NOWOŚCI W LIDLU | MASKI SASZETKI DO WŁOSÓW A'LA BIOVAX

Jeżeli chodzi o kosmetyki pielęgnacyjne, muszę przyznać, że w Lidlu udaje mi się raz na jakiś czas znaleźć coś naprawdę ciekawego. W ubiegłym roku zapatrzyłam się w sporą ilość kosmetyków do opalania i po, a także naturalnych produktów do pielęgnacji włosów i ciała. Tym razem w moje ręce trafiły saszetkowe maseczki do włosów, które przypominają te z Biovaxa. Za marką Biovax nie przepadam, mam nadzieję, że te maseczki sprawdzą się u mnie lepiej. Każda z nich kosztuje zaledwie 1,29, więc do testów chwyciłam wszystkie 5.


1. Maseczka rewitalizująca - włosy suche. 
Jest to maska typowo emolientowa. Składniki aktywne: olej kokosowy, olej makadamia, olej kokosowy, lawsonia.  Taka mieszanka powinna dobrze się sprawdzić na włosach nisko/średnioporowatych. Maska ma za zadanie zrewitalizować włosy, wzmocnić ich strukturę, zapobiec łamliwości, nadać połysku.



2. Maseczka regenerująca - włosy bardzo zniszczone
Według mnie jest to maska emolientowo-humektantowa. Znajdziemy zarówno w niej olej ze słodkich migdałów, glicerynę, miód, cynamon, lawsonię. Emolientem jest tu także alkohol cetylowy, jak w każdej zresztą maseczce. Jestem bardzo ciekawa jej zapachu. Maska ma zapewnić głęboką regenerację, wzmocnienie i odżywienie włosów 



3. Maseczka odbudowująca - włosy osłabione. 
Zazwyczaj takie włosy potrzebują odbudowy w postaci protein. Tutaj znajdziemy hydrolizowaną keratynę, hydrolizowany jedwab, aminokwasy jedwabiu + glicerynę, lawsonię, a także olej ze słodkich migdałów i lanolinę. Maska ma zapewnić gruntowne wzmocnienie, wygładzenie, a także włosy pełne blasku.


4. Maseczka wzmacniająca - włosy wypadające.
Kolejna maseczka emolientowo-humektantowa.. Znajdziemy w niej alkohol cetylowy, olej ze słodkich migdałów,  glicerynę, miód, aloes,  lanolinę i lawsonię. Tej również jestem bardzo ciekawa. Dziwi mnie tylko jej nazwa, bo niby jest na wypadające włosy + ma pobudzać je do wzrostu, a nie każą jej nakładać na nasadę. Chyba bardziej by pasowało określenie na włosy osłabione :) 



5. Maseczka wzmacniająca - włosy pozbawione witalności o objętości.
Bardzo przypomina zielonego Biovaxa. Składniki aktywne to m.in olej z awokado i 2 ekstrakty z bambusa (ekstrakt z korzenia i wyciąg z młodych pędów), a także olej słonecznikowy, lanolina, gliceryna i lawsonia . Kosmetyk ma zadanie  nadać włosom objętości. Włosy mają być wyraźnie gęstsze, pogrubione i wzmocnione.  Trochę ich poniosła ta fantazja :D



W składzie nie znajdziemy silikonów, ale za to dużo konserwantów. Stąd też bardzo długa data ważności. Maseczki są w stałej ofercie Lidla, więc spokojnie, na pewno zdążycie je kupić :)

KTÓRĄ BYŚCIE NAJCHĘTNIEJ WYPRÓBOWAŁY ? :)


14 komentarzy :

  1. Muszę wypróbować ta proteinowa, maja całkiem fajne składy, fajnie ze zawierają nie tylko najpopularniejsze oleje, plus za henne w wielu z nich. Dobrze, ze sa w stałej ofercie, musze troche pozuzywac. ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba na początek wzmacniająca ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Musze się przejśc do lidla :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo, nie wiedziałam, że takie ciekawostki są w Lidlu :D Chętnie po nie sięgnę przy najbliższych zakupach. Najbardziej ciekawi mnie regenerująca i odbudowująca.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie bym wszystkie przetestowała! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie używałam niczego z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. fajnie że wprowadzili takie saszetki na wyjazd jak znalazł, tylko oby jeszcze działanie dobre było:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem czy się na nie skuszę, ale całkiem możliwe, że tak :)
    Idealne wyjście na wyjazd :D

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie się biovaxy świetnie sprawdzają, ale może na którąś z tych też się skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam gdzieś na jakimś forum, że podobno są produkowane przez Biovax, ale nie byłam jeszcze w Lidlu żeby sprawdzić :) jest producent na pojedynczej saszetce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak :) to L'biotica, ta co produkuje Biovaxy. Wypuścili specjalną serię maseczke dla Lidla

      Usuń

Na komentarze/pytania odpisuję pod postem :)
Spam - kasuję,