JAK O WŁOSY DBA XMAGDA94X ? + przypomnienie o konkursie

Witajcie. Dziś zapraszam Was na przedostatni wpis z serii JAK O SWOJE WŁOSY DBAJĄ MOJE CZYTELNICZKI. Zwięzły, a zarazem ciekawy wpis wysłała mi Magda z bloga xmagda94x.blogspot.com.  Magda niestety nie ma zdjęcia włosów sprzed kilku lat, a szkoda, bo  chęcią bym porównała boba z dzisiejszymi pięknymi włosami. Zapraszam na post ;)

Moja historia jest całkiem krótka i to nie ze względu na długość opowieści. Jest krótka, ponieważ moje włosy nigdy nie były dłuższe niż za ramiona. Jako dziecko wyglądałam jak Gollum, miałam dosłownie dwa włosy na krzyż. Mama ścinała je na krótko, aby dodatkowo ich nie obciążać.

Przez całą podstawówkę moje pasma sięgały za brodę, lecz w tym czasie zaczęły się zagęszczać i postanowiłam je zapuścić.Gdy sięgały łopatek, wybrałam się do fryzjerki, aby je delikatnie skrócić i ścieniować. Wizyta zakończyła się płaczem, bo pani spaprała robotę i wyglądałam jak paź!

Moje najgorsze koszmary się spełniły i od nowa zaczęłam walkę o odpowiednią długość. Przegrałam ją, gdy zobaczyłam boba. Było to wymarzone uczesanie i pocieniowane włosy miały może 5-6cm długości. Moje pasma były bardzo krótkie, lecz ta długość zdecydowanie mi pasowała. Była to jedna z tych fryzur, którą naprawdę lubiłam i nosiłam ją aż do 3 klasy technikum.
Rok przed studniówką zdecydowałam, że pora coś zmienić i zapuścić się. Dwa lata zmieniałam ich barwę za pomogą szamponów koloryzujących je na czerwono i bordowo. Nie zauważyłam, aby wpłynęło to na ich stan. Gdy osiągnęły długość talii, zrezygnowałam z tego zabiegu, ponieważ stał się dość drogi i czasochłonny. 


Na samym początku pielęgnacji myłam je jedynie szamponem i używałam serum, które zabezpieczało końce. 
Na szczęście nigdy nie miałam z nimi problemu i również teraz nie rozdwajają za szybko. Podcinam je co 2-3 miesiące, uważam, że nie wymagają częstych wizyt w salonie fryzjerskim.
Aktualnie moje włosy sięgają pasa i mają 13-14 cm w obwodzie kucyka.
Szczerze? Dopiero dwa lata temu zaczęłam świadomą i odpowiednią pielęgnację, więc nie mam pojęcia co, spowodowało ich szybki porost.
Zawsze dbałam o zbilansowaną dietę i może to przyczyniło się do mojego włosowego sukcesu?

Obecnie stawiam na olejowanie, maski oraz produkty naturalne.
Bardzo polubiłam szampony firmy Organic Shop oraz Pantene. Często sięgam po maski Kallosa czy Banii Agafii. Jeśli chodzi o olejowanie, moim faworytem jest olej kokosowy.
Uważam, że potrzeba masy samozaparcia i stanowczości, aby zapuścić długie pasma



.
PS ZAPRASZAM WAS NA KONKURS, KOŃCZY SIĘ 20 PAŹDZIERNIKA ;)

14 komentarzy :

  1. Włosy wyglądają na piękne, zdrowe i zadbane :D Kolor śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne:) Zazdroszczę tej gęstości, najbardziej podobają mi się te 2 warkocze i ich grubość;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, jakie piękne! Chyba muszę wypróbować jakiś szampon z Organic Shop :D

    OdpowiedzUsuń
  4. chciałabym mieć tak gęste włosy;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow. Włosy są tak piękne że nie mogę się napatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnie zdjęcie z taflą pięknych włosów bardzo motywuje:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Twoje zdjęcie jest jak marzenie.Piękne i lśniące.Zazdroszczę

    OdpowiedzUsuń

Na komentarze/pytania odpisuję pod postem :)
Spam - kasuję,