OLEJOWANIE WŁOSÓW & DEMAKIJAŻ: OLEJ LAUROWY ETJA | IDEAŁ

OLEJ LAUROWY ETJA
"Naturalny, nierafinowany, zimnotłoczony olej z wawrzynu szlachetnego. Zawiera: chlorofil, przeciwutleniacze, NNKT oraz olejki eteryczne".

Olej laurowy w pielęgnacji moich włosów to zupełna nowość. Bardzo ciekawa byłam jego działania, więc od razu zabrałam się za testowanie go. W odróżnieniu od innych olejków Etja, laurowy znajdziemy w ciemnym słoiczku. Ma świetną konsystencję, porównywałabym go do musu, aplikacja jest bardzo wygodna i przyjemna ;) Pierwsze co się rzuca w oczy, to jego zielony kolor i intensywny zapach, ale w żadnym wypadku niechemiczny.



ZASTOSOWANIE:
*Wcierany w skórę głowy, przyspiesza porost, pomaga zwalczyć łupież i stany zapalne. Dla mnie to idealna alternatywa, bo nie wyobrażam sobie wrócić do kozieradki i jej okropnego zapachu.
*Olej zmiękcza zrogowaciałą i pękającą skórę, nawilża dłonie i wzmacnia paznokcie.
*Jeden z najbardziej polecanych olei do pielęgnacji cery trądzikowej. Można nanosić go punktowo lub przygotować maseczkę na bazie glinki. Ma działanie bakteriobójcze.
*Koi bóle reumatyczne.
*Pierwszy krok w demakijażu cery.
*Dodatek do kąpieli



Jeżeli chodzi o pielęgnację włosów, wcieram go w skórę głowy, ale także nakładam go na długość włosów. Ryzykuję nawet i zostawiam go na całą noc. Mówiąc o ryzyku, mam na myśli zapach, ale wbrew pozorom nie pachnie nim wszystko dookoła. Jedynie lekko poduszka :P Po zmyciu szamponem, zapach oleju laurowego nie utrzymuje się na włosach. Moje włosiska są po nim gładkie, zdyscyplinowane. Nie elektryzują się i nie puszą. Po użyciu samego oleju, włosy nie są splątane, można je łatwo rozczesać. Olej zastępuje mi odżywkę i maskę. Wystarczy sam szampon i olej laurowy abym była zadowolona z efektu. Uwierzcie mi, że włosy są jedwabiście miłe w dotyku, takie mięsiste. Dzięki niemu wypróbowałam w końcu demakijaż olejami. Krok 1: nałożyłam odrobinę oleju, rozpuściłam go w dłoniach i okrężnymi ruchami wykonałam masaż na swojej cerze (z makijażem). Olej laurowy świetnie rozpuścił podkład. Krok 2: wystarczyło jedynie przemyć delikatnie twarz żelem. Zmieszałam go także z gotowym, kupnym peelingiem i wtarłam taką mieszankę w stopy, zwracając szczególną uwagę na pięty. Pomogłam sobie też pumeksem. Skóra jest o wiele gładsza i zdecydowanie mniej zrogowaciała.

Podsumowując, olej ten bardzo mile mnie zaskoczył. Zarówno działanie, konsystencja i opakowanie zasługują na dużą pochwałę. Zdecydowanie milej używa mi się takich ''słoiczkowych'' olejków niż w standardowych opakowaniach ;)

Jeżeli jesteście nim zainteresowani, znajdziecie go TU


SŁYSZELIŚCIE O NIM ;) ?


21 komentarzy :

  1. Zaciekawiłaś mnie tym olejem, podoba mi się kolor i konsystencja. Zdecydowanie lepiej aplikuje się na włosy :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem zaskoczona konsystencją :) Właśnie poszukuję olejków do olejowania włosów i chyba postawię na sprawdzone produkty Etja :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba się na niego skusze, wygląda zachęcająco ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz widzę zielony olej :D On się rozpuszcza w dłoniach jak kokos, czy zostaje taki ''musowaty''?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma zbitej konsystencji jak kokos, jest jak mus, ale trzeba odrobinę go rozpuścić w dłoniach żeby grudek nie było ;)

      Usuń
  5. Pierwszy raz widzę ten olej, ale podoba mi się jego wygląd - jest bardzo nietypowy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. kurcze jakoś nie zostawiłabym oleju na całą noc.... testuję jakiś olej i spoko mogę te dwie godziny w ręczniku chodzić choć przyznam że nie łatwo ale przy blogowaniu czas szybko mija

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zawsze bywa wygodnie, ale u mnie z olejami sprawdza się: "im dłużej, tym lepiej" ;)

      Usuń
  7. Trochę o nim słyszałam, bardzo ciekawy olej :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawa jestem, jak przy dłuższym stosowaniu olej spisze się w kwestii stymulacji porostu włosów. Jeśli przetestujesz - koniecznie daj znać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planuję pod koniec kwietnia, jak skończę kurację Dermena ;)

      Usuń
  9. Wygląda bardzo ciekawie, sama "poluję" już od jakiegoś czasu na olej laurowy, z tym że ja chciałabym go wykorzystać w pielęgnacji cery ;)W moim przypadku świetnie sprawdziło się mydło aleppo i jestem ciekawa czy sam olej laurowy także byłby dobrym wyborem ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Skoro ten olejek ma tyle plusów, to koniecznie muszę go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Samo istnienie oleju laurowego już było dla nas zaskoczeniem, a tu jeszcze konsystencja musu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj chyba się na niego skuszę!:)

    OdpowiedzUsuń
  13. cenę ma bardzo fajną aż weszłam na stronę producenta i mam ochotę go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Laurowego jeszcze nie miałam :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Mydła Aleppo to moj wielki ulubieniec, więc może i olej laurowy się sprawdzi? Chętnie sprawdzę!

    OdpowiedzUsuń
  16. Na mnie genialnie działa mydełko Aleppo, więc pewnie z czystym laurowym też bym się polubiła :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Konsystencja jest rzeczywiście zaskakująca :) Ja do olejowania włosów jakoś nie potrafię się zmusić, ale za to demakijaż olejkiem polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń

Na komentarze/pytania odpisuję pod postem :)
Spam - kasuję,