DOMOWA MASECZKA NA WŁOSY Z DROŻDŻAMI | COŚ NA POROST I WZMOCNIENIE

2,5 roku włosomaniactwa, a pierwszy raz domową maseczkę drożdżową miałam na włosach 2,5 tygodnia temu ;) Drożdże dotychczas tylko piłam, a z masek używałam jedyne gotową, Babuszki Agafii.  Nie byłam z niej jednak zadowolona, więc stwierdziłam, że pora na  DIY ;)


Przedstawiam Wam proporcje na włosy mojej długości. Maskę naskładamy na całą długość + wcieramy w skalp.

- ponad pół kostki drożdży, tradycyjnie jak do wszystkiego najbardziej polecam Babuni, chociaż ja używałam też domowych i były okej
-odrobina wrzątku, tak aby drożdże się mogły rozpuścić
OPCJONALNIE:
-dowolna odżywka, głównie aby nadać odpowiednią konsystencję i lekko wzmocnić efekt. Ja użyłam łyżkę kokosowej Balea
-półprodukty: ja użyłam dosłownie odrobinkę cynamonu (odporne skalpy lubią przyprawy), a także 2 krople pantotenolu, aby jeszcze bardziej wygładzić włosy i zapobiec puszeniu.

Możecie dodać także
*piwo
*kurkumę
*imbir
*mleko
*zmieloną gorczycę
*żółtko
*wasz ulubiony olej
*miód
*kroplę olejku eterycznego

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:
Drożdże rozpuściłam we wrzątku. Dodałam trochę za dużo wody, ale ja wolę bardziej leistą konsystencję. Wówczas łatwiej mi nałożyć maskę w każde miejsce. Bez problemu wciera mi się ją w skalp.


Kiedy drożdże wystygły dodałam odrobinę cynamonu.




A następnie łyżkę kokosowej odżywki i 2 krople pantotenolu.



Mieszankę nałożyłam na 30minut. Uważam, że krócej nie ma sensu, więc takowe maseczki polecam robić właśnie w weekend. Polecam też wcześniej lekko zwilżyć włosy, na całkiem suche może być ciężko ją nałożyć.  Aby wzmocnić efekt założyłam termo czepek i czapkę :P.

A teraz najważniejsze... EFEKTY:

*włosy są odbite u nasady
*ujarzmione, wygładzone
*nie puszą się, nie elektryzują
*regularne stosowanie wzmocni nasze cebulki włosowe i przyczyni się do porostu
*normalizuje prace gruczołów łojowych
*baby hair

Resztę drożdży zużyłam do maseczki na twarz ;) Rozpuściłam drugą połówkę drożdży w mleku i dodałam parę kropel cytryny ;) Efekt fantastyczny, skóra rano była zmatowiona, gładziutka, a wypryski podsuszone,


Co powiecie na takiego rodzaju posty powiedzmy 1 w miesiącu ;)  Myślę już nad następną, domową maseczką;) 
Używałyście drożdży ;) ?


Rozdanie u  prywatniepublicznie

31 komentarzy :

  1. ciekawa maseczka! Ale mam pytanie (być może głupie, no ale xd), maseczkę wypłukujesz samą wodą czy myjesz włosy szamponem? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. musiałam szamponem, bo za bardzo treściwa jest ;)

      Usuń
    2. a myłaś delikatniejszym bez sls czy to bez znaczenia? ;>

      Usuń
    3. z SLS bo tylko takie póki co mam, ale jak łagodniejsze Ci domywają, to nawet będzie lepszy ;)

      Usuń
  2. oo muszę zrobić sobie taką maseczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Używałam drożdży ale jakoś ostatnio o nich zapomniałam. Efekt był zadowalający jednak chyba do nich nie wrócę chociaż ... :))

    OdpowiedzUsuń
  4. kiedyś spróbowałam i chyba tym postem mnie przekonałaś żeby wrócić do takich domowych maseczek :D

    OdpowiedzUsuń
  5. moje włosy bardzo lubią drozdze :) muszę znow zaczac je stosowac ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam drożdże na skalp, twarz i do picia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy jej nie robiłam, ale chyba w końcu zrobię coś dobrego dla swoich włosów i się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja własnie niedawno podcięłam moje spalone rozjaśniaczem końcówki i jak za każdym razem po wizycie u fryzjera obiecuję sobie, że teraz już na pewno zadbam i zapuszczę.. Na pewno przetestuję maseczkę!

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba dla tych efektów się poświęcę i ją zrobię :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Co jaki czas można robić takie maseczki na włosy ? :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Drożdżowych kosmetyków jeszcze nie używałam - ani tych domowych, ani drogeryjnych. Pić też nie piłam. Zapach drożdży zalanych wrzątkiem jest dla mnie bardzo drażniący.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja drozdżową maseczkę robiłam tylko na twarz,o wlosach nie pomyslalam :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Może w końcu nałożę drożdże na skalp, kiedyś nie szło mi palcami to teraz muszę wykminić inny sposób :)

    OdpowiedzUsuń
  14. jeszcze żadnych drożdżowych masek nie stosowałam,na razie nie chcę aby mi włosy szybciej rosły ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam drożdże :) Mam jeszcze jakieś w lodówce - może też spożytkuję je na maseczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja bym tę maseczkę chętniej zjadła :P. Nie stosowałam nigdy drożdży na włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja jeszcze droższy na włosy ani twarzy nie używałam. Myślę, ze pomysł na posty świetny - chętnie czytałabym je raz w miesiącu, albo nawet częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeszcze nigdy nie używałam takich maseczek domowej roboty, chyba trochę wstyd się przyznać bo włosomaniaczką jestem już od dłuższego czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. wygląda ciekawie :) Może wypróbuję przy najbliższej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Coś dla mnie bo często mi zostają drożdże w kuchni :) hihi

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja mam problem z drożdżowymi maskami, zawsze naleję za mało wody a potem jak dolewam to jest za dużo :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajna maseczka. Nigdy takiej nie stosowałam. Może spróbuję kiedyś :)

    Zapraszam do mnie http://kosmetycznaaska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja jako podstawę tej maski stosowałam odżywkę firmy biovax i efekt był zachwycający. Serdecznie polecam, po żadnej innej odżywce moje włosy nie były tak błyszczące i miękkie.

    OdpowiedzUsuń

Na komentarze/pytania odpisuję pod postem :)
Spam - kasuję,