ZAPUSZCZAM WŁOSY | WCIERKA NA POROST WŁOSÓW + DROŻDŻE

Po ostatniej wizycie u fryzjera, włosy z długości straciły pare centymetrów. Nie mniej jednak wizyty nie żałuję, bo fryzjerka usunęła mi z długości PRAWIE wszystkie rozdwojenia. Po podcięciu końcówek gorącymi nożyczkami mam też nadzieję, że nie będę ich musiała podcinać tak często. Do października '17r nie sadze żeby mi się udało w ogóle nie podcinać włosów. Zależy mi, żeby to, co straciłam, szybko odrosło. Do października 2017r postawiłam sobie cel żeby osiągnąć 85 cm włosów, póki co mają 78,5 cm. + włączam w to jedną wizytę u fryzjera na minimalne podcięcie końcówek. Cel wydaje się łatwy, ale moje włosy nawet ze wspomagaczami potrafią ledwo urosnąć 1cm. NA TEN CZAS ZAPLANOWAŁAM:


POTRZEBUJEMY:
*Butelkę
*Strzykawkę/miarkę
*Olejek eteryczny rozmarynowy Etja (poprawia ukrwienie głowy i wzmacnia włosy)
*Olejek eteryczny tatarakowy Etja (idealny na regenerację i porost włosów)
*Olej Neem Etja
*Olej ze słodkich migdałów BIO Etja

Proporcja na 30ml wcierki: 20 ml olej ze słodkich migdałów BIO + 10 ml Oleju neem + 10-12 kropli olejku tatarakowego + 6-8 kropli olejku rozmarynowego. Wstrząsamy buteleczką. 

Wcierki używam przed myciem, włosy myje zwykle co 2 dzień, ale zdarza się, że i codziennie. Póki co, użyłam jej w sobotę i dziś (poniedziałek). Jeżeli czas na to pozwoli, będę ją wcierać co drugi dzień. 

Wcierka przez olej Neem ma bardzo intensywny zapach, mi lekko przypomina kozieradkę. Nie podoba mi się on. Czuć go w całym mieszkaniu :|  Przed myciem włosów robię sobie dwa kucyki, tak żeby był wyraźnie zaznaczony przedziałek. Kilka minut wcieram preparat w to miejsce + w zakola. Po chwili czuję uczucie ciepła. Włosy myję po 30 min. łagodnym szamponem. Póki co nie zauważyłam żadnych podrażnień i innych skutków ubocznych (oprócz zapachu). Mam też wrażenie, że wcierka przedłuża świeżość włosów ;)


Codziennie też piję drożdże ;) + dokańczam suplement Silice (wystarczy mi na tydzień).
Mam nadzieję, że nie wysypie mnie na twarzy po drożdżach (w sumie nigdy tego nie doświadczyłam).



W międzyczasie zapraszam Was na mojego INSTAGRAMA KLIK I KONKURS (PATRZ: PRAWY PASEK BOCZNY)

JAK TAM WASZE WŁOSY ;) ?


24 komentarze :

  1. Koleżanka właśnie pije drożdże każdego dnia, a ja choć lubię ciasto drożdżowe, to żeby to wypić - chyba bym się nie przemogła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie dam rady pić drożdzy. Odrzuca mnie ich zapach ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam kciuki :) ja póki co biorę drożdże w tabletkach Lewitan, narazie nie mogę się odwazyc na ich picie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszczę Ci długości i trzymam kciuki za szybkie zapuszczanie :) Przede mną jeszcze długa droga bo dużo muszę jeszcze ściąć a włosy rosną mi wolno, podobnie jak Tobie. Daj znać jak się sprawdzi ta wcierka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie piłam drożdży! Jestem bardzo ciekawa efektów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Będę śledzić efekty :) Nie przekonałam się jeszcze do końca do całkiem olejowej wersji wcierki (jestem przyzwyczajona, że jest jednak bardziej płynna), ale działaniem takiego połączenia składników jestem bardzo zainteresowana ;) Jestem też strasznie ciekawa - czemu nakładasz ją tylko na przedziałek i zakola? Jak to działa ? :) (czy może ja źle zrozumiałam?)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo zalezy mi na przyroście, dlatego w skore glowy :) na długość nie dokładam, bo bym miala problem ze zmyciem + nie wystarczyłoby mi na miesiac:) na długość biore odżywkę

      Usuń
    2. Tak, ale poprzedniczce chyba chodzilo o to ze nakladasz tylko na przedzialek a nie na cala skore glowy

      Usuń
    3. Za dużo mam włosów, zwykle mam problem żeby cokolwiek dobrze wetrzeć w skórę głowy, ale staram się wcierać jak najdokładniej mogę w różne miejsca

      Usuń
    4. Tak, dokładanie to mnie zdziwiło :D Ale już wszystko jasne. W takim razie zazroszczę gęstości! Bardzo chciałabym mieć taki problem :D

      Usuń
  7. Świetne zestawienie składników. Mnie zapach oleju neem przerasta (przy całym szacunku dla tego oleju i jego właściwości).

    Olej rozmarynowy kiedyś dobrze mi się sprawdził, jako dodatek do kosmetyków do włosów i skóry głowy. Choć ostatnio cuda poczyniło mi suplementowanie biotyny. Aż chyba o tym napiszę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem co czujesz ;( Okropny ten zapach, mam nadzieję, że działanie mi wynagrodzi

      Usuń
  8. na porost testuję teraz odżywkę z biotyną od Schwarzkopf. Pod koniec miesiąca porozmawiamy o efektach :D Mam jednak wrażenie, że po tych 10 dniach stosowania, powoli coś zaczyna ruszać - na zakolach pojawiają się maleństwa. Na razie jednak nie zapeszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie by pewnie wysypało mam problematyczną cerę :/ Z niecierpliwością czekam na efekty ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie przełknęłabym chyba drożdży, ale czekam na rezultaty całej "zabawy":)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawa wcierka, ja jednak preferuję lżejsze konsystencje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Życzę Ci powodzenia :)
    Drożdże za jakiś czas będę pić i ja :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja w ostatnim czasie nie robię nic by przyspieszyć porost :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Póki co moja drożdżowa kuracja trwa już ponad miesiąc i ku mojemu zaskoczeniu nie wysypało mnie ogromnie! Na początku oczywiście jakieś pojedyncze bolące wulkany miały miejsce, ale teraz nie jest gorzej! :D Może to zasługa równoczesnego przyjmowania vit PP. Nie wiem... Ale nie ma co, póki jest dobrze, to tylko się cieszyć :D
    Trzymam kciuki za Twoją kurację! Powodzenia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie od początku zero wysypu, więc super

      Usuń
  15. Jestem tu po raz pierwszy na tym blogu i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. O włosy dbam od 3 miesiecy i dziękuje za tyle przydatnych wiadomości. Ja nie piję drożdzy ale uzywam maseczki drozdzowej Babuszki Agafii. Polecam. Ma super zapach, taki delikatny, nie duszący jak ciaseczka. Bardzo dobrze się rozprowadza. Maseczka nie ucieka między palcami choć ma konsystencje bardziej wodnistą. Bardzo często po nią sięgam. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Na komentarze/pytania odpisuję pod postem :)
Spam - kasuję,