PŁUKANKA Z LIPY NA WLOSY + SYROP

Teraz latem jest idealna pora żeby napisać kilka słów o letniej roślinie - lipie. Lipa głównie kojarzy mi się z herbatką na przeziębienie lub fraszką Jana Kochanowskiego :P Jej kwiaty mają piękny, delikatny, miodowy zapach. Zawierają wiele cennych składników: flawonoidy, które działają rozkurczowo, wzmacniają naczynia krwionośne, kwasy organiczne, niacynę, witaminę C, a także uspokajający olejek eteryczny. Dzięki fitosterolom i śluzom, wspomaga leczenie przeziębienia, łagodzi ból gardła, działa przeciwkaszlowo.



Z przebranych liści i kwiatów przyrządziłam syropy. Można je rozcieńczać z wodą, a także dodawać do herbaty. Idealne na ból gardła, przeziębienie. Resztę ususzyłam do herbatki lub żeby wykorzystać do płukanki na włosy. Zbieramy kwiaty, a także jasne listki. Wybieram drzewa, które nie są blisko ulicy.


SYROP:



Wszystko przygotowywałam w 3l słoiku. Wsypałam ok. 100g kwiatów z listkami (tylko te jasne). i ok. 1,5k cukru, dodałam dwa plastry cytryny i mały kawałek skórki. Wszystko zalałam zagotowaną wodą. Po 2 dniach przecedziłam przez sito, rozlałam do słoików i zawekowałam, aby były na zimę ;) To co zostało po syropie w słoiku można jeszcze wykorzystać do wina/nalewki ;)



PŁUKANKA
W zaciemnionym miejscu na balkonie ususzyłam to, co mi zostało. Po 3 dniach można już było parzyć herbatę i robić płukanki ;)



WŁAŚCIWOŚCI NA WŁOSY:

-silne właściwości nawilżające, zmiękczające
-wygładzenie (jak po glutku z siemienia)
-przez swoje mocniejsze działanie od innych płukanek, zastępuje mi maskę/odżywkę
-cały dzień miałam włosy jak po użyciu prostownicy, zdyscyplinowane
-miłe w dotyku
-dociążone
-nadaje połysk
-ładny zapach
-łagodzi swędzenie skóry głowy
-przedłuża świeżość włosów
-eliminuje wypadanie przy regularnym stosowaniu


Płukanka ta różni się od innych konsystencją, nie jest tak leista jak inne. Pozostawia lekki śluz, przez co jest odrobinę podobna do tej z siemienia. Ja dałam sporą garść na jakieś 0,7 litra wody, potem jeszcze dodałam do niej wody, bo nie chciałam żeby obciążyła moje włosy.

+Kolejna notka za 1,5 tygodnia ;)

13 komentarzy :

  1. Ten "lekki śluz" pewnie by spowodował, że nie sprawdziłaby się ta płukanka na moich włosach. Ale za to lubie płukankę z pokrzywy, bo wspomaga leczenie chorób skóry głowy, a ja mam problem z nadmiernym przetłuszczaniem niestety.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba spróbuję taką płukankę zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa jestem jak by się u mnie sprawdziła, do tej pory lubiłam pić herbatkę z lipy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właściwości jakie daje brzmi to bardzo dobrze. Może sama się skuszę i zrobię taką płukankę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Obok mnie rośnie lipa. Muszę skorzystać

    OdpowiedzUsuń
  6. Musze dorwac jakas lipe... pamietam taki syropek z dziecinstwa.

    OdpowiedzUsuń
  7. syrop robiła kiedyś babcia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawy pomysł, ja za leniwa jestem wolę gotowce :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam łatwy dostęp do Lipy, muszę przetestować tę płukankę :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja ulubiona płukanka :D Tu gdzie teraz mieszkam nie bardzo wiem gdzie można by zbierać zioła (wszystko jest przy ulicy) ale muszę poprosić babcię albo mamę żeby mi trochę zebrały. Przypomniałaś mi o płukance lipowej i aż zatęskniłam za jej działaniem :D

    OdpowiedzUsuń
  11. O kurcze, rewelacyjna! Muszę iść na spacer i sprawdzić gdzie jest lipa ;) :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Uuu takiej jeszcze nie robiłam :D a co tam zrobię taką :D

    OdpowiedzUsuń

Na komentarze/pytania odpisuję pod postem :)
Spam - kasuję,