NAJLEPSZY OLEJEK OSTATNICH MIESIĘCY |OLEJEK TRIFLADI SWATI | JAK WPŁYNĄŁ NA POROST I WZMOCNIENIE MOICH WŁOSÓW

Na początku grudnia od Bombay bazaar otrzymałam do testów olejek trifladi Swati. Wcześniej nie miałam okazji przetestować zbyt wielu indyjskich kosmetyków, więc tym bardziej nie mogłam się doczekać aż w końcu zacznę go testować. Swoją drogą w Internecie nie ma zbyt wiele jego recenzji. Producent informuje nas, że jest to skuteczna kuracja olejowa na różne problemy z włosami i skórą głowy. Olejek ma nadać włosom połysk, redukować i przeciwdziałać wypadaniu, zwalczać łupież. Warto na początku wspomnieć o składzie, który jest rewelacyjny. Co dokładnie ma w sobie olejek :



Sesamum Indicum - olej sezamowy
Ccocos Nucifera - olej kokosowy
Helianthus Annus - olej słonecznikowy
Herbal Extract of Azadirachta Indica - ekstrakt z miodli indyjskiej
Nardostachys Jatamansi - ekstrakt z waleriany
Emblica Offcinalis - ekstrakt z liściokwiatu garbnikowego
Terminalia Bellerica - ekstrakt z barro
Terminalia Chebula - ekstrakt z haritaki
Gentiana Chirayita - ekstrakt z gentiana chirayita
Berberis Aristata - ekstrakt z berberis aristata
Pterocarpus Santalinus - ekstrakt z pterokarpusa sandałowego 
Curcuma Longa L. - ekstrakt z kurkumy długiej
Triticum Aestivum - ekstrakt z pszenicy zwyczajnej
Lavandula Angustifolia - ekstrakt z lawendy wąskolistnej
Elettaria Cardamomum - ekstrakt z kardamonu malararskiego 
Camphor - kamfora
Fragrance Q.S.- zapach


Zapach kosmetyku jak dla mnie jest ładny, bardzo intensywny, orientalny, lekko cytrusowy. Aczkolwiek członkowie mojej rodziny mówią, że nie pachnie przyjemnie, a drażniąco. Jak widać indyjskie zapachy nie każdy lubi ;). Testowałam go na dwa sposoby. Wcierałam przed myciem w skórę głowy, wykonując masaż (ok. 5 min). Olejek należy przetrzymać na włosach minimum godzinę. Dość długo, więc na jego rzecz specjalnie poranne mycie włosów przesunęłam kilka razy na popołudniowe/wieczorne. W celu wzmocnienia efektu nakładałam także czepek lub ręcznik. Nie nakładałam go przed każdym myciem, ale starałam się jak najczęściej. Zmywałam go szamponem z SLS/SLES. Czy na co dzień mam jakieś problemy skórne? Nie narzekam na wypadanie włosów. Czasem jedynie zauważam swędzenie, lekkie podrażnienie skóry głowy, jeszcze rzadziej łupież.




Używałam go także do olejowania włosów. Przed myciem wcierałam go we włosy i zmywałam tym razem łagodniejszym szamponem. Oprócz olejku nie stosowałam potem już żadnej odżywki/maski. Włosy są cudowne! Puszyste, zyskują na objętości, jakbym ich miała 2 razy więcej. Na drugi dzień są gładkie, śliskie, dawno nie miałam tak miłych w dotyku. Naprawdę rewelacja, mimo zimy, szalików, nie elektryzują się, są nawilżone. Kiedyś przy stosowaniu olejku Sesa, moje włosy jeszcze bardziej wypadały. Żadnego dobroczynnego efektu na włosy także nie zauważałam. Tutaj jest całkiem inaczej. Przez cały okres stosowania skóra głowy była odżywiona, nie wystąpił łupież ani swędzenie. Ponadto pięknie nabłyszcza włosy.
Czy wpłynął na porost? Nie wcierałam go codziennie, włosy myję co drugi dzień. Na początku grudnia stosowałam go 3 razy w tygodniu, potem dwa. Przed jego używaniem włosy mierzyły 80,5 cm, teraz mają 82,5 cm.




Olejek ma pojemność 100ml, jest dość wydajny, używałam go i do skóry głowy i do reszty długości ;) Po miesiącu zostało mi jeszcze 50ml produktu. Jedyną jego wadą jest bardzo szybko brudzące się opakowanie. Kosztuje 23zł i możecie kupić go TU

Podsumowując, jestem bardzo zadowolona z Olejku Trifladi Swati. W tym roku przetestowałam naprawdę wiele przeróżnych olei i muszę powiedzieć, że ten był chyba najlepszy. Mój plan pielęgnacyjny na 2017 r. to wprowadzenie większej ilości kosmetyków do włosów naturalnych, o dobrym składzie. Na pewno prędko się z nim nie rozstanę. Polecam.


14 komentarzy :

  1. Ciekawe czy by sie u mnie sprawdził. Masz bardzo ładne włosy! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. opakowanie opakowaniem grunt że produkt zacny:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Olejku nie znam, ale Twoje włosy robią wrażemie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. wpadły mi te olejki w oko jak i inne indyjskie. Ta firma kojarzy mi sie z Khadi. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne włosy :) A do tego sklepu na pewno zajrzę, bo bardzo lubię naturalne kosmetyki i metody pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie słyszałam o tym olejku, ale fajnie, że jesteś zadowolona z efektów ;)

    Mój blog - HELLO-WONDERFUL
    Pozdrawiam cieplutko:*

    OdpowiedzUsuń
  7. lubię takie mieszanki olejów nakładać na długość ;) myślę, że sprawdził by się u mnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super :) Do wypróbowania zdecydowanie, bo firma SWATI pozytywnie mnie zaskoczyła swoim indygo. Skończyłam kurację sesą, teraz planuję jednolity olejek jak łopian lub rycyna a potem kolej na dalsze hinduskie testowanie :) O SWATI będę pamiętać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ide opłukać na ich stronę, ma fajny i pokaźny skład. Podoba mi się zwłaszcza że lubię olejki 😊 chyba się skuszę na niego 😊

    OdpowiedzUsuń
  10. nie znam żadnego oleju z jego składu, ja ostatnio odkryłam u siebie z nasion bawełny i jestem po trzeciej aplikacji i jestem zachwycona! chyba odkryłam już na początku roku świetny olej :)

    OdpowiedzUsuń

Na komentarze/pytania odpisuję pod postem :)
Spam - kasuję,