samej rośliny od Producenta:

"Roślina jednoroczna z rodziny jasnotowatych. Nazywana również pachnotką brazylijską, pachnotką uprawną oraz perillą zwyczajną. Występuję na obszarach Chin, Indii, Japonii, Półwyspu Indyjskiego i Indochin.  Mocno rozgałęziona roślina rośnie do 1 metra wysokości. Posiada grubowate, zaostrzone liście, a kwiaty są koloru białego o delikatnej budowie. Owoc perilli nazywany inaczej rozłupnią jest pojedynczy, dwu lub wielonasienny i posiada w sobie od 20% do 55 % oleju roślinnego".

Jest to olej tłoczony na zimno. Ma bardzo treściwą konsystencję, jest naprawdę tłusty. Zawiera kwasy tłuszczowe omega 3,6,9. Świetny do olejowania włosów. Wystarczy niewielka ilość aby rozprowadzić go na włosach. Dla jeszcze lepszego efektu, polecam rozczesać delikatnie szczotką już naolejowane włosy. Najbardziej rekomendowany jest do włosów zniszczonych, np. zabiegami fryzjerskimi. Przeciwdziała także łamaniu i rozdwajaniu się końcówek. Używając go na swoich włosach, mogę stwierdzić, że ma mocne działanie dociążające i wygładzające. Włosy nie puszą się, nie elektryzują, są zdyscyplinowane i miękkie w dotyku. Takie oleje lubią moje włosy najbardziej :)

Pielęgnacja ciała/cery/paznokci: uelastycznia, przyspiesza produkcję kolagenu i elastyny, rozjaśnia przebarwienia, idealny do cery trądzikowej, problematycznej (zapobiega rozwojowi bakterii). Wzmacnia także kruchą płytkę paznokcia, wystarczy wetrzeć niewielką ilość olejku lu połączyć go z kremem do rąk. Jeżeli macie suchą skórę, wystarczy wlać kilka kropel oleju do wanny. Sam olej pachnie lekko ziołowo


OLE TAMANU  (LINK DO NIEGO TU)

"Naturalny, nierafinowany, kosmetyczny olej tamanu /foraha/ BIO otrzymany jest poprzez tłoczenie na zimno pestek z dojrzałych owoców drzewa tamanu rosnącego na wyspie Tahiti. Zawiera fitosterole, 70% NNKT, kwas kalofillowy (odpowiadający za działanie przeciwbakteryjne) i kallofilloidynę".

Olej Tamanu ma intenywny zapach,  dla mnie porównywalny do przyprawy maggi. Najlepiej moim zdaniem sprawdzi się do włosów kręconych, chroniąc ich przed puszeniem, a także cienkich. Na moje włosy jest nieco za lekki, co prawda nawilża włosy, ale nie dociąża ich i nie wygładza tak jak poprzednik. Produkt ten polecałabym także problematycznym skórom głowy. Wspomaga on leczenie łuszczycy, łagodzi stany zapalne, eliminuje łupież, a także reguluje pracę gruczołów łojowych.

Pielęgnacja cery: jest to chyba najpopularniejszy olej w walce z trądzikiem. Ma m.in działanie antybakteryjne. Poleca się go mieszać z niewielką ilością olejku lawendowego/geraniowego lub z drzewa różanego.

**WSZYSTKIE OLEJE, KTÓRE DO TEJ PORY RECENZOWAŁAM ZNAJDZIECIE TU **

Słyszeliście/mieliście któryś z nich? :)

12 komentarzy :

  1. takich dwóch jeszcze nie widziałam, a prezentują się super! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie stosowałam tych produktów. Moje włosy nie lubią się z olejami.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie miałam wcześniej tych olejków :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy wcześniej nie miałam olejów z tej firmy, ale muszę sobie zamówić jeden na próbę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Olej tamanu na twarzy dziala cuda, ale ja nakladam solo.

    OdpowiedzUsuń
  6. nie miałam jeszcze ani jednego ani drugiego :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Planuję kupić olej tamanu, właśnie po to by wspomóc kapryśną cerę. Na włosach też się pewnie kilka razy znajdzie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy wcześniej nie miałam tych olejków, ale moja cera nie lubi się z olejami, ale może wypróbuję olej perilla:)

    OdpowiedzUsuń

Na komentarze/pytania odpisuję pod postem :)
Spam - kasuję,