JAK ZAPEWNIAM WŁOSOM BLASK?

Często pytacie co konkretnie używam do pielęgnacji włosów, że tak błyszczą. W przeciwieństwie do ciemnych włosów, z włosów blond jest trudniej wydobyć blask. Nie miej jednak, znalazłam na to kilka sposobów.



(zdjęcia były robione bez użycia lampy błyskowej)

1. OLEJOWANIE - Z perspektywy czasu, to właśnie regularne olejowanie włosów przyniosło u mnie największe efekty. Pamiętam to moje kombinowanie i testowanie przeróżnych olei, niekoniecznie dobranych do mojej porowatości. Z czasem poznałam swoje włosy i mimo że wychodzą one ładnie na zdjęciach, nie zawsze są idealne, bywają problematyczne. Nie sprawdzają się na moich włosach typowe oleje tj: kokosowy, makadamia, arganowy. Moje włosy o wiele bardziej wolą mieszanki olejowe (jak Trifladi), olej laurowy, z ogórecznika lekarskiego i inne mniej znane. Oleje dobiera się pod porowatość włosów, ale i to nie zawsze się sprawdza, więc trzeba testować! Pamiętajmy żeby wybierać dobre oleje! Bez chemii, parabenów, konserwantów, najlepiej czyste, 100%. Jak zaczęła się moja przygoda z pielęgnacją włosów, olejowałam je praktycznie przed każdym myciem, chociażby na godzinę, z czasem kiedy stan moich włosów się poprawiał, ograniczyłam ich stosowanie, aż do teraz, kiedy wystarcza mi użyć go 1 w tygodniu. Kiedy rano chcę zaoszczędzić czas, na noc na włosy stosuję taką mieszankę: olej Trifladi + mała porcja maski L'oreal Vitamino Color. Dzięki temu włosy rano po umyciu są niesamowicie dociążone i błyszczące. Polecam wzbogacenie odżywek i masek olejami ;). Co do olei, na chwilę obecną używam: Oleju Trifladi i Oleju Laurowego. Ogólnie od 3 lat jestem wierna marce Etja.

2. REZYGNACJA Z SUSZARKI/LOKÓWKI/PROSTOWNICY - no może nie całkowita, bo po prostownicę i lokówkę sięgam raz do roku. Po suszarkę trochę częściej, ale to i tak bardzo, bardzo rzadko. Dzięki temu, że łuski włosa nie są rozchylone, zdecydowanie włosy bardziej lśnią i nie niszczą się.

3. OSTATNIE PŁUKANIE ZIMNĄ WODĄ - podobnie jak w punkcie 2 - w ten sposób domykam łuski włosa.

4. ODŻYWKI BEZ SPŁUKIWANIA - przez jesień i zimę testowałam wiele różnych odżywek b/s. Szukałam takiej, aby w składzie były olejki lub ekstrakty + silikony. Nie dość, że włosy nabierają blasku, to dają się łatwiej rozczesać i mniej się puszą. Moim faworytem póki co jest Spray dyscyplinujący Timotei Anti Frizz (ma w składzie silikony i ekstrakt z róży jerychońskiej). Nie skleja włosów, nawilża je. Jeżeli macie włosy cieńsze od moich i jest ich mniej, mogę Wam polecić Kurację nawilżającą z Isany z olejem arganowym, babassu i olejem z pestek moreli. Na moje włosy była za słaba, ale i tak uważam, że warto na nią zwrócić uwagę.

5. PŁUKANKI - niekoniecznie te popularne jak: ze skrzypu, pokrzywy, rumiankowa, a np. miętowa KLIK, z lipy KLIK i z siemienia lnianego KLIK. Najlepiej sprawdzają się u mnie w wakacje ze świeżych mieszanek. 

6. SILIKONOWE SERA - silikony wcale nie są takie złe dla naszych włosów, oczywiście stosowane w umiarze. Ja wybieram takie sera, które oprócz silikonów mają też w składzie olejki. Aplikacja serum to ostatni krok w mojej pielęgnacji. Domykam w ten sposób łuski włosa, wygładzam je i chronię przed ich dalszym rozdwajaniem. Dodatkowo mogę liczyć na połysk ;) Przykładowe recenzje tych, które polecam:
*Mythic Oil KLIK
*Kallos Elixir Hair Beautiflying Oil KLIK
*Isana Lekki olejek KLIK

7. STAŁE NAWILŻANIE/ODŻYWIANIE WŁOSÓW - maska lub odżywka po umyciu włosów to obecnie stały rytuał w pielęgnacji włosów, nie tylko u włosomaniaczek. Każdy ma na pewno swoją ulubioną. Osobiście bardzo lubię odżywkę Timotei Drogocenne Olejki KLIK, maski Organic Oil KLIK, z Bovaxów moje włosy najbardziej polubiły się z wersją. Aktualnie testuję marokańską maskę Planeta Organica i póki co, również  jestem mile zaskoczona. Od siebie mogę jeszcze dodać, żeby uważać na produkty fryzjerskie. Nie są one złe, bo sama czasem po nie sięgam, ale czasem płacimy kolosalne ceny za nic. Dlatego warto zwrócić uwagę na skład. A teksty typu: Odżywka nadająca blask mogą okazać się jedynie ściemą Producenta.

8. LAMINOWANIE ŻELATYNĄ Z DODATKIEM MASKI/ODŻYWKI - KLIK

NAFTA KOSMETYCZNA - towarzyszyła mi na początku mojej walki o ładne włosy. Mimo że już jej nie używam, załączyłam ją do listy. Mieszałam ją zazwyczaj z maską/odżywką, dodawałam ją do maski z żółtkiem i cytryną. Najlepiej mi służyła nafta z firmy NEW ANNA COSMETICS. Wystarczy jeżeli będziecie jej używać raz w tygodniu.

24 komentarze :

  1. Piękna przemiana ;) jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się mieszać maski z olejem. Najwyższy czas :) nakładasz najpierw olej a na to maskę czy mieszasz w jakimś pojemniczku i nakładasz razem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosowałam i tak i tak. Lepsze efekty mam jak najpierw nałożę olej, a na to maskę ;)

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź! Wypróbuję i na insta pewnie napiszę o efektach :)

      Usuń
  2. U mnie stan włosów poprawił sie przez olejowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow jaka różnica. Piękne masz te włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ogromna zmiana :D Teraz faktycznie pięknie błyszczą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. oj tak olejowanie świetna sprawa tylko olej trzeba dobrać

    OdpowiedzUsuń
  6. Sera do włosów, płukanki, olejowanie... Niby podstawia pielęgnacji włosów, ale... nam się nie chce :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Staram się stosować wszystko to o czym mówisz. niestety tylko zapominam o odżywkach w spreju. Może to mi pomoże przy włosach na drugi czy trzeci dzień po myciu.

    OdpowiedzUsuń
  8. o tak, rezygnacja z źródeł nadmiernego ciepła pomaga!:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne włosy, opłaciło się o nie odpowiednio zadbać :-) . Na zdjęciu ''kiedyś'' widać dużo odstających włosków, tzw ''choinkę''. A teraz wszystkie są pięknie wygładzone. Obcinasz włosy na prosto?

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne włosy i świetny, konkretny post :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ogromna zmiana. :)
    Obserwuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Robię prawie wszystko poza regularnym laminowaniem i płukankami :D
    Chyba czas na dodatkową pielęgnację :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Przemiana fenomenalna.. podziwiam twoje włoski:-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zgadzam się z prawie wszystkim oprócz suszenia włosów suszarką :) Wiem, że u wielu osób suszarka może spowodować matowienie i przesuszenie włosów, ale odpowiednio wybrana i użyta suszarka, może włosy wygładzić i nabłyszczyć. Suszę włosy ciepłym nawiewem, a później utrwalam chłodnym i włosy są zdecydowanie bardziej gładkie i błyszczące. Zaznaczam, że nie wyciągam włosów na szczotce :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zmiana rewelacyjna :) Ale np. na mnie odżywki bez spłukiwania w ogóle się nie sprawdzają a i z suszarki też nie zrezygnuję, więc pominęłabym te wa punkty :)

    OdpowiedzUsuń

Na komentarze/pytania odpisuję pod postem :)
Spam - kasuję,