OBECNA PIELĘGNACJA WŁOSÓW | ZERO PUCHU I ELEKTRYZOWANIA

Prowadząc blogspota i instagrama włosowego, ciężko w kilku zdaniach jest opisać  swoją obecną pielęgnację, bo dotychczas co chwila się zmieniała. Jednak jakiś czas temu moje włosy doprowadzały mnie do szału, ciągle się elektryzowały, puszyły i fruwały na wszystkie strony. Potrzebna była szybko zmiana pielęgnacji. Kosmetyki, które dziś Wam pokażę są moimi ulubieńcami, używam ich na co dzień (oczywiście nie wszystkie na raz). Sprawdzają się u mnie świetnie. Przypomnę jeszcze, że moje włosy są średnioporowate (to akurat duży plus dla mnie, nie chciałabym mieć ani niskoporowatych ani wysoko).

Szampon, po który najczęściej sięgam to Timotei Lekkie i Odżywione. Zawiera on aloes i mleczko kokosowe. Wystarczająco dobrze oczyszcza, włosy po nim ładnie się rozczesują, nie są obciążone ani przetłuszczone (nie ma w składzie silikonów).

Odżywki: po tym jak bardzo byłam zadowolona z szamponu, dokupiłam z tej samej serii odżywkę. Moje włosy nie lubią protein! A tu takie miłe zaskoczenie. Dzięki mieszance mleka kokosowego z aloesem włosy są gładkie, zdyscyplinowane i miłe w dotyku. Po więcej informacji odsyłam Was TU.

Maski: tu lubię mieć coś treściwego. Najbardziej z działania jestem zadowolona z Maski Oblepikha (recenzja TU) i marokańskiej czarnej maski (recenzja TU)

Filtry UV: zamiast naturalnych filtrów w olejach, wolę mieć coś gotowego w sprayu. Bardzo jestem zadowolona ze sprayu ochronnego Wax Pilomax.

Odżywki w sprayu: Świetna w działaniu odżywka Timotei z ekstraktem z róży Jerycha. Odkąd zażegnałam włosowy kryzys, rzadziej po nią sięgam, ale jest ratunkiem dla moich włosów kiedy nie mam czasu na bogatszą pielęgnację (więcej o niej TU). Kolejny produkt jest z marki Montibello- Odżywka 12w1. Niektóre z zapewnień Producenta są mocno naciągane, ale i tak uwielbiam jej działanie. Również ratuje moje włosy w nagłych sytuacjach, idealna do wykańczania fryzury, wygładza, chroni przed wysoką temperaturą.

Silikonowe serum: mój faworyt to serum Artego z olejem tsubaki, arganowym, kameliowym i proteinami pszenicy :)

Oleje: najczęściej używam oleju kameliowego, który jest idealny do średnioporowatych włosów. Pięknie wygładza włosy i odżywia. Ostatnio olejuję włosy włosy raz w tygodniu lub raz na 2 tygodnie. Niezbyt często.

Półprodukty: Ulubiony aloes <3 Stosuję pod olej lub mieszam z maską :)

Płukanki: Raz na 2 tygodnie stosuję płukanki nawilżające (z  lukrecji i prawoślazu)

Peeling: to akurat zaniedbałam, ale w tym tyg idę do apteki po Cerkogel 30. Mam nadzieję, że będę zadowolona z peelingu enzymatycznego, bo z cukrem i kawą jest więcej zabawy :/



A tak wyglądają włosy w największe upały. Wysoka temperatura im nie straszna ;) Ostatnio też lubię sięgać po szczotkę prostującą włosy. Jest mniej szkodliwa niż prostownica, a efekt jest praktycznie ten sam :) Mowa o TEJ.


17 komentarzy :

  1. Ciekawa jestem tego sprayu z Waxa-ja zawsze zapominam, żeby stosować coś z filtrem na włosy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, że udało Ci się je wyprowadzić na taką prostą, jaką chciałaś :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jej ostatni raz tak długie włosy miałam do komunii.. :P Pięknie są ;]

    OdpowiedzUsuń
  4. Długie mocne gęste PIĘKNE :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Spray z Wax chciałabym poznać ;) żadnego kosmetyku nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  6. podpowiesz gdzie można kupić ten Wax Pilomax? przydałoby mi się! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Twoje włosy wyglądają super jak zawsze zresztą *.* Ja na razie używam, to co mam i nie narzekam, ale mam ochotę od początku ułożyć plan pielęgnacji ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. jak ten spray Wax, obciąża włosy?

    OdpowiedzUsuń
  9. Kocham Twoje włosy :D niestety moje nigdy tak wyglądać nie będą bo farbuje :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie wyglądają twoje włosy :D Muszę też zakupić prawoślaz ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Naprawdę bogata pielęgnacja, ale efekt świetny :D

    OdpowiedzUsuń

Na komentarze/pytania odpisuję pod postem :)
Spam - kasuję,