MAŚĆ KOŃSKA NA POROST HIT CZY KIT? + WIZYTA U FRYZJERA

Przy wielu NdW wspominałam Wam, że marzy mi się już wizyta u fryzjera i odświeżenie końcówek. Niestety musiałam czekać do końca miesiąca, bo byłam ciekawa ile urosły mi włosy po wcierce na porost, a dokładnie Maści Końskiej. Przeczytałam wiele pozytywnych opinii na jej temat, więc spróbowałam. I co? I nic...

Mój przepis:



Kupiłam na wypróbowanie wersję saszetkową. Maść rozcieńczyłam z odrobiną wody i wcierałam na co najmniej 30 minut przed myciem. Włosy myje przeważnie co 2 dzień. Mój skalp jest odporny, nie czułam żadnego rozgrzania, pieczenia itp. Po 25 dniach włosy nie drgnęły ani 0.5cm.
Zaraz przed pomiarem kupiłam kolejną saszetkę i nie mam zamiaru zaprzestać kuracji, ale tym razem będę wcierać maść na dłużej + nie rozcieńczałam już jej, tylko dodałam do resztek z poprzedniej.

Dziś zadzwoniłam rano do fryzjera i akurat mieli wolny termin na południe, a że dziś mam wolne, zdecydowałam się na podcięcie końcówek. Wybrałam ten sam salon, w którym podcinałam włosy w grudniu i byłam zadowolona.

Telefonicznie zapytałam się dziś o podcięcie włosów maszynką. Ta sama cena, Pani powiedziała, że można, ale wpierw musi zobaczyć włosy i ocenić.


I udało się ;)

Dostałam pochwałę od Pań Kosmetyczek na temat długości i o dziwo pierwszy raz fryzjerka powiedziała, że włosy nie są aż tak bardzo zniszczone. Nie mierzyłam, więc nie wiem ile poszło cm. Powiedziała, że teraz, po odświeżeniu wyglądają zdrowo i po maszynce wolniej się rozdwajają. Zobaczymy. Salon w ofercie ma też podcinanie na gorąco nożyczkami i chyba skorzystam z tego przy następnej wizycie. Póki co jestem zadowolona i efekt mnie satysfakcjonuje!




rozdanie u skinandtheacne

20 komentarzy :

  1. Ależ one są pięęęękne! :)
    Gdzie kupiłaś wersję saszetkową maści? To byłoby dobre rozwiązanie dla mnie - planuję ją kupić, ale od razu w pełnym wymiarze mogłoby być niewypałem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięęęękne włosy! <3 A końska maść będzie ze mną chyba w maju ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie ta maść po kilku miesiącach dała mega dużo babyhair:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale piękne, długie włosy :) Kiedyś też miałam taką długość, ale niestety je ścięłam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz mega włosy! <3

    Też wcieram maść końską. Nie rozcieńczam jej i zawsze po nałożeniu czuję mocny efekt rozgrzania. Zmywam zwykle po 2h. Przyrost jest nieco większy, ale nie jakiś spektakularny. Natomiast dzięki maści włosy mi nie wypadają. Kończę pierwsze opakowanie i może wrócę do niej za kilka miesięcy.

    OdpowiedzUsuń
  6. szkoda, że maść się nie spisała :(
    włosy piękne!

    OdpowiedzUsuń
  7. też sie muszę wybrać na podcięcie włosów

    OdpowiedzUsuń
  8. szczerze,to nie wiedziałam,że końcówki można podciąć maszynką,muszę o tym pamietać na prszyszłość

    OdpowiedzUsuń
  9. Masz cudowne włosy, muszę wypróbować tą maść :)
    Zapraszam do obserwacji naszego bloga!

    OdpowiedzUsuń
  10. Też byłam ostatnio na podcięciu włosów :D + Twoje jak zawsze piękne!

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiękne włosy! I ta długość... hmmm... przy Tobie moje wyglądają mizernie :) :)

    OdpowiedzUsuń
  12. oo a myślałam, że sporo urośnie, ale może to przez rozcieńczanie. Teraz włosy prezentują się jeszcze lepiej. Jeśli zdecydujesz się na podcinanie gorącymi nożyczkami, to chętnie dowiem się jakie były efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zazdroszczę takich pięknych i długich włosów ❤

    OdpowiedzUsuń
  14. Zazdroszczę takich pięknych i długich włosów ❤

    OdpowiedzUsuń
  15. Śliczne włoski. Może powinnaś zacząć nakładać maść bez rozcieńczania z wodą :)

    OdpowiedzUsuń

Na komentarze/pytania odpisuję pod postem :)
Spam - kasuję,