YANKEE CANDLE BLACK COCONUT

"'Żeby wnętrze orzecha kokosowego mogło wypełnić się charakterystycznym, aromatycznym mleczkiem – cała palma filtruje i dostosowuje do swoich potrzeb dostępną jej wodę. To właśnie dzięki temu słodkie mleczko ma tak specyficzny, uwodzący smak i aromat, który w wosku Black Coconut urozmaicony został nutami drzewa cedrowego i elementami zaczerpniętymi z serca kolorowych, egzotycznych kwiatów. W tym niezwykłym połączeniu znany dobrze kokos pokazuje swoje nowe oblicze – słodkie, ale nie mdłe, uzależniające, ale nie nużące i – przede wszystkim – jeszcze bardziej egzotyczne''! - tak opisuje zapach Producent

Mi szczerze mówiąc ciężko jest zdefiniować ten wariant zapachowy. Wosk od razu przykuwa naszą uwagę, no i ten czarny błyszczący kolor ;). Przed rozpakowaniem go, liczyłam na prawdziwą kokosową bombę ;). Jest intrygujący, niepowtarzalny, ale to na pewno nie jest zapach dojrzałego kokosa. Wyczuwam tu zdecydowaną przewagę orientu i egzotyki z odrobiną słodkości. Żeby poczuć wnętrze Black Coconut, trzeba troszkę poczekać. Sam wosk przydzieliłabym do grupy średnio intensywnej. Jest bardzo miły dla nosa, przyjemny, idealny do rozpalania na co dzień, nie duszący, szybko rozchodzi się po całym pomieszczeniu co uważam za duży plus. Czytałam wiele opinii o nim, między innymi, że jest podobny do męskich perfum. Ja nic takiego tu nie wyczuwam. Co prawda jest to zapach dość elegancki, ale bardziej kojarzy mi się z egzotycznymi wakacjami. Myślę, że cena (7zł) również zachęca .


                                                               Wosk Black Coconut KLIK
INNE PRODUKTY YANKEE CANDLE KLIK

Mieliście ten zapach ;) ?

13 komentarzy :

  1. Miałam, dla mnie fakt ciut męskawy chyba ten cedr tak mi się kojarzy ? Ale zapach na duży plus :) Zresztą uwielbiam woski YC :D

    Pozdrawiam ciepło

    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy, wygląda intrygująco i na pewno pachnie też super :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tego zapachu, ale od dawna mam go na liście zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mialam :D dla mnie był intensywny, ale nie jakoś tak przesadnie :P przeszkadzała mi w nim jakaś nuta "kopcidła"

    OdpowiedzUsuń
  5. miała go w użyciu..ale szczerze przyznam, że go nie pamiętam.. widocznie nie urzekł mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. rzeczywiście można się rozczarować, bo po nazwie spodziewamy się największej intensywności kokosa jakie można sobie tylko wymarzyć, a tutaj klops :P

    OdpowiedzUsuń
  7. mam zamiar w końcu wypróbować woski YC :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ojeju po zapachu opisie bym brała, lubię orientalne nuty!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie się ten zapach kojarzy trochę z męską wodą po goleniu. Zgadzam się jednak, że jest elegancki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam do czynienia z tym zapachem, ale jakoś tak średnio trafił w mój gust :)

    OdpowiedzUsuń

Na komentarze/pytania odpisuję pod postem :)
Spam - kasuję,