NIEDZIELA DLA WŁOSÓW 37 ( KOLEJNEJ NIE BĘDZIE)

Jeżeli myślałyście, że rezygnuję z tej serii, to Was nabrałam ;) Ponieważ zbliża się majówka i długo oczekiwany przeze mnie wyjazd, za tydzień NdW się nie pojawi. A tym razem zapraszam Was na Niedzielę z nowościami ;)


Olejowanie na ok.1.5h przed myciem Olejem Krokoszowym z Etji
Na ponad godzinę maść końska wtarta w skalp przed myciem
Mycie szamponem odbudowującym z Yves Rocher
Maska rozświetlająca Marion, za 1,40 aż żal było nie spróbować :P
Na końcówki eliksir Toni&Guy






I w warkoczu:



Jestem po podcięciu włosów maszynką i póki co dalej jestem zadowolona. Włosy bardzo fajnie się układają. Moje włosy protein nie lubią, stąd rzadko widzicie je u mnie na blogu. Dziś jednak saszetka z Mariona spisała się całkiem okej. Zawarty w maseczce jedwab i olejek z migdałów fantastycznie wygładziły włosy. Gdybym nie wysuszyła ich dziś, myślę, że efekt byłby jeszcze lepszy. Kłaki pięknie pachną, są nawilżone i ''leciutkie''. Mimo słabej pogody, postanowiłam dziś porobić zdjęcia w plenerze ;)

JAK WAM SIĘ PODOBAJĄ ;)? 

+ byłabym wdzięczna gdybyście polecili mi jakąś fajną szczotkę do włosów takich jak moje, oprócz TT i Khaji ani innych z dzika









Czytaj dalej

MAŚĆ KOŃSKA NA POROST HIT CZY KIT? + WIZYTA U FRYZJERA

Przy wielu NdW wspominałam Wam, że marzy mi się już wizyta u fryzjera i odświeżenie końcówek. Niestety musiałam czekać do końca miesiąca, bo byłam ciekawa ile urosły mi włosy po wcierce na porost, a dokładnie Maści Końskiej. Przeczytałam wiele pozytywnych opinii na jej temat, więc spróbowałam. I co? I nic...

Mój przepis:



Kupiłam na wypróbowanie wersję saszetkową. Maść rozcieńczyłam z odrobiną wody i wcierałam na co najmniej 30 minut przed myciem. Włosy myje przeważnie co 2 dzień. Mój skalp jest odporny, nie czułam żadnego rozgrzania, pieczenia itp. Po 25 dniach włosy nie drgnęły ani 0.5cm.
Zaraz przed pomiarem kupiłam kolejną saszetkę i nie mam zamiaru zaprzestać kuracji, ale tym razem będę wcierać maść na dłużej + nie rozcieńczałam już jej, tylko dodałam do resztek z poprzedniej.

Dziś zadzwoniłam rano do fryzjera i akurat mieli wolny termin na południe, a że dziś mam wolne, zdecydowałam się na podcięcie końcówek. Wybrałam ten sam salon, w którym podcinałam włosy w grudniu i byłam zadowolona.

Telefonicznie zapytałam się dziś o podcięcie włosów maszynką. Ta sama cena, Pani powiedziała, że można, ale wpierw musi zobaczyć włosy i ocenić.


I udało się ;)

Dostałam pochwałę od Pań Kosmetyczek na temat długości i o dziwo pierwszy raz fryzjerka powiedziała, że włosy nie są aż tak bardzo zniszczone. Nie mierzyłam, więc nie wiem ile poszło cm. Powiedziała, że teraz, po odświeżeniu wyglądają zdrowo i po maszynce wolniej się rozdwajają. Zobaczymy. Salon w ofercie ma też podcinanie na gorąco nożyczkami i chyba skorzystam z tego przy następnej wizycie. Póki co jestem zadowolona i efekt mnie satysfakcjonuje!




rozdanie u skinandtheacne
Czytaj dalej

BARDZO DOBRY SZAMPON Z SLES


Kto zagląda na mojego bloga regularnie, wie, że moje włosy bardzo lubią produkty Balea. Nie sądziłam, że wśród nich mogę znaleźć perełkę jaką jest SZAMPON DO WŁOSÓW FARBOWANYCH z granatem i owocami goji. Moje włosy farbowane nie są, ale ja akurat zawsze patrz na skład, a że tam nie ma nic co mogłoby mnie zniechęcić do jego przetestowania, to czemu nie ;) Za czasów mojego farbowania włosów, pamiętam, że używałam chyba z Schaumy lub Garniera jakiś produktów z granatem (przeznaczonych do włosów farbowanych). Ja osobiście uważam, że akurat ten owoc nie przedłuża trwałości koloru, ale to tylko moja opinia. Wracając do szamponu....

Dotychczas w  moje ręce nie wpadł jeszcze tak przepięknie pachnący szampon jak ten ! Boski, fantastyczny, orzeźwiający, lekko owocowy ! Kupiłam go jesienią, ciężko mi jest określić jego wydajność, bo jak przystało na włosomaniaczkę, oprócz tego, mam też z 5-6 innych :P
Nie mam wrażliwego skalpu, tak naprawdę mogę myć cały czas włosy szamponem z SLES i nic im się nie dzieje. Bardzo dobrze oczyszcza skórę głowy, ale nie jest to jakiś DRAPAK. Nie ma silikonów, nie obciąża, nie powoduje ''przyklapu''. Skóra głowy jest odświeżona. Nie mam problemu z rozczesaniem włosów zaraz po. Świetnie zmywa oleje. Gdzieś spotkałam się z określeniem, że szampony z SLES do końca wymywają działanie olei. U mnie nic takiego nie występuje. Zawsze po jego użyciu jestem zadowolona z efektu. Dobrze się pieni. Włosy nie są szorstkie, a wręcz przeciwnie. Spokojnie raz na jakiś czas moja pielęgnacja mogłaby się składać tylko z tego produktu. Wiem, że w DM można go nabyć za grosze, ja stacjonarnie zapłaciłam  7zł. Z tych dobrych składników w szamponie mamy m.in: witaminę b3, ekstrakt z owoców goji, ekstrakt z granatu.
Niby szampon ma tylko za zadanie myć, ten jednak daje od siebie coś więcej ;)


AQUA · SODIUM LAURETH SULFATE · COCAMIDOPROPYL BETAINE · SODIUM CHLORIDE · CITRIC ACID · PANTHENOL · NIACINAMIDE · ALCOHOL · SODIUM ACETATE · ISOPROPYL ALCOHOL · LYCIUM BARBARUM FRUIT EXTRACT · PUNICA GRANATUM FRUIT EXTRACT · PARFUM · GLYCOL DISTEARATE · GLYCERIN · PEG-40 HYDROGENATED CASTOR OIL · POLYQUATERNIUM-10 · HYDROXYPROPYL GUAR HYDROXYPROPYLTRIMONIUM CHLORIDE · ETHYLHEXYL SALICYLATE · LAURETH-4 ·  BENZOPHENONE-4 · BUTYL METHOXYDIBENZOYLMETHANE · SODIUM BENZOATE · POTASSIUM SORBATE · BENZYL ALCOHOL · LINALOOL · HEXYL CINNAMAL · LIMONENE.


UŻYWACIE PRODUKTÓW BALEA ;)?


Zapraszam na mojego Instagrama, tam więcej o kosmetykach i pielęgnacji ;)
Czytaj dalej

NIEDZIELA DLA WŁOSÓW 36 + MIEJSCE NA WASZE LINKI

Nie miałam zbytnio pomysłu na tę niedzielę dla włosów, w dodatku jak widzę swoje zniszczone końcówki, aż się odechciewa robić zdjęcia :P Czekam do końca miesiąca, robię pomiar, bo jestem ciekawa czy włosy coś drgnęły po maści końskiej i marsz do fryzjera!!




Co użyłam tym razem?
1. Tradycyjnie przed myciem na skalp maść końska rozcieńczona z wodą na porost.
2. Fenomenalny szampon z SLS do włosów farbowanych Balea, zdenkowałam go! Postaram się niedługo wrzucić jego recenzję.
3. Rosyjska maska organiczna z kiełkami pszenicy na ok. 30 minut, również jest warta recenzji ;)
4. Płukanka rumiankowa do włosów (ostatnie płukanie)
5. Serum Elseve na końcówki

Może najpierw kilka słów o produktach, ciężko cokolwiek powiedzieć o Elseve, bo użyłam go dopiero raz. Maska i szampon nie mają silikonów, więc zaraz jak wyschły, włosy były lekko spuszone i skołtunione, ale ogólnie Niedziela na +. Miłe w dotyku, gładkie, dobrze się układały ;)





Dajcie znać co sądzicie i czy wolicie oglądać moje włosy rozpuszczone, w warkoczu czy kucyku :P
+ZOSTAWIAM MIEJSCE NA WASZE LINKI
(cały czas ogarniam Linkkz, nie wiem dlaczego tym razem jest  bez zdjęć ;/, prawdopodobnie trzeba dokupić pełny dostęp)



Czytaj dalej

BOX KOSMETYKÓW O WARTOŚCI 179ZŁ KUPIONY ZA 49ZŁ

Zapewne każda z Was zna słynne pudełka wypełnione kosmetykami, które co miesiąc prezentują blogerki lub vlogerki, najczęściej w ramach współpracy. Idea tych pudełek bardzo mi się podoba, bo naprawdę możemy zaoszczędzić trochę pieniędzy, a przy okazji poznać nowe dla nas marki kosmetyków. Ja nie należę do osób, które mają wykupioną subskrypcję. To dopiero mój drugi Box. Pierwszy nabyłam w 2013r, w ciemno kupiłam paczkę po brzegi wypełnioną kosmetykami Paese, z której byłam zadowolona. Tym razem skusiłam się na Joybox'a. Jest to edycja limitowana!
Za 49zł (łącznie z wysyłką kurierem) otrzymamy 5 pełnowartościowych produktów, które są warte 179zł. Tak, to prawda! Sama sprawdziłam! Jeżeli jak ja, jesteście fanami olei, lubicie wprowadzać je do pielęgnacji włosów, czy też twarzy, lub po prostu cenicie sobie kosmetyki z L'oreal Paris, powinnyście być zadowolone. 

CO KRYJE W SOBIE BOX?


Jak na włosomaniczkę przystało, zacznę od kosmetyków włosowych, z których najbardziej jestem zadowolona. Przy okazji w nawiasach będę umieszczać regularną cenę produktów w drogeriach.

1. L'Oreal Paris, Elseve, Magiczna Moc Olejków, odbudowujący eliksir do włosów (29,99)





Wiele dobrego o nim słyszałam, moje końcówki mimo pielęgnacji, rozdwajają się w błyskawicznym tempie. Mam nadzieje, że serum to będzie je dobrze chronić, a jednocześnie dociążać. Do składu nie mogę się przyczepić, w takich serach szukam właśnie silikonów + olei. Olej kokosowy, olej rumiankowy, olej słonecznikowy, wyciąg z kwiatu lotosu, olej z nasion lnu, gardenia tahitańska, ekstrakt z dzikiej róży, olej sojowy

Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Chamomilla Recutita Extract/Matricaria Flower Extract, Cocos Nucifera Oil/Coconut Oil, Helianthus Annus Seed Oil/Sunflower Seed Oil, Nelumbium Scepiosum Extract/Nelumbium Speciosum Flower Extract, Benzyl Alcohol, Cinnamal, Linalool, Linum Usitatissimum Flower Extract, Caprylic/Capric Triglyceride, Gardenia Tahtensis Flower Extract, Rosa Canina Flower Extract, Bisabolol, Glycine Soja Oil/Soybean Oil, Parfum/Fragrance (F.I.L. CI168954/1).

2. L'Oreal Paris, Elseve, Magiczna Moc Olejków, odżywka do włosów, olejek w kremie (19,99)




Dawno nie używałam żadnej odżywki b/s. Moje włosy zazwyczaj jest ciężko ujarzmić i wygładzić, więc mam nadzieje, że się sprawdzi. Producent informuje nas tu o kremowej formule, blasku, miękkości i jedwabistej gładkości. Co do składu, nie ma tragedii jak na drogeryjną odżywkę. 

AQUA / WATER, CETEARYL ALCOHOL, COCOS NUCIFERA OIL / COCONUT OIL, CETYL ALCOHOL, CETYL ESTERS, CI 15985 / YELLOW 6, CI 19140 / YELLOW 5, CHAMOMILLA RECUTITA EXTRACT / MATRICARIA FLOWER EXTRACT, LACTIC ACID, PHENOXYETHANOL, BEHENTRIMONIUM METHOSULFATE, TRIDECETH-6, CHLORHEXIDINE DIGLUCONATE, HELIANTHUS ANNUUS SEED OIL / SUNFLOWER SEED OIL, NELUMBIUM PECIOSUM EXTRACT / NELUMBIUM SPECIOSUM FLOWER EXTRACT, BENZYL ALCOHOL, CINNAMAL, LINALOOL, LINUM USITATISSIMUM FLOWER EXTRACT, AMODIMETHICONE, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, CARAMEL, GARDENIA TAHITENSIS FLOWER EXTRACT, ROSA CANINA FLOWER EXTRACT, BISABOLOL, BHT – CETRIMONIUM CHLORIDE, GLYCINE SOJA OIL / SOYBEAN OIL, PARFUM / FRAGRANCE. (F.I.L. C171304/1)

3. L'Oreal Paris, Nutri-Gold Olejkowy Rytuał, olejek do twarzy, odżywiający, przywracający witalność, skóra sucha (34,99)




Już dawno chciałam wprowadzić do swojej pielęgnacji cery olejki, które WCALE NIE MUSZĄ JEJ ZAPYCHAĆ! Myślałam początkowo o Evree, ale jak zobaczyłam w Boxie ten z L'oreal, myślę sobie czemu nie ;) Ilość ekstraktów i olei robi wrażenie. Myślę, że nadałby się także do włosów, np poprzez wtarcie kropelki;)

CAPRYLIC/ CAPRIC TRIGLYCERIDE, OLEA EUROPAEA OIL/ OLIVE FRIUT OLI, SIMMONDSIA CHINENSIS OIL/ JOJOBA SEED OIL/ SUNFLOWER SEED OIL, ROSA CANINA FRIUT OIL, PARFUME, FRAGRANCE, ZEA MAYS OIL/ CORN OIL, PRUNUS ARMENIACA KERNEL OIL / APRICOT KERNEL OIL, PASSIFLORA EDULIS OIL/ PASSIFLORA EDULI SEED OIL, ORYZA SATIVA BRAN OIL / RICE BRAN OIL, TOCOPHEROL, LIMONENE, PELARGONIUM GRAWEOLENS FLOWER OIL, CITRUS AURANTIUM DULCIS PEEL OIL/ ROSEMARY LEAF OIL, GERANIOL, ORIGANUM MAJORANA LEAF OIL, LAVANDULA ANGUSTIFOLIA OIL/ LAVENDER OIL, ANTHEMIS NOBILIS FLOWER OIL, LAVANDULA HYBRIDA OIL, CUCUMIS SATIVUS FRUIT EXTRACT/ CUCUMBER FRUIT EXTRACT, BENZYL ALCOHOL, CITRAL, CURCUMA LONGA EXTRACT/ TURMERIC ROOT EXTRACT, EUGENOL, COUMARIN, SCLAREOLIDE, ROSA SPP/ ROSE FLOWER OIL, JASMINUM OFFICINALE EXTRACT / JASMINE EXTRACT, ALPHA-ISOMETHYL IONONE (F.I.L D159186/5).


A teraz produkty, które są częścią prezentu dla taty ;)


4. L'Oreal Paris, Nutri-Gold Olejkowy Rytuał, odżywczy krem-olejek, odżywiający, redukujący oznaki zmęczenia, skóra sucha (34,99)
AQUA/WATER, GLYCERIN, DIMETHICONE, ALCOHOL DENAT.,PARAFFINUM LIQUIDUM/MINERAL OIL, LIMNANTHES ALBA SEED OIL/ MEADOWFOAM SEED OIL, BUTYROSPERUMUM PARKII BUTTER / SHEA BUTTER, BIS-BEHENYL/ ISOSTEARYL/ PHYTOSTERYL DIMER DILINOLEYL DIMER DILINOLEATE, C30-45 ALKYL DIMETHICONE, PEG-20 STEARATE, ARGANINA SPINOSA OIL / ARGANINA SPINOSA KERNEL OIL, SILICA, ROSA CANINA FRUTI OIL, ROSMARINUS OFFICINALIS LEAF OIL / REOSEMARY LEAF OIL, JASMINUM OFFICINALE EXTRACT / JASMINE FLOWER EXTRACT, TIN OXIDE, PEG-STEARATE, STEARYL ALCOHOL, CERA MICROCRISTALLINA / MICROCRYSTALILINE WAX, PARAFFIN, POTASSIUM HYDROXIDE, LAVANDULA ANGUSTIFOLIA OIL / LAVENDER OIL, ROYAL JELLY EXTRACT, CARBOMER, CALCIUM PANTOTHENATE, GLYCERYL STEARATE, SODIUM HYALURONATE, 2-OLEAMIDO-1,3-OCTADECANEDIOL, AMMONIUM POLYCRYLDIMETHYLTAURAMIDE / AMMONIUM POLYACRYLOYLDIMETHYL TAURATE, DISODIUM EDTA, PROPYLENE GLYCOL, HYDROGENATED POLYISOBUTENE, HYDROLYZED SOY PROTEIN, CAPRYLOYL SALICYLIC ACID, SYNTHETIC FLYORPHLOGOPITE, ACRYLATES / C10-30 ALKYL ACRYLATE CROSSPOLYMER, OCTYLDODECANOL, PENTAERYTHRITYL TETRA-DI-TBUTYL HYDROXYHYDROCINNAMATE, PHENOXYETHANOL, CI 14700/ RED 4, CI 19140/ YELLOW 5, CI 77891 / TITANIUM DIOXIDE, LINALOOL, GERANIOL, EUGENOL, COUMARIN, LIMONENE, CITRAL, CITRONELLOL, BENZYL ALCOHOL, PARFUM/ FRAGRANCE (F.I.L B166002/2).
5. L'Oreal Paris, Nutri-Gold Olejkowy Rytuał, krem-maska, skóra sucha, na noc, (36,49)

Aqua/Water, Alcohol Denat., Glycerin, Dimethicone, Triethanolamine, Carbomer, Arganina Spinosa Kernel Oil, Polyacrylamide, Rosa Canina Fruti Oil, Imperata Cylindrica Root Extract, Rosmarinus Officinalis Leaf Oil/Reosemary Leaf Oil, Tin Oxide, C13-14 Isoparafin, Lavandula Angustifolia Oil/Lavender Oil, Royal Jelly Extract, Dimethiconol, Sodium Citrate, Sodium Hyaluronate, Silica, Propylene Glycol, Caprylyl Glycol, Citric Acid, Laureth-7, Synthetic Fluorphlogopite, Biotin, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Tocopheryl Acetate, Propyl Gallate, Phenoxyethanol, CI 14700/Red 4, CI 19140/Yellow 5, CI 77891/Titanium Dioxide, Linalool, Geraniol, Eugenol, Coumarin, Limonene, Citral, Citronellol, Benzyl Alcohol, Parfum/Fragrance (F.I.L B162981/10).

Obydwa kremy oprócz olejków, mają na początku składu silikony. Ja dopiero co zaczęłam być zadowolona ze stanu swojej cery. Mogę śmiało wychodzić na ulicę bez makijażu i nie chcę tego zmieniać. Moja skóra ma tendencję do zapychania, więc póki co zostaję przy swoich ulubionych kremach. Mój tata już testuje krem na noc i jest zadowolony. Krem-maska przepięknie pachnie olejkiem z lawendy, ma fantastyczną konsystencję, luksusowe opakowanie i dobrze nawilża.




Przygotowanie postu trochę mi zajęło. Mam nadzieję, że krótkie opisy przydadzą Wam się, nawet jeśli nie macie teraz zamiaru kupować całego pudełka. Polecam śledzenie Rossmannowej gazetki, tam dość często jakieś promocje na kosmetyki L'oreal ;)
Osobiście wolę kupować boxy po ukazaniu ich zawartości. Ostatnio miałam ochotę na marcowego, niby czekoladowego Shinyboxa. Myślałam sobie, że to będzie konkretnie czekoladowe, fajne pudełko, że znajdzie się w nim jakiś czekoladowy balsam czy coś w tym stylu, a tu klops. Jak zobaczyłam zawartość, byłam zadowolona, że go nie zamówiłam.



+Jak mogliście zauważyć staram się dodawać posty systematycznie, co 2 dzień. W związku z pracą i studiami, pisaniem pracy mgr, może wyjść inaczej, za co przepraszam. Jestem częściej na Instagramie KLIK. Zapraszam ;)

Jeżeli znacie inne fajne boxy (do 50zł) dajcie mi koniecznie znać ;)


EDIT: WSZYSTKIE PUDEŁKA WYKUPIONE ;(



Rozdanie u zamglonaiw
Czytaj dalej

MOJE SPRAWDZONE SPOSOBY NA ROZJAŚNIENIE/PRZYCIEMNIENIE WŁOSÓW BEZ UŻYCIA HENNY, FARBY, ROZJAŚNIACZA

Przedstawiam Wam sposoby, które naprawdę działają. Dzięki nim lekko rozjaśnicie/przyciemnicie swoje włosy. Jedynym warunkiem jest BYCIE CIERPLIWYM. Pamiętajcie , że nagle z włosów blond nie zrobią Wam się ciemno brązowe/czarne i na odwrót. Mówię tu o delikatnym efekcie, który ja sama uzyskałam, swoją drogą nieświadomie. Co więcej, 1-2 aplikacja nic Wam nie dadzą. Ważna jest systematyczność. 


JAK PRZYCIEMNIĆ ?

* OLEJ AMLA


Olej ten kupiłam w grudniu. Używałam go regularnie, 1-2 w tygodniu. Po 2-3 miesiącach używania kilka osób pytało się mnie czy coś robiłam z włosami, bo są wyraźnie ciemniejsze. Mój naturalny kolor to średni/ciemny blond. Aktualnie na górze są brązowe, a reszta jest ciemnego blondu. Olejowałam nim włosy zwykle na noc. Przy zakupie nie sprawdziłam, że jest dla brunetek :P Efekt mnie nie zmartwił, wręcz przeciwnie. Co więcej, powiem Wam, że póki co jest to dalej mój ulubiony olej. Fantastycznie nabłyszcza włosy, wygładza, nawilża. Olejek jest bardzo wydajny, od grudnia mam jeszcze 40%. Polecam na wypróbowanie kupić najmniejszą, 90ml pojemność ;)

Czego jeszcze możecie spróbować ?
*Płukanki z kory dębu
*Płukanki z parzonej kawy
*Płukanki z łupin orzecha włoskiego
*Oleju rycynowego



JAK ROZJAŚNIĆ ?

PŁUKANKA RUMIANKOWA


PRZY WYBORZE ZIÓŁ (DO PŁUKANEK CZY DO PICIA) KUPUJCIE SYPKIE, A NAJLEPIEJ ZEBRANE I USUSZONE WŁASNORĘCZNIE. Te sklepowe, w torebkach są gorsze.

Chcąc nadać na lato włosom refleksy, kupiłam rumianek ;) Co do proporcji, ja używam łyżkę rumianku na 0,5l wody i tyle mi wystarczy. Zioła mogą, ale wcale nie muszą wysuszać (moje włosy są tego przykładem), ale jeżeli jeszcze nigdy nie robiliście sobie rumiankowej płukanki, myślę, że optymalnie będzie wykonywać ją 1x w tygodniu. Na wiosnę/lato często do niej wracam ;)

Czego jeszcze możecie spróbować ?
*Płukanki z cytryny
*Dodania kilku kropel cytryny do szamponu
*Płukanki z rabarbaru
*Maseczki z dodatkiem miodu i cytryny


WŁOSY FARBOWANE
Oczywiście można spróbować składników powyżej, ale przy włosach farbowanych to może nie wystarczyć. Najprostszym sposobem na wypłukanie koloru jest:
*szampon przeciwłupieżowy lub jakiś inny z mocnym detergentem
*mieszanka szamponu i sody oczyszczonej, która wypłukuje barwnik z farby. Możemy nią myć włosy. (uwaga na wysuszenie - zaraz po -dużo nawilżamy)



MOŻE MACIE JESZCZE JAKIŚ SKUTECZNY SPOSÓB ? ;)
Czytaj dalej

NIEDZIELA DLA WŁOSÓW 35 Z NOWOŚCIAMI + MIEJSCE NA WASZE LINKI

Pielęgnacja z wieloma nowościami. Na lato chcę nadać włosom refleksy, więc w ruch idzie płukanka rumiankowa. Do tego nabyłam nową odżywkę w sprayu. Chciałam jakąś z Glisskura, ale wszystkie mają keratynę, więc zaopatrzyłam się w tę z Joanny za ok. 5 zł ;)


1. Standardowo,  jak przed każdym myciem, wcierka na skalp (końska maść) na porost.
2. Mycie odżywczym szamponem Yves Rocher bez SLS (recenzja jedna notka wstecz)
3. Maska organiczna na ok 30 minut intensywne odżywienie. Więcej o niej TU
4. Płukanka rumiankowa (jako ostatnie płukanie)
5. Zabezpieczenie końcówek eliksirem Toni&Guy
6. Na prawie suche włosy parę pryśnięć odżywką z Joanny z aloesem i jaśminem.




Pielęgnacja na plus, włosy nabrały objętości, wyglądają na zdrowe mimo sporych rozdwojeń na końcach. Są mięciutkie w dotyku i nawilżone, po paru godzinach ciut się zelektryzowały, ale i tak jestem na tak ;) Mam jeszcze jedną maskę z tej serii i chyba także zostanie ona moim ulubieńcem. Mimo małej objętości (30ml) jestem z nich bardzo zadowolona. Lepiej spisują się od Banii Agafii. Po drugim wypróbowaniu odżywki w sprayu jestem również pozytywnie zaskoczona ;) Jeszcze mokre włosy były w kucyku, stąd lekkie fale ;)

Jak Wam się podobają? Coś Wam wpadło w oko ?

JEŻELI MACIE OCHOTĘ, MOŻECIE DODAĆ SWOJĄ NDW



Czytaj dalej

RECENZJA BARDZO DOBREGO DELIKATNEGO SZAMPONU, DO STOSOWANIA NA CO DZIEŃ

Dzisiejsza recenzja dotyczyć będzie jedwabistego szamponu odżywczego z Yves Rocher. To mój drugi kosmetyk do włosów z tej firmy. Wcześniej zrecenzowałam dla Was odbudowujący olej KLIK. Bardzo lubię stoiska Yves Rocher i kupowanie ich produktów stacjonarnie. Nigdy na wejściu nie jestem zasypywana pytaniami: Co podać? W czymś pomóc? Ja wiem, że taka praca tych Pań, ale jak mam u siebie stoisko Golden Rose i tylko podejdę obczaić cenę lakieru od razu zostaje zasypywana dziesiątkami pytań. Po prostu nie lubię tego, być może dlatego zazwyczaj wybieram zakupy online. W Yves Rocher (akurat mówię o Warszawie) mogę spokojnie wszystko obejrzeć + przeanalizować składy ;). Jeżeli chodzi o szampony, ich oferta jest bardzo bogata. Na duży plus zasługują także ceny szamponów. Za swój zapłaciłam 9.90. Jak tylko wykończę ten, z pewnością kupię ich kremowy. Ciekawa jestem jak będzie się sprawdzał w takiej formie. Co do tego cudeńka:




Ma bardzo przyjemną konsystencję, nie za gęstą, nie za rzadką. Dobrze oczyszcza skórę głowy, nie podrażnia jej, nie przetłuszcza. W miarę dobrze się pieni. Moje włosy na drugi dzień wyglądają tak samo świeżo jak od razu po umyciu. Lubię w nim to, że dobrze zmywa oleje. Faktycznie lekko poprawia kondycję włosów, są bardziej nawilżone niż dotychczas, ale jako włosomaniaczka, zawsze oprócz szamponu, stosuję coś jeszcze :P Ponadto pięknie pachnie, tak delikatnie, subtelnie niechemicznie ;) Na włosach ten zapach jest także odczuwalny. Zużyłam 1/4 opakowania, a myłam nim włosy jakieś 6 razy, więc wydajność nie najgorsza. Ja do mycia używam 2 porcji, czasem 3 jak zmywam olej. Jak już wspomniałam wcześniej, jest tani. Pod względem wysyłki, zdecydowanie bardziej się opłaca kupowanie stacjonarnie lub na allegro. Przy kupnie powiedzmy jednego tylko szamponu, Yves Rocher ma bardzo drogą wysyłkę. Rodzai jest wiele, więc z pewnością każda z nas dobierze odpowiedni do skóry głowy ;)
Co do składu, nie jest to 100% naturalny, rewelacyjny skład, a niby 98% jest pochodzenia naturalnego? Hmmm. Nie mniej jednak dla mnie  ważne jest to, że nie ma SLS, a jego łagodniejszy odpowiedni ALS. Nie ma silikonów, więc będzie dobry do włosów cienkich, przetłuszczających, skłonnych do obciążenia. Nie znajdziemy tu także parabenów i barwników. Pamiętajmy, nie popadajmy w panikę jeżeli chodzi o składy ;) Na plus to, że zawiera Pantenol, proteiny pszenicy, ekstrakt z ziarna owsu. Moje średnioporowate włosy uwielbiają pszenicę w pielęgnacji. Olej spisywał się fenomenalnie, więc przy wyborze szamponu, na 99% wiedziałam, że ten akurat się u mnie sprawdzi ;)

Kuszą Was produkty Yves Rocher ;) ?

+ZAPRASZAM WAS NA MOJEGO INSTAGRAMA ;) KLIK

Korzystając z okazji, niedawno Anwen opublikowała post z ulubionymi włosowymi blogami + z Waszymi linkami. W kilku z nich padła moja nazwa bloga. Jeszcze wcześniej dziewczyny opisywały swoje ulubione blogi kosmetyczne (nie tylko włosowe) i także w niektórych się znalazłam. Nie wiem jak opisać tę radość, ale bardzo się cieszę, naprawdę. Dzięki takim wpisom aż chcę się prowadzić dalej bloga. Jeszcze raz dziękuję serdecznie <3
Czytaj dalej

NOWE OLEJE DO PIELĘGNACJI WŁOSÓW | MOJE WŁOSY W MARCU, PLAN NA KWIECIEŃ

JAK SIĘ MIAŁY MOJE WŁOSY W  MARCU?
Zaplanowane na marzec wcieranie Antyoksydacyjnego Sprayu i Niger Seboradin wyszło mi średnio, a nawet słabo. Często zapominałam o tym przed myciem. Ogólnie rzecz biorąc, nie darzę sympatią wcierek, bo jeszcze żadna nie spowodowała porostu większego niż 1cm, więc motywacji nie było. Włosy leciutko skróciłam, bo zaledwie 0.5cm. Potem się okazało, że nożyczki zmiażdżyły mi tylko włosy ;/ Czekam do końca kwietnia i idę do fryzjera podciąć włosy (już na 101%). Akurat będzie wiosna pełną parą i skończy się ocieranie o szaliki, czego moje włosy nie znoszą. Póki co mierzą 78cm, więc standardowo urosły centymetr. Wyjątkowo w ubiegłym miesiącu byłam z nich zadowolona, mało kiedy się puszyły i elektryzowały. Ponoć też lekko ściemniały od Amli, kilka osób pytało się mnie czy je farbowałam. Ja tego nie zauważyłam ;) Różnica wynika z oświetlenia. Przykład poniżej:


WŁOSY W MARCU

PLANY NA KWIECIEŃ

-Wcierka z końskiej maści (już wcieram od końca marca) 
-Więcej płukanek (korzeń mydlnicy, rumianek)
- Olejowanie olejami Etja

Wiecie, że moje włosy uwielbiają olejowanie. Po naprawdę regularnym stosowaniu i bycia cierpliwym, widać efekty, z których jestem bardzo zadowolona. Włosy są nawilżone i pięknie błyszczą. Jak przystało na włosomaniaczkę, przetestowałam już chyba z 20 różnych olei. Nie mniej jednak dalej jestem ciekawa działania innych.
Z firmą Etja miałam już przyjemność współpracować, teraz dostałam propozycję jej kontynuacji.
Wpadło więc trochę nowości. Oleje tej firmy już znam, więc śmiało mogę powiedzieć, że są naprawdę wysokiej jakości. Nie są przeznaczone tylko do pielęgnacji włosów, możemy stosować ich także do kąpieli, jako balsam do ciała czy też do pielęgnacji twarzy. Eteryczne zaś są idealne do domowych maseczek na włosy czy też płukanek, dobrze działają na skalp. Można ją także stosować jako zapach w kominku.


OLEJ KROKOSZOWY BIO
"Tłoczony na zimno olej z krokosza barwierskiego Carthamus Tinctorius. Zawiera największą ilość kwasu linolowego ze wszystkich olejów roślinnych. Oprócz tego zawiera kawas olejowy oraz kwas palmitynowy, a także witaminy A i E. Olej z krokosza bawarskiego to olej do skóry tłustej i trądzikowej. Działa przeciwzapalnie, redukuje wypryski oraz zanieczyszczenia".

OLEJ Z PESTEK DYNI BIO
"Olej zimno tłoczony, otrzymywany z wyłuskanych pestek dyni i oczyszczony w procesie sedymentacji. Zawiera około 80% nienasyconych kwasów tłuszczowych, witaminy A, C, E i K, B1, B2, B6 oraz betakaroten. Olej ma działanie uelastyczniające, zapobiega powstawaniu rozstępów. Dzięki dużej zawartości potasu ma działanie rozjaśniające blizny i przebarwienia. Doskonały do każdego rodzaju skóry, szczególnie dla cery dojrzałej".

OLEJ RYCYNOWY BIO 
"Tłoczny na zimno olej z ekologicznych nasion rącznika pospolitego (Rycyny). Olej rycynowy jest głównie bogaty w kwas rycynolowy (ok. 85%). Zawiera również kwas oleinowy, stearynowy, linolowy oraz witaminy A, E. Stosowany zewnętrznie wykazuję działanie nabłyszczające i ochronne. Jest najbardziej błyszczącym olejem roślinnym dlatego stosowany jest jako główny surowiec przy produkcji pomadek i błyszczyków. Posiada dodatkowo zbawienne działanie na włosy, brwi, rzęsy i paznokcie. Odbudowuję strukturę włosa, zapobiega ich wypadaniu, rozdwajaniu  oraz wysuszeniu. Przywraca im niezwykłą gęstość i naturalny blask. Okłady z oleju rycynowego są najczęściej polecanym środkiem na łupież. Doskonały do każdego rodzaju skóry".

OLEJ BRZOSKWINIOWY
"Filtrowany olej otrzymywany z pestek brzoskwini w wyniku tłoczenia na zimno. Lekki olej podobny w składzie do oleju ze słodkich migdałów. Zawiera wysoką zawartość kwasów NNKT w tym kwas omega -6,9. Zmiękcza naskórek, działa ochronnie, poprawia kondycję zmęczonej cery oraz delikatnie ściąga rozszerzone pory. Doskonały do każdego rodzaju skóry, również wrażliwej skóry dzieci".

OLEJ Z OGÓRECZNIKA LEKARSKIEGO
"Olej zimno tłoczony, otrzymywany  z nasion ogórecznika lekarskiego. Zawiera znaczne ilości kwasu gamma linolenowego (GLA)- 25% oraz kwas omega-6. Działa przeciwzapalnie, bakteriobójczo, reguluję wilgotność, przemianę komórkową i pracę gruczołów łojowych.  Regeneruję, uelastycznia skórę i łagodzi swędzenia.  Posiada  ogromne znaczenie w leczeniu dolegliwości skórnych. Przeznaczony dla skóry dojrzałej, wrażliwej, suchej i zniszczonej".

OLEJ Z PESTEK MORELI
"Olej przezroczysty o lekko żółtej barwie otrzymywany jest w procesie zimnego tłoczenia nasion owoców moreli zwyczajnej. Zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminy A, B i E. Doskonale się wchłania utrzymując odpowiedni poziom nawilżenia skóry. Jego lekka i delikatna konsystencja nadaje się do każdego rodzaju skóry zwłaszcza suchej, dojrzałej i wrażliwej".


Etja wprowadziła stosunkowo niedawno nowe opakowania swych olei. Teraz mamy wygodny aplikator, a nie zwykłą zakręcaną buteleczkę. Fantastyczny pomysł ;) Ułatwi mi to z pewnością ich aplikację.

Jeżeli jesteście zainteresowani którymś olejem, zapraszam do sklepu KLIK


Szykujcie się więc, że będą brane pod lupę przy najbliższych NdW ;)

KTÓRYŚ WPADŁ WAM W OKO ALBO MIELIŚCIE JUŻ MOŻE JAKIŚ OLEJEK Z TEJ FIRMY ;)?
Czytaj dalej

NIEDZIELA DLA WŁOSÓW Z PŁUKANKĄ 34 + INFO O WYNIKACH



`Dziś miałam trochę więcej czasu, więc przygotowałam płukankę z mydlnicy lekarskiej. Więcej o niej TU.  Efekty opiszę w oddzielnym poście za kilka tygodni.
`Na noc naolejowałam włosy Amlą, wtarłam olej w kucyk, a do spania zrobiłam warkocz.
`Pół godziny przed myciem na skalp nałożyłam wcierkę na porost. Więcej o niej TU
`Włosy (skalp+resztę) umyłam szamponem odbudowującym z Yves Rocher, coraz bardziej zaczynamy się lubić <3
`Następnie nałożyłam odżywkę Balea z kroplą pantotenolu. Moim włosom kosmetyki Balea także bardzo odpowiadają.
`Ostatnie płukanie włosów wykonałam płukanką z mydlnicy lekarskiej
`Końcówki zabezpieczyłam Eliksirem Toni&Guy.


Włosy są sypkie, nawilżone, miłe w dotyku, fajnie się układają, chociaż miałam problem z elektryzowaniem, więc poszedł w ruch płyn antystatyczny, następnym razem chyba więcej silikonów :P Skalp porządnie oczyszczony, czuć to :P Polecam ten szampon, nie dość że dobrze oczyszcza, to jeszcze świetnie zmywa oleje, no i pod koniec na pewno podcięcie końcówek.



Zgodnie z regulaminem wyniki mają pojawić się do 7 dni. Z racji tego, że chcę dokładnie sprawdzić wszystkie losy + mój internet obecnie raz chodzi, raz nie , pojawią się one prawdopodobnie w czwartek/piątek. Dziękuję wszystkim za udział i nie kasujcie jeszcze banerów ;)
Czytaj dalej

JAK DBA O WŁOSY CZARNA KAWA (http://kreconowlosaa.blogspot.com)

Kto jest ze mną od początku zapewne pamięta serię JAK DBA O WŁOSY...  

Po pół roku następuje jej reaktywacja ;) Dziś pod lupę idzie pielęgnacja Czarnej Kawy <3 :*





A TERAZ FOTORELACJA ;)
+małe porównanie włosów Czarnej Kawy











To ja dziękuję bardzo za nadesłaną publikację. Edytki blog i włosy bardzo lubię i w życiu nie powiedziałabym, że jej naturalny kolor to czarny :O Mega zmiana i to na duży plus. Dla chcącego nic trudnego. Bycie cierpliwym jak widać wynagradza. Żałuję tylko, że mieszkamy tyle km od siebie ;(


Podobają Wam się włoski Czarnej Kawy ?
Przy okazji odwiedźcie jej blog KLIK ;)


P.S Jeżeli prowadzisz bloga ( niekoniecznie włosowego) i chcesz podzielić się swoją pielęgnacją, a przy okazji pokazać swoje włosy napisz na e-mail
kamilab1993@gmail.com
Czytaj dalej