JEDNO Z LEPSZYCH SER SILIKONOWYCH NA KOŃCÓWKI

Kto mnie obserwuje od dłuższego czasu, wie, że moje włosy są przywiązane do Mythic Oil. Używam go od 2 lat, więc co nieco o nim powiedzieć już mogę. Będąc włosomaniaczką miałam możliwość przetestowania ponad 15 przeróżnych specyfików do zabezpieczania końcówek: zaczynając od Biosilk, Matrix, Chi, Biovax, Green Pharmacy, Marion, Bioelixire, Farouk itp, kończąc na Orofluido, Toni&Guy, Mythic Oil. Doszłam do wniosku, że moje włosy lubią najbardziej na końcówki produkty fryzjerskie. Muszą one być konkretne, treściwe w swojej  konsystencji i taki właśnie jest ten produkt.




Od Producenta:

Uniwersalny olejek odżywczy, który rozświetla i dyscyplinuje. Odżywia włosy dzięki olejkowi z awokado pełnemu witamin A, B1, B2, D i niezbędnych kwasów tłuszczowych Omega-3 i -6 oraz olejkowi z pestek winogron posiadającemu wysoką zawartość kwasów tłuszczowych. W rezultacie włosy są odżywione, rozświetlone i zdyscyplinowane.

Moje pierwsze opakowanie Mythic Oil znajdowało się w 45ml buteleczce, swoją drogą było to bardzo praktyczne i wygodne. Taka pojemność niestety została już wycofana. Ogólnie słyszałam, że L'oreal Professionnel zaprzestał już produkcję tego specyfiku. Ja swoje wówczas kupiłam na allegro, kosztowało mnie z wysyłką ok. 25zł. Przy regularnym stosowaniu wystarczył mi na jakieś 9 miesięcy.
Drugie opakowanie niestety musiałam kupić większe, bo aż 125ml. Mniejszych nie było, ale znalazłam pod koniec wakacji bardzo dobrą ofertę, bo z wysyłką kosztował mnie jedyne 33zł. Teraz możecie go kupić za ok. 40zł. Uważam, że to i tak jest dobra cena i warto zdecydować się na zakup online, gdyż cena w hurtowniach fryzjerskich może sięgać nawet 55-60zł. 

Opakowanie plastikowe, bardzo wygodne, z pompką, nie zacina się. Aplikacja jest szybka i przyjemna. Konsystencja produktu jak już wspomniałam - gęsta, treściwa. Dość łatwo udaje się rozprowadzić olejek na włosach. Zazwyczaj nakładam go od połowy długości włosów, zwracając uwagę na końce. Pachnie przepięknie, intensywnie, ale nic dziwnego, skoro połowa składników to Parfum. 

Jakie są efekty?

- Czy wolniej się rozdwajają końcówki? Niby chroni je, ale nie do końca, zwłaszcza zimą w tej kwestii na niego bardzo liczyłam i tu muszę powiedzieć, że podołał dość średnio. Bardziej jestem z niego zadowolona w wakacje, mam nawet wrażenie, że mimo braku filtrów UV, bardzo dobrze chroni włosy przed wysuszeniem.

- Ułatwia niesamowicie rozczesywanie włosów, silikony dają radę ;)

- Fantastycznie wykańcza fryzurę, nadaje jej połysk.

- Szybko się wchłania, chociaż nie wiem czy tak będzie też u Was. Moje włosy są dość grube, jest ich sporo, więc ciężko je czymkolwiek dociążyć/obciążyć

-Bardzo dobrze je wygładza, eliminuje puch i na krótko elektryzowanie.

- Długo pozostawia po sobie na włosach piękny zapach, lekko orientalny?

-Daje rade w sytuacjach kryzysowych, kiedy nie mamy na wyjazdach maski/odżywki. Wystarczy szampon i to serum ;)


Skład:


Na początku znajdziemy silikony, następnie olejki: avocado i winogronowy i całą masę zapachów. Tak jak w DIY masce z avocado, miałam puch, tak to serum z olejkiem avocado sprawdza się u mnie nadzwyczaj dobrze


Jestem zadowolona z tego produktu i mogę go Wam polecić. Zważywszy na jego wydajność i pojemność: 125ml, cena naprawdę jest niska. W najbliższym czasie szykujcie się na kolejną recenzję, tym razem mojego faworyta do zabezpieczania końcówek ;)

A Wy czego używacie ;) ?



18 komentarzy :

  1. Legenda Włosomaniaczek :)
    Ja bardzo lubię serum Marion, w szarej buteleczce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja używam CHI ale kusisz kusisz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wypróbuję go kiedyś ;) Uwielbiam jedwab CHI, według mnie jest najlepszy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Też zawsze miałam na niego ochotę, ale w hurtowni fryzjerskiej kosztował około 50 zł...może faktycznie zamówię przez internet, skoro taka różnica w cenie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam serum od Elseve Moc Olejków a w torebce do zadań specjalnych - Argan Oil z Rossmanna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Obecnie używam serum Green Pharmacy ale ten sławny Mythic Oil koniecznie będę musiała wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ojej, nie wiedziałam, że to serum ma awokado! w takim razie tym bardziej muszę je wypróbować! Na pewno sama go nie zużyję w tak krótkim czasie, bo moje włosy są przeciwieństwem Twoich, cienkie i rzadkie, więc pewnie podzielę się z siostrą, która takiego serum potrzebuje znacznie więcej niż ja :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mam od Loreal olejek ale nie pamiętam nigdy nazwy ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. to musi być mega wydajny produkt...

    OdpowiedzUsuń
  10. To serum ma avokado? :D Super, moje włosy uwielbiają avokado, muszę pomyśleć nad zakupem!

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam ochotę na to serum ale w wersji ze złotymi drobinkami :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tego typu kosmetyki zużywam miesiącami

    OdpowiedzUsuń
  13. zawsze się czaiłam na nie, ale mam zapasy jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  14. w sumie to kompletnie nie znam tego ksometyku

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam, ale chyba będę musiała poznać :)

    OdpowiedzUsuń

Na komentarze/pytania odpisuję pod postem :)
Spam - kasuję,