PIELEGACJA WLOSOW ZIMA


Moja największa zmora, nie ma gorszej pory roku dla moich włosów. To właśnie wtedy sprawiają mi najwięcej "kłopotów", ciężko jest je okiełznać i zdyscyplinować. Niska temperatura im zdecydowanie nie służy. Czego należy się trzymać ? Zapraszam do zapoznania się z moimi radami 



***Z KOSMETYCZNEGO PUNKTU WIDZENIA i NIE TYLKO***


*Więcej silikonów. Ratunek dla moich moich puszących się włosów. Oprócz zabezpieczenia końcówek silikonowym serum, staram się także użyć jakieś odżywki silikonowej. Silikony wygładzają moje włosy, dociążają je i chronią przed mechanicznymi uszkodzeniami. Codziennie nasze włosy (zwłaszcza długie) ocierają się o płaszcze/kurtki, suwaki. To właśnie zimą moim zdaniem są najbardziej narażone na uszkodzenia mechaniczne. Ja od siebie polecić mogę odżywkę Timotei z olejkami. W składzie oprócz 2 silikonów znajdziemy jeszcze olej kokosowy, jaśminowy, migdałowy i arganowy.



*Więcej olejowania - nawilżajmy, zabezpieczajmy!. Polecam olejować przed myciem, nakładać olej na noc lub kilka godzin przed myciem. Jeżeli szukacie dobrych, naturalnych olei, polecam zapoznać się z ofertą Etja.pl



*Jeżeli nie przepadacie za olejowaniem - mycie włosów odżywką ze środkiem myjącym w składzie. Dogłębna pielęgnacja jest jak najbardziej wskazana zimą, poprzez mycie ich odżywką eliminujemy puch i elektryzowanie, chronimy włosy, wygładzamy je i dostarczamy nawilżenia. Ta metoda wcale nie musi obciążyć nasze włosy, wystarczy, że znajdziemy dobrą odżywkę, tak jak napisałam wcześniej: ze środkiem myjącym w składzie, bez parafiny, ciężko zmywalnych silikonów i naturalnych olei wysoko w składzie, coś o prostym INCI ;). U mnie całkiem nieźle sprawdzają się odżywki Balea.




* Polecam także odżywki b/s, z tych łatwo dostępnych i dobrych mamy z firmy Joanny, miejmy też blisko siebie, na wszelki wypadek odżywkę b/s w sprayu, która ujarzmi w każdej chwili nasze włosy i dodatkowo je nawilży ;)



*Zabezpieczajmy po każdym myciu końcówki, bo to one są najbardziej narażone na zniszczenia. Polecam treściwe sera, np Mythic Oil, Orofluido, Kallos Elixir Hair Beautiflying Oil, Eliksir Toni&Guy. Oprócz silikonów, znajdziemy w nich także olejki. Silikonowe sera są idealne na każdą porę roku, dla mnie niezastąpione ;)




*Starać się suszyć włosy jak najmniej, a jeżeli już musimy to tylko chłodnym nawiewem. W okresie zimowym i tak już jesteśmy narażeni na ogrzewanie samochodowe czy też centralne, mniej gorącego nawiewu - mniejszy puch i mniejsze elektryzowanie, a także mniej otwartych łusek włosa.



*Płyn antyelektrostatyczny Ania - możemy spryskać nim wewnątrz czapkę, kurtkę, szalik, swetry, a nawet włosy. Strzelaniu prądem i fruwaniu włosów  mówimy NIE :D



*Suplementy. Zimą nie ma szans na zdobycie pysznych, zdrowych pomidorów, ogórków, truskawek czy też malin. Możemy za to wspomóc się (nie zastąpić prawdziwą dietę) bogatymi suplementami: Hairvity, Merz Special, Vitapil itp. Pijmy dużo świeżych soków i wody ;)



*Jak najmniej sztucznych ubrań, zwłaszcza swetrów poliestrowych, które przyciągają włosy. i przyczyniają się do ich wyrywania i elektryzowania.

*Obowiązkowo czapka - nie rozumiem dziewczyn, które nie zakładają czapki zimą bo będą miały przyklapnięte włosy itp. serio? Tylko to się liczy? Skoro wolisz mieć zapalenie zatok czy też nabawić się grypy lub co najgorsze zapalenia płuc - twój wybór. Czapki chronią nasze włosy przed działaniem niskiej temperatury.

*Częściej chodźmy w kokach, kucykach i warkoczach niż w rozpuszczonych ;)



Dajcie znać czy podobają się Wam tego rodzaju posty, jeżeli macie jeszcze jakąś zimową radę - piszcie, będę dopisywać ;)

DBACIE JAKOŚ SZCZEGÓLNIEJ O SWOJE WŁOSY ZIMĄ ? :)

23 komentarze :

  1. Świetne porady =) Też staram się bardziej zabezpieczać włosy zimą i większość czasu noszę je związane pod czapką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję ;) oo masz rację :) zimą lepiej mieć związane

      Usuń
  2. Muszę zacząć zakładać czapkę :P

    OdpowiedzUsuń
  3. ohoho stosuję się do wszystkich punktów :) chociaż psikacza antystatycznego rzadko używam, a mam :)
    i oczywiście w zimie dbam o włosy intensywniej :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje włosy źle znoszą zimową porę, częsta zmiana temperatury z mrozu do ciepłego pomieszczenia nie służy im i muszę dogłębnie o nie dbać

    OdpowiedzUsuń
  5. Dodaję tą odżywkę Timotei do listy kosmetyków, które muszę kupić :D Wszędzie jest chwalona ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje włosy też nie lubią zimy, okropnie się elektryzują dlatego też je związuję. Z Twoich porad chętnie bym w końcu wypróbowała mycie włosów odżywką:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny post:) ja zabezpieczam co chwilę włosy, czapka koniecznie, więcej silikonow i wiązania włosów gdy wychodzę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny post!
    Właśnie od niedawna zaczęłam nosic czapki :D

    Kochana a powiedz mi, te oleje na stronie są nierafinowane? :) bo ponoc takie są najlepsze do olejowania włosów :>
    Jesteś moim guru w pielęgnacji włosów, dlatego pytam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzeba sprawdzać, kokos nie jest, ale porzeczka i słodkie migdały już są rafinowane

      Usuń
  9. Robię wszystko, co napisałaś :D
    A o odżywce Timotei już pamiętam i jak coś wykończę to zakupię :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam tą odżywkę Timotei. Szału co prawda na moich włosach nie robiła ale zapach miała obłędny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Co za okropny post! Przeczytałam go i teraz muszę wiązać włosy, nakładać czapkę i olejować włosy.... a tak strasznie, strasznie tego nie lubię. Inaczej będę mieć wyrzuty sumienia! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. super poradnik! przypomniałam sobie kilka rzeczy, które powinnam robić, a czasami zapominam. Ja w zimie zawsze walczę z przetłuszczaniem. Po jednym dniu włosy wyglądają już bardzo klapnięte. Mimo iż w czapce wyglądam jak ostatni czubek to zawsze ją noszę :D i aż mi żal włosów tych wszystkich dziewczyn, które wyciągają włosy spod kurtki przy minusowych temperaturach (ałł!) już nie wspomnę o tych, które czapek nie noszą.
    Zauważyłam, że odkąd dbam o włosy to coraz mniej włosy mi się elektryzują, myślę, że to zasługa tych wszystkich nawilżających masek i olejowania, chociaż płynu antyseptycznego nie zaszkodzi wypróbować :D
    Myć odżywką włosów jeszcze nie próbowałam, ale skoro polecasz to chętnie przetestuję. Dałam mamie odżywkę z Balei, której używanie idzie jak krew z nosa, więc może mi ta metoda podpasuje i ja ją zużyję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie super się spisuje do mycia właśnie ;)

      Usuń
  13. Polecam właśnie regularne olejowanie. Systematycznie nakładam na włosy olej od września i zimą nie mam problemów z naelektryzowanymi kłaczkami :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Na pewno skorzystam, w tym roku codziennie nosze czapki niemożliwe żebym gdzieś wyszła bez niej, a suszarką w ogóle nie suszę włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapraszam do wzięcia udziału w moim konkursie: *KLIK*. Do zgarnięcia są trzy nagrody, a zadanie konkursowe jest bardzo proste! :)

    OdpowiedzUsuń

Na komentarze/pytania odpisuję pod postem :)
Spam - kasuję,