PORÓWNANIE ODŻYWEK DO WŁOSÓW BALEA | NOWY WYGLAD BLOGA

Niektórzy z Was zauważyli, że na 3 dni zamknęłam bloga, bo walczyłam z nowym szablonem. Szło mi strasznie opornie, ale ogólnie jestem zadowolona. Walczę jeszcze z gadżetem Obserwatorzy, bo ten, który mamy w dodatkach nie jest przystosowany do tego szablonu ;( Zrezygnowałam z zakładki O mnie/moje włosy obecnie. Stwierdziłam, że czasem po prostu będę zmieniać lub dokładać zdjęcia do nagłówka. Po Nowym Roku przestaje też używać wspomagaczy, więc nie będę robić postów z aktualizacją, czasem może wspomnę o długości przy okazji. Włosy będą rosły swoim życiem ;) Kiedyś pisałam, że nigdy na swoim blogu nie umieściłabym postów z ''Czytaj dalej'', ale wydaje mi się, że tak jest czytelniej i faktycznie ładniej. Postaram się nic nie zmieniać już na blogu. Mam nadzieję, że tak będzie, bo mam dość :P Jest tyle z tym roboty, że podziwiam osoby, które mają cierpliwość do wymyślania tych szablonów jak np Blokotka.





Wracając do naszego głównego bohatera... Pielęgnacją włosów zaczęłam bardziej interesować się w 2013 r. Był wtedy niewątpliwie szał na odżywki i całą resztę kosmetyków Balea. Ceny mega kuszące, ciekawa szata graficzna produktów Większość włosomaniaczek chciała je przetestować. Do najbliższego DM mam tysiące kilometrów, a więc czekałam aż w końcu kiedyś będę mogła którąś z odżywek lub szamponów wypróbować na swoich włosach. Pierwszą (Kokos&Gardenia Tahitańska) i kolejną (Figa ) wygrałam w konkursie. Następne trzy kupiłam po 2 latach w końcu stacjonarnie, w sklepie z chemią niemiecką. Co prawda zapłaciłam dwa ray więcej, ale dalej te 5zł wydaje się śmiesznie niską ceną za taką odżywkę.

Każda z nich mimo że nie różni się zbytnio składem, jest inna, ma inne działanie, inaczej działa na moje włosy. Swoje spostrzeżenia umieściłam w tabelce, oceniając w skali 1-5.

Wersje, które testowałam to:
* Kokos&Gardenia Tahitańska (do włosów farbowanych)
* Figa&Perły (nabłyszczająca)
* Plumeria&Perły (do włosów suchych i zniszczonych)
* Wanilia&Olejek Migdałowy (regeneracyjna)
* Brzoskwinia&Kokos (nawilżająca)



Składy nie są rewelacyjne, fanki naturalnej pielęgnacji nie byłyby zadowolone, ale uważam, że warto którąś z nich wypróbować. Można je stosować solo, łączyć z olejami, półproduktami (aloes, panthenol, gliceryna itp), a także możemy ją łączyć z domowymi produktami. TUTAJ macie kombinację kakao + balea wanilia &migdał. Do tuningowania idealna, nie ma w składzie silikonów. Poza tym są bardzo wydajne. Która najlepsza? Ciężko mi wybrać jedną. Wersja z kokosem i gardenią często puszyła moje włosy, ale uważam, że używana właśnie z półproduktami w znaczącym stopniu przyczyniła się do polepszenia kondycji moich włosów (2013r). Figowa zawsze ułatwiała rozczesywanie, włosy faktycznie nabierały większego połysku niż zazwyczaj. Plumeria&Perły świetnie je nawilżała, chociaż z dociążeniem było różnie, zależało od dnia. Dzięki wariantowi Brzoswinia&Kokos włosy były miłe w dotyku, bardziej zdscyplinowane niż po wersji z kokosem i gardenią. Wanilia&Olejek Migdałowy spowodowała, że włosy nabrały objętości, były nawilżone, mięciutkie. Podsumowując, bardzo lubię te odżywki. Na moich włosach spisują o niebo lepiej niż inne drogeryjne typu np. Garnier. Można nimi także myć włosy (zawierają Behentrimonium Chloride)

SKŁADY:
Początek wszystkich jest podobny: woda, alkohol cetylowy, który ułatwia wnikanie substancji, behentrimonium chloride (antystatyk), suchy emolient. W ostatniej, brzoskwiniowej wersji wysoko pojawiła się gliceryna. Niestety niektóre wysoko w składzie mają parfum, przez co reszta składników, a zwłaszcza tych dobrych (aktywnych) jest w śladowej ilości ;( Każda z nich ma też niestety alkohol isopropylowy. Moim włosom nie widzę żeby szkodził, ale posiadaczki zwłaszcza włosów zniszczonych/farbowanych/rozjaśnianych mogą zauważyć przesuszenie.

Kokos&Gardenia Tahitańska (do włosów farbowanych)

(witamina B5, olej słonecznikowy, olej kokosowy, ekstrakt z kokosa, witamina E i ekstrakt z gardenii tahitańskiej)

* Skład jest sprzed kilku lat, być może uległ zmianie

Figa&Perły (nabłyszczająca)


(witamina B5, witamina B3, olej słonecznikowy, gliceryna, wyciąg z figi, hydrolizat perły, witamina E - niestety wszystkie po parfum)

Plumeria&Perły (do włosów suchych i zniszczonych)


(witamina B5, witamina PP, hydrolizat perły, ekstrakt z kwiatów plumerii, gliceryna, wszystkie przed parfum, a więc niekoniecznie w śladowej ilości)
*jest alkohol 

Wanilia&Olejek Migdałowy (regeneracyjna)



(witamina B5, witamina PP, ekstrakt z wanilii, olej migdałowy)
*jest alkohol 

Brzoskwinia&Kokos (nawilżająca)


(witamina B5, witamina PP, ekstrakt z brzoskwini, ekstrakt z kokosa - przed parfum, ale jest niestety dość wysoko alkohol)

28 komentarzy :

  1. Bardzo lubię te odżywki.
    Używam aktualnie fioletową.
    Spisuje się zadowalająco.
    Buziaki Kochana.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niektóre z produktów Balea bardzo mi pasują ;)

    Zapraszam do wzięcia udziału w konkursie na moim blogu www.womanfromforest.blogspot.com - do wygrania m.in. kosmetyki Balea :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli będę mieć możliwość chętnie którąś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z Balea miałam kiedyś odżywkę z czerwoną pomarańczą i była super :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałaś rację - mnie jako fankę względnie naturalnych kosmetyków te składy przerażają. Kosmetyk o takim składzie mimo wszystko mógłby zagościć na moich włosach, jednak dosyć rzadko.
    U mnie, jeżeli chodzi o odżywki, jest tak, jak pisałam na Instagramie (my.negative.mind) - granatowa Alterra świetnie daje radę, nawet teraz, gdy odstawiłam olejki, gdyż przygotuję włosy pod hennę. Nawet bez nakładania olejków na końce włosy są po tej odżywce nawilżone :). Niestety na kolejny tydzień ta odżywka również będzie musiała pójść w odstawkę, bo sama zawiera sporo olejków. Na szczęście dzięki dobrej, na moje włosy, proporcji olejków i alkoholi odżywka nawilża, ale nie obciąża, a przy tym ładnie nawilża :) nie wiem czy ją testowałaś, bo na blogu goszczę raczej sporadycznie, ale jeżeli nie, to polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ;) Ale bardzo mnie kusiła, jak tylko zmniejszą mi się zapasy, wypróbuję ;)

      Usuń
  6. Naprawdę fajne i przydatne porównanie. Ja mam właśnie tą Twoją zwycięską odżywkę. Zgodzę się z Tobą ! Warto ją kupić i spróbować

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam dotąd jedynie szampon Balea, mango z czymś tam chyba. Podobał mi się.

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam wersję kokosową i byłam oczarowana zapachem. Działanie już mniej spektakularne.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam tą różową i ją uwielbiam:)
    Jeszcze chyba tą niebieską, ale czeka w kolejce na testowanie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję za ten post, czegoś takiego potrzebowałam. Zastanawiam się tylko, skoro te dwie ostatnie mają ten alkohol tak wysoko, to czemu wypadły tak dobrze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy jak włosy reagują, ja nie widzę szkodliwego działania na wlosach po alkoholach, jeżeli raz na jakiś czas stosuje takie kosmetyki

      Usuń
  11. Stosowałam już naprawdę dużo odżywek, ale Balei jeszcze nie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiosną będę u naszych zachodnich sąsiadów, więc planuję zaopatrzyć się w kilka tych cudeniek

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajne i czytelne porównanie odżywek, na pewno do niego wrócę przed kolejnymi zakupami w DMie. Do tej pory głównie sięgałam po szampony Balea, ale przyznam, że ostatnio przestały się sprawdzać na moich włosach.
    Ps. Bardzo ładna odmiana :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja używałam tej z granatem (i kojarzyło mi się, że Ty też :) chyba, że to był szampon :D) i była średniawa, chociaż pewnie jak znowu będę w DM to kupię jakieś na spróbowanie, bo tak jak mówisz, cena żadna :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Zrobiło się fajnie, czytelnie :))

    OdpowiedzUsuń
  16. I mi obecny wystrój bloga dużo bardziej się podoba! :) Czytelnie, przejrzyście - tak jak lubię!

    Co do produktów Balea - nigdy nic od nich nie miałam. Ale, prawdopodobnie, gdy wybiorę się do Niemiec, przywiozę całą torbę pamiątek z wakacji...:D

    OdpowiedzUsuń
  17. miałam tylko wersję z koksem i brzoskwinią... niewypał

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam którąś z kokosem, ale niestety puszyła mnie dość mocno ;)

    OdpowiedzUsuń

Na komentarze/pytania odpisuję pod postem :)
Spam - kasuję,