DOMOWA MASECZKA Z KAKAO | DZISIEJSZA PIELĘGNACJA WŁOSÓW | DALSZE PROWADZENIE BLOGA?

Postanowiłam, że posty na tym blogu będą teraz publikowane raz na tydzień, co każdy piątek. Bloga kasować nie będę, bo mi szkoda, chociaż taka myśl krążyła mi w tym tygodniu po głowie :) Częściej, bo prawie codziennie jestem na Instagramie KLIK

Dziś po raz pierwszy wypróbowałam kakao na włosy. Proporcja:

2 łyżki dowolnej odżywki b/s

1 łyżka kakao
1 łyżka oleju




Ja dałam olej z nasion kawy i odżywkę balea wanilia&słodkie migdały. Możecie także spróbować wersji prostszej, bez oleju.
Włosy umyłam szamponem Biolaven. Jeżeli szukacie czegoś łagodnego, do stosowania na co dzień, z dobrym składem, wypróbujcie go ;) Przygotowaną maseczkę nałożyłam na włosy,na prawie całą długość, skórę głowy ominęłam. Zrobiłam koka, a następnie turban z bawełnianej koszulki. Żeby wzmocnić działanie, możecie także podsuszyć włosy jak już są w tym czepku/turbanie. Taką mieszankę trzymałam na włosach 40 minut. Po spłukaniu samą wodą odczekałam kilkanaście minut i spryskałam włosy balsamem do włosów w sprayu Kallos, a już suche końcówki zabezpieczyłam serum, także z Kallosa (dosłownie odrobinka).



Jakie działanie ma kakao na włosy?
-Odżywia
-Nawilża
-Nadaje połysk
-Wygładza
-W moim przypadku włosy zyskują na objętości



Maska ma konsystencje takiej pianki, a pachnie.. przepięknie, cudownie. I uwaga! Zapach ten długo utrzymuje się na włosach <3 Pamiętajcie dobrze wymieszać wszystkie składniki. Efekt wyszedł całkiem fajny, dobrze, że dodałam trochę oleju, w przeciwnym razie byłby puch. Następnym razem spróbuję kakao z odżywką Timotei drogocenne olejki, powinny być na maxa dociążone ;) Tym razem są bardzo miłe w dotyku, nawilżone, nie elektryzują się. Nie są dociążone, takie jak lubię, ale za to nie spuszone, a bardzo puszyste ;) Nabrały objętości ;) Podoba mi się to działanie. Włosy nie są też ciemniejsze niż zwykle, gdyby ktoś były ciekawy ;)

P.S Do swojego zapuszczania włosów (oprócz witaminy B i D) od następnego mycia włączam indyjski olejek, który dziś otrzymałam  w ramach współpracy ;) Pewna firma odezwała się do mnie z propozycją przetestowania, a że dawno nie stosowałam olejków na skalp, z chęcią go wypróbuję. Jest on nie tylko na porost, ale także na łupież, redukuje wypadanie i nabłyszcza + pięknie pachnie ;) Podsumowanie tuż po Nowym Roku ;)



15 komentarzy :

  1. No ja mam nadzieję, że tak piękne włosy nie znikną z blogosfery :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie pomyślałam o dodaniu kakao do maseczki, dzięki za inspirację, na pewno wypróbuję! Z dodatkiem oleju kokosowego bo akurat tylko taki mam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Koniecznie muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie próbowałam. Akurat miałam nakładać odżywkę na włosy i chyba dodam kakao, bo jestem ciekawa efektu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Włosy jak zwykle wyglądają zjawiskowo :) Nie mogę się doczekać opinii o olejku Swati. Uwielbiam tego typu produkty i zawsze jestem ciekawa ich działania.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa propozycja na odżywienie włosów, muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Długość zwala z nóg :)
    Ja robiłam kiedyś maseczki z kakao na włosy i twarz, i też byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam maski z kakao! Nie dość, że cudownie działa na włosy, to i relaksuje całkiem nieźle...;)

    OdpowiedzUsuń
  9. piękne włosy ach :) nie znikaj Nam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. no, no.. niech Ci tylko żadne kasowanie nie wpadnie do głowy znowu!
    widać, ze włosy lubią kakao :) super efekt!

    OdpowiedzUsuń

Na komentarze/pytania odpisuję pod postem :)
Spam - kasuję,