MOJE WŁOSY W PIGUŁCE | NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE


1. Twój naturalny kolor włosów
Ciemny blond, chyba najlepiej widać to na środkowym zdjęciu. Ciekawostką jest to, że moje włosy z roku na rok coraz bardziej ciemnieją, nie wiem czemu, bo nie farbuję ich, moje kosmetyki w składzie też nie mają nic, co mogłoby wywołać zmianę koloru, ale cieszę się :D Jedni na starość siwieją, drudzy ciemnieją :D 

2. Twój obecny kolor włosów.
Ciemny blond

3. Aktualna długość Twoich włosów
75cm 

4. Długość, na jaką chciałabyś zapuścić włosy
Okolicę pępka :D

5  Jak często podcinasz końcówki?
U fryzjera 2x w roku + sama coś tam skubnę raz na jakiś czas

6. Twoje włosy są proste, falowane czy kręcone?
Prościutkie

7. Jaką porowatość mają Twoje włosy?
Pogranicze niskiej/średniej

8. Jakie są Twoje włosy (np. normalne, przetłuszczające się, suche itd.)?
Po podcięciu są zdrowe na całej długości, nawet końce są miłe w dotyku. Przetłuszczają się normalnie, myje co 2 dni.

9. Jak wygląda Twój codzienny włosowy rytuał pielęgnacyjny?
To tak jakbym miała streścić swojego całego FBL i Blogspota. Olejowanie przed myciem, zazwyczaj szampony bez SLS, maska, serum silikonowe na końce. Zero suszarki, lokówki, prostownicy. Zwracam zawsze uwagę na składy kosmetyków. Już dawno bawełniana koszulka zastąpiła mi ręcznik do włosów, ostatnie płukanie włosów zimną wodą.

10. Czego nie lubią Twoje włosy (np. wiatru, silikonów itp. - wszystko co przyjdzie Ci do głowy)?
Zimy, kiedy ocierają się o szaliki, kurtki, suwaki. Nie lubią też poliestrowych materiałów, od których włosy stoją mi dęba. Czegoś jeszcze? Tak, drogeryjnych, najzwyklejszych kosmetyków, nafaszerowanych w 90% samą chemią, na szybko suszenia gorącym nawiewem, maseczek domowych DIY (zwłaszcza z żółtkiem).

11. Co lubią Twoje włosy? (np. olejowanie, długie spacery przy blasku księżyca itp. - wszystko co przyjdzie Ci do głowy)?
Łagodne rosyjskie szampony, silikonowe sera na końcówki, delikatne i częste rozczesywanie (zwłaszcza przez drugą osobę ;) ). 

12. Jaka jest Twoja ulubiona fryzura?
Ciężko powiedzieć. Lubię chodzić w rozpuszczonych, ale po całym dniu związanie ich w kucyk przynosi mi dużą ulgę. Bardzo lubię także warkocze, chciałabym się w przyszłości nauczyć różnych plecionek.

13. Gdyby Twoje włosy umiały mówić to co by powiedziały?
Sama nie wiem, chyba nie mogą na mnie narzekać, na pewno nie chciałyby ponownie być katowane farbami, rozjaśniaczami itp.

+ Od kiedy stosujesz świadomą pielęgnację włosów? (pytanie opcjonalne)
Odkąd założyłam bloga, sierpień 2013.


**Uwaga, do kameralnej akcji z zapuszczaniem włosów zgłosiły się do mnie 7 osob ;)**

Dziecko We Mgle
Bez Zapałek (dziewczynkabezzapalek)
0jla
+
Marysia z bloga CareOfBrownHair
Niki
Panqu B
Marta Ciesla

Jeżeli ktoś jeszcze by chciał, do północy czekam na @ ;) Wystarczy, że się zgłosicie i napiszecie mi jaki przyspieszacz porostu będziecie stosować przez najbliższy miesiąc/dwa.
Jak już skończycie, wysyłacie mi fotkę przed i po wraz z efektami, możecie, ale nie musicie zmierzyć także włosy


Czytaj dalej

JAK WYGLĄDAJĄ MOJE WŁOSY BEZ PIELĘGNACJI?





Tym razem chcę Wam pokazać włosy bez pielęgnacji, a 2 dniowe, ostatni raz moje włosy miały na sobie maskę  26.12, w momencie pisania posta mamy 29.12. Powiem Wam, że kiedyś moje włosy najlepiej prezentowały się po pielęgnacji, tzn. po użyciu maski/odżywki, a teraz po kilku dniach, przynajmniej nie są spuszone i wyglądają moim zdaniem dobrze. Efekty po olejowaniu też widzę dopiero po kilku dniach, wtedy zaczynają ładnie błyszczeć ;)
Czy mam taki dzień kiedy używam samego szamponu? Mam, ale rzadko. Gdy nie mam czasu, używam szamponu i  jakiegoś sprayu b/s, ale wtedy przez cały dzień mam włosy takie sztywne, niemiłe w dotyku, dopiero na drugi dzień są okej, bardziej wygładzone i milsze w dotyku.
Minęło 2,5 roku dogłębnej pielęgnacji włosów i porowatość ze średniej przeszła na pogranicze średniej i niskiej.
Wygląda na to, ze moje kłaki prezentują się najlepiej gdy ''odpoczną''. ;)

A jak jest u WAS ;) ?
Czytaj dalej

MASCARA I PRIMER REVITALASH



Jakiś czas temu od Plazanet dostałam paczuszkę z kosmetykami Revitalash, otrzymałam tusz do rzęs a także primer. W paczce znajdowały się także drobne gadżety typu lusterko, długopis, herbatki. Moje rzęsy są naprawdę króciutkie, do tej pory ciężko mi jest znaleźć odpowiedni tusz, z którego w 100% byłabym zadowolona. Pokładałam naprawdę bardzo duże nadzieje w tym zestawie. Jesteście ciekawe jak się sprawdził ?




Jeżeli chodzi o tusz, na pierwszy rzut oka widzimy najzwyklejszą szczoteczkę, niczym się  nie wyróżniająca. Sam tusz jest naprawdę mokry, więc trzeba się z nim ostrożnie obchodzić. Czerń jest mega głęboko, co bardzo mi się podoba. Trwałość świetna, wracając popołudniu z uczelni dalej go mam. Mimo że wygląda niepozornie, efekt bardzo mi się podoba, wystarczy jedno pociągnięcie mascary. Ja jestem zachwycona, moje rzęsy są naprawdę krótkie, wiem, że dla niektórych efekt może być za słaby, ale niestety natura nie obdarzyła mnie firankami, nie stosowałam także żadnych odżywek na porost, mam to co mam i jestem zadowolona;). Bardzo fajnie pogrubia i wydłuża rzęsy. Tusz jest otwarty 1,5 miesiąca, a dalej jest jak nowy, nie osypuje się, nie skleja rzęs, nie podrażnia oczu. Zdecydowanie jest to najlepszy tusz jaki kiedykolwiek miałam, przebija tusze z L'oreala i Bourjois.




Efekt możecie zobaczyć tu:


A tu dla porównania moje rzęsy bez żadnego tuszu, odżywki:





Primer - pielęgnacyjna baza pod tusz 
Od Producenta: Revitalash Perfect Primer pielęgnuje i przygotowuje rzęsy do aplikacji tuszu. Wygładza rzęsy ułatwiając nałożenie maskary. Pokrywa rzęsy jedwabiście matową formułą, dzięki której tusz trzyma się lepiej. Niebieski kolor sprawia, że oczy wyglądają na większe i bardziej błyszczące. Podkreśla kolor oczu i wzmacnia kolor tuszu. Odżywia rzęsy i chroni je przed łamaniem. Zwiększa efekt Twoich rzęs. Podwaja objętość rzęs. Podkręca i układa rzęsy. Potęguje efekt tuszu do rzęs i wydłuża jego trwałość. 

Z początku miałam obawy przed jej użyciem. "Niebieskie rzęsy tak na co dzień"? Jednak  po 1 zastosowaniu szybko zmieniłam zdanie, sam primer na rzęsach jest owszem widoczny, ale w połączeniu z tuszem - nie tak bardzo.  Świetnie wydłuża rzęsy, w lato śmiało mógłby zastępować mi tusz, bo efekt nie jest komiczny. Odpowiednio przygotowuje rzęsy do nałożenia mascary. Jedyne czego mogłabym się przyczepić to konsystencja - jest trochę za gęsta. Szczerze mówiąc odkąd jej używam rzęsy wydają się mocniejsze i nie zauważyłam, żeby wypadały. Coś w tym musi być ;) Po użyciu bazy spojrzenie jest bardzij wyraziste, oko optycznie powiększone.






PRIMER+TUSZ




Jeżeli jesteście zainteresowane Primerem, dostępny jest TU 
Jeżeli jesteście zainteresowane Mascarą, dostępna jest  TU
Czytaj dalej

NIEDZIELA DLA WŁOSÓW 22


Moja niedziela dla włosów była typowo świąteczna. Włosy umyłam niezawodnym szamponem, który prawie zdenkowałam (Szampon rosyjski puszystość i objętość bez SLS). Następnie na jakieś pół godz nałożyłam moją ulubioną odżywkę z olejkami Timotei. Tak bardzo ją polubiłam, że stosuję ostatnio przy każdej pielęgnacji. Po zmyciu włosy spryskałam wzmacniającym sprayem na bazie wody szungitowej (recenzja w archiwum). Końcówki zabezpieczyłam olejkiem z czarnuszki Kim Kardashian (recenzja w archiwum). Włosy rozczesałam TT. Obecnie wspomagam się także skrzypokrzywą, wit. B i Magnezem.





Moje włosy po takiej dawce były silnie odżywione, w końcu odpowiednio dociążone i wygładzone na prawie cały dzień. Dobrze się rozczesywały i ładnie układały. Zapach odżywki utrzymywał się na włosach nawet na 2 dzień ;) Jeszcze przed Nowym Rokiem spodziewajcie się recenzji szamponu ;)

Dziewczyny, które chciałyby ze mną zapuścić włosy, proszę o kontakt e-mailowy ;) kamilab1993@gmail.com
Ja stosuję od 3 dni skrzypokrzywę i wit. B, fajnie byłoby połączyć swoje siły ;)

Czytaj dalej

WALCZYMY O POROST | SKRZYP, POKRZYWA, WITAMINA B, MAGNEZ

Nie ukrywam, że dość szybko chciałabym powrócić do długości włosów przed podcięciem (80cm). Teraz mają 75cm. Bez żadnych wspomagaczy obstawiam, że te 5cm odrosło by mi do czerwca-lipca (przy dobrych lotach). Postanowiłam powalczyć o długość ze skrzypokrzywą, której bardzo dawno nie piłam i kompeksem witamin z grupy B.


Plan wygląda następująco: od 24.12 jeden kubeczek naparu ( po łyżce skrzypu i pokrzywy), 1 tabletka magnezu ( zioła te wypłukują magnez, w dodatku piję dużo kawy) oraz 1 tabletka wit B, w składzie znajdziemy niacynę, witaminę B1, B2, B6 i pantotenian wapnia. Nie wiem ile moja walka będzie trwała, minimum miesiąc to na pewno ;)



Może ktoś jeszcze byłby chętny na wspólne zapuszczanie, nie musi być akurat napar? Jeżeli tak, proszę o kontakt e-mailowy ;)  kamilab1993@gmail.com

Życzę Wam Wesołych Świąt, dużo zdrowia i miłości ;)
Czytaj dalej

NOWOŚCI DO PIELĘGNACJI DO WŁOSÓW

Ostatnio zamówiłam sobie kilka nowych produktów do włosów, niestety rzadko kiedy zużywam jakiś produkt do końca, a zwłaszcza maski/odżywki, moje włosy aż za bardzo przyzwyczajają się do nich. Nic jednak z tych rzeczy się nie marnuje, bo często jesteście chętni odkupić je ode mnie za symboliczne kwotę na moim photoblogu. Polecam tam zerkać ;)

Wykończyłam (udało się) maskę Biovax Orchidea&Trufle, więc kupiłam nowość dla mnie - wersję diamentową. Udało mi się ją nabyć za 9,99 w Rossmannie. Użyłam dopiero raz, nic jeszcze na jej temat Wam powiedzieć nie mogę, ale chyba nie przebije truflowej. Zakupiłam też odżywkę z olejkami z Timotei, wiele osób poleca ją na blogosferze i na photoblogu, ma także rewelacyjne opinie na wizażu. Już poszła w ruch i muszę Wam powiedzieć, że jest super ;)



Zamówienie z Cocolity, a w nim między innymi olej kokosowy do włosów z KTC ;) Reszty produktów opisywać Wam nie będę, bo nie są do włosów ;)


Wygrana U INGI na blogu KLIK. Tyle dobroci ;) Maseczka rosyjska Siedmiu Sił, a także szampon czarna nalewka, do tego scrub, krem do rąk, paletka cieni, konturówka, próbki, olejek do kąpieli, świeczka


Olej Jaśminowy KTC do włosów blond
Olej Dabur do włosów mocnych i długich (uznałam, że moje takie są :D )
Maseczka do twarzy Kleopatra z glinkami, kaliną i jałowcem


Jak widać, planu cały czas się trzymam ;) Olejowanie przed każdym myciem spełnione ;)

COŚ WAS ZACIEKAWIŁO :) ?
Czytaj dalej

NIEDZIELA DLA WŁOSÓW 21

Pierwsza niedziela po podcięciu ;) Widzę, że nie tylko u mnie są czystki w obserwatorach ;) Nic dziwnego, że usunęło mi sporu obserwatorów, skoro mam bloga od 2013r. Od tego czasu logiczne, że kilkanaście kont zostało skasowanych. Wracając do pielęgnacji,trzymam się dalej tego, że przed każdym myciem olejowanie (na noc).

*Olejowanie z sob na ndz olejem jaśminowym KTC do włosów blond
*Dwukrotne mycie szamponem Babuszki Agafii Puszystość i Objętość
*Nałożenie odżywki na 2min podczas mycia Timotei Drogocenne olejki na mokre włosy
*Mythic Oil na końcówki
*Rozczesywanie Khają
*Włosy odciśnięte od nadmiaru wody i zawinięte w bawełnianą koszulkę
*Dziś wyjątkowo je podsuszyłam, zależało mi na czasie.



Dzisiejsza pielęgnacja była bogata w jaśmin, zarówno w oleju jak i odżywce. Moje włosy zaczynają uwielbiać ten składnik, w dodatku olej tak pięknie pachnie. Natura naturą, ale taki perfumowany dodatek naprawdę potrafi uprzyjemnić aplikację olejku ;) W pielęgnacji wprowadziłam też jedną zmianę. Kiedy chcę zaoszczędzić na czasie, odżywkę nakładam na mokre włosy od razu po myciu, dzięki temu łatwiej mi jest rozczesać włosy, a sama pielęgnacja jest szybsza.

                                                       Tata fotograf pięknie zdjęcia zrobił ;) 




Bardzo lubię swoje włosy po podcięciu  jak patrze na 1 zdjęcie wcale nie widzę dużej różnicy ;) Nabrały blasku, łatwiej się układają, są sypkie i nie mam problemu z ich rozczesaniem.

Zmieniłam szablon. Dążę do tego żeby było jak najbardziej minimalistycznie. Mam nadzieje, że czcionka jest czytelna i nie przeszkadza Wam w czytaniu ;) Pozdrawiam i jednocześnie przypominam o rozdaniu, które kończy się za 4dni ;)





Czytaj dalej

YANKEE CANDLE ICICLES




Już od dawna chciałam wypróbować zapach typowo zimowy z Yankee Candle. Szukałam czegoś wyrazistego, leśnego, ale nie słodkiego, pierniczkowego.  Ostatnio zamówiłam z Goodies kilka wosków, jednym z nich był właśnie Icicles, w dodatku jest ciągle na promocji za 5,60. 
Jak opisuje go Producent? 

Na początku myślałam, że zapach będzie bardzo intensywny, duszący, mocny. Jakież było moje zdziwienie po rozpaleniu ;) Oczywiście pozytywne! Zapach jest bardzo przyjemny, czuć dokładnie to, co mówi Producent: świerk przełamany dosłownie odrobiną cynamonu. Nie czuję tu ani grama chemii, żadnego odświeżacza powietrza. Kojarzy mi się z żywą pachnącą choinką, pierwszym śniegiem, prawdziwym zimnym krajobrazem. Zapach nie jet duszący, nie widzę potrzeby go szybko ugaszać. Jest naprawdę delikatny ;) Polecam.

WOSK ICICLE KLIK
INNE PRODUKTY ICICLE KLIK

Mieliście ten zapach ;) ?
Czytaj dalej

MAM KRÓTSZE WŁOSY

Tak, w końcu udałam się do fryzjera. Ostatnio na podcięciu byłam w lipcu. Moje włosy zdecydowanie wyglądają na krótsze, ale chyba nie żałuję decyzji. Końcówki były w opłakanym stanie, może tego nie widzieliście, ale nawet potwierdziła to fryzjerka. Sama byłam o tym przekonana, mając włosy zarzucone na przód, co chwila widziałam białe kropki, a najgorzej to wyglądało przy warkoczu, jak po kilku godzinach wszystkie zniszczenia dosłownie wychodziły z warkocza. Przy mojej długości, fryzjerka zaleca mi je podcinać nawet co 1,5 miesiąca. Mam też nie robić ścisłych fryzur. Miałam je podciąć 1-2cm, ale poszło aż 5cm, nie było sensu dzielić tego na raty. Jak to fryzjerka powiedziała "Szkoda naszego czasu". Po podcięciu pochwaliła mnie za długość i ich grubość i że niby nic nie widać z długości, ale ja i mój tata od razu zauważyliśmy. Możecie się śmiać ze mnie, że tak przeżywam, ale tak już mam z fryzjerami. Włosy po wizycie były bardzo miłe w dotyku i nawilżone, zostały użyte kosmetyki L'oreal Professionnel. I uwaga! Za wizytę nic nie zapłaciłam, bo pierwsze strzyżenie w tym salonie gratis ;) Chyba zostanę ich stałą klientką, w porównaniu do innych salonów, tutaj obsługa i podejście do klienta naprawdę super.

Pokaże Wam też zdjęcia PRZED I PO. I wygląda na to, że po 3 latach chyba ostatecznie pozbyłam się resztek Ombre ;)



Dajcie znać czy Wam się podobają ;)
Czytaj dalej

HAIRVITY - POPULANY SUPLEMENT NA PIĘKNE WŁOSY

Nieco ponad miesiąc temu otrzymałam w ramach współpracy suplement Hairvity, od dawna nie przyjmowałam żadnego suplementu, więc na okres jesienno - zimowy był jak znalazł. Co więcej, przez 6tyg. przyrost moich włosów wynosił całe 0 cm !. W takiej sytuacji nie pogardziłabym nawet najmniejszym przyrostem. Zapraszam do przeczytania posta dalej, jeżeli jesteście ciekawe jak się sprawdził.


Zapewnienia Producenta:
Hairvity to specjalnie dobrany zestaw witamin i mikroelementów, których zadaniem jest poprawa kondycji włosów. Dzięki stosowaniu Hairvity włosy stają się bujniejsze, bardziej odżywione, gęstsze, błyszczące, gładkie, mniej wypadają i szybciej rosną.



Pełna kuracja powinna trwać 3 miesiące, zwłaszcza jeżeli mamy problem z wypadaniem włosów, ja otrzymałam jedno pudełeczko, więc powiem Wam o swoich odczuciach i efekcie po miesiącu. Zacznę może najpierw od opakowania. Produkt przyszedł zapakowany w pięknym, granatowym, eleganckim opakowaniu, które mogłyście widzieć na moim Instagramie KLIK. Opakowanie mieści 60 kapsułek, dziennie przyjmujemy 2 po posiłku. Kapsułki są duże, ale nie miałam problemu z ich przyjmowaniem, wystarczyło popicie dużą ilością wody. Wadą ich jest to, że pachną nieprzyjemnie, mój nos nie jest aż tak wrażliwy, więc mi to nie przeszkadzało, ale drażliwcom może ;). Nie wpłynęły negatywnie na pracę mojego żołądka.


Spójrzmy teraz na znakomity skład Hairvity:



Cała masa witamin ;)


I najważniejsze.. efekty !

Paznokcie:
Rosną jak szalone, są mocne, twarde, długie, oprócz suplementu, używam także odżywki z Eveline


Cera:
Stan cery znacznie się poprawiał, jest gładsza, prawie całkowicie pozbyłam się trądziku, nie wiem czy to zasługa witamin, bo w międzyczasie przeszłam także kurację kwasami.

WŁOSY:


Jest przełom, przed kuracją, przez 6 tygodni nie urosły nawet 0,1cm, miały wtedy 78,5cm, po 2 tygodniach kuracji Hairvity - 1cm. 4 grudnia długość włosów wynosiła 79,5cm. Kurację zakończyłam 14 grudnia i wtedy włosy miały 80cm.
Włosy mi nie wypadają, a widzę, że większość dziewczyn w okresie jesienno - zimowym ma z tym problem, w trakcie przyjmowania suplementu na szczotce podczas czesania, włosów nie było i nie ma prawie wcale. Jak widać, udało mi się uzyskać pewien przyrost, dzięki temu mogę spokojnie wybrać się do fryzjera podciąć strzępione, zawinięte końce. Suplement ja osobiście bardzo polecam, jeżeli wasze włosy potrzebują wzmocnienia i prawdziwej dawki witamin. Sprawdzi się według mnie idealnie u osób, które mają obecnie problem z wypadaniem.

CENA, DOSTĘPNOŚĆ KLIK
HAIRVITY NA FACEBOOKU KLIK
Czytaj dalej

NIEDZIELA DLA WŁOSÓW 20 || SIEMIE LNIANE, BALEA

Dostaję dość często pytania jak przyrządzić tzw. glutka z siemienia lnianego. Pamiętam, że na początku swojego włosomaniactwa (2013) taki żel wykonywałam i byłam bardzo zadowolona. 



Czy ktoś jeszcze nie słyszał o dobroczynnym działaniu siemienia lnianego? To prawdziwa bomba witaminowa, zawiera dużo wielonienasyconych  kwasów tłuszczowych omega 3, kwasy tłuszczowe omega 6, błonnik, witaminę E, cynk, lecytynę, flawonoidy i fitoestrogeny. Działa na układ trawienny, obniża poziom cholesterolu we krwi, wykazuje właściwości przeciwmiażdżycowe, przeciwnowotworowe, przeciwzapalne, świetnie działa na włosy i cerę.
Pamiętam, że byłam bardzo zadowolona z efektu jaki uzyskałam, więc dziś taki żel wykonałam po raz kolejny. Pogoda nie sprzyja, przez czapki, kurtki, szaliki moje włosy bardzo się puszą i elektryzują, chciałam uzyskać efekt wygładzonych, miękkich włosów. 
Jaki efekt uzyskałam i od czego zaczęłam ?




Poprosiłam tatę aby kupił mi na rynku ziarenka, wydaję mi się, że na wagę wychodzi to taniej, niż kupowane w aptece. Moja proporcja: 2łyżki na 2 szklanki wody, cała mieszanka gotowała się 15min na małym ogniu, aby ziarenka nie przywarły, często mieszałam. Ziarenka odcedziłam, żel nałożyłam na całą długość jak już trochę wystygł. Trzymałam go na włosach ok. 1h. Żel spłukałam samą wodą.
Wcześniej włosy umyłam nowością: szamponem Balea Granat&Owoce goi. Pachnie przepięknie, dobrze oczyszcza. Po 1 razie jestem zachwycona. Włosy schły same, bez użycia suszarki, na koniec końcówki zabezpieczyłam Mythic Oil. Rozczesałam Khają.

Żelu wyszło nawet za dużo, to co zostało nałożyłam na twarz (jako maseczka). Po 10 minutach zmyłam wodą, efekt fantastyczny. Żel przyjemnie koi i odświeża cerę, będzie idealny na wakacje po opalaniu ;) Skóra była bardzo gładziutka i nawilżona, rewelacja ;) A co do włosów...



Spodziewałam się lepszego efektu, żel nie obciążył mi włosów, mimo że zmyłam go samą wodą. Włosy co prawda były bardzo nawilżone i miękkie w dotyku, ale wraz spuszone, nie pomogło nawet serum silikonowe, na zdjęciach prezentują się ładnie, ale nie były takie na długo ;) Pozostało mi nic innego jak systematycznie olejować włosy, właśnie zamówiłam nowe oleje, więc od poniedziałku zaczynam systematycznie ich używać przed każdym myciem. Żel według mnie najlepiej się sprawdza u osób z loczkami, pięknie podkreśla skręt. Myślę, że będzie też dobry na włosy suche, zniszczone. Polecam przetestować. Aby uzyskać fajny efekt nie musicie robić za każdym razem żelu, siemie lniane możecie pić lub dodawać do deserów i sałatek. Mi osobiście smakuję ;)
Wracając do ''glutka'', niektórzy od razu zalewają ziarenka wrzątkiem, nie próbowałam tego, ale wydaję mi się, że przy moim sposobie po prostu wychodzi lepsza konsystencja.

W środę odwiedzam fryzjera (nowego w moim mieście). Od lipca nie podcinałam u fryzjerki końcówek, więc najwyższa pora, mam nadzieję, że wtedy nie będą tak się zwijać i puszyć. Trzymać kciuki :D

A tymczasem zapraszam na moje rozdanie, do wygrania szampon, 2 maseczki, balsam, mydełko, termo czepek, peeling, ampułki przeciw wypadaniu włosów i książka ;)






Rozdanie u feeling-fancy

Czytaj dalej

YANKEE CANDLE WHITE GARDENIA

Mam sentyment to tego wosku, bo był moim pierwszym ;) Od niego zaczęła się fascynacja Yankee Candle. 



Jest to zapach białej gardenii, typowo kwiatowy, bardzo delikatny, a przy tym elegancki. Subtelna, wiosenna woń, bardzo przyjemna dla nosa. 
Tak jak wspomniałam wcześniej jest to wariant kwiatowy, bez żadnej innej domieszki i to w nim lubię najbardziej. Odskocznia od ciężkich, słodkich zapachów. Nie jest drażniący, spokojnie może być rozpalany na wiele godzin, nawet w towarzystwie gości.
Pierwsza moje reakcja: " To będzie coś intensywnego, mocnego", jednak po rozpaleniu kojarzy mi się z porankiem, wczesną wiosną, czymś delikatnym. Jedyne do czego mogę się przyczepić,to słaba trwałość. Ogólnie rzecz biorąc, świetny wariant dla osób, które gustują w kwiatowych wariantach. Polecam.



WOSK WHITE GARDENIA KLIK
INNE PRODUKTY YANKEE CANDLE KLIK


Mieliście ten zapach, co sądzicie?
Czytaj dalej

DLACZEGO WARTO CZYTAĆ SKŁADY KOSMETYKÓW?

DLACZEGO WARTO CZYTAĆ SKŁADY KOSMETYKÓW?



Temat rzeka....Jestem ciekawa ile z Was zwraca na to uwagę, jako włosomaniaczka zawsze przed zakupem zwracam uwagę na INCI. Po co ? Po pierwsze, przede wszystkim po to, aby być świadomym konsumentem  i nie kupować kota w worku. Znam już na tyle dobrze swoje włosy i skórę, że wiem w 90% co się u mnie sprawdzi, stąd np rzadko widzicie nieudane Niedziele Dla Włosów.
Po drugie, po co mam przepłacać? Jest sens kupować krem za 50zł, który nafaszerowany jest samą chemią i na 99% mnie brzydko mówiąc wysyfi? Wolę już kupić za 25zł z Sylveco, w którym od góry do dołu figurują same naturalne składniki aktywne. Nie lubię kupować kosmetyków do włosów i twarzy np. z Avonu, bo nie oszukujmy się, w tych składach nic dobrego nie ma, podobnie jest z połową rzeczy w drogeriach. Nie oznacza to jednak, że mamy wydawać krocie na organiczne produkty. W gruncie rzeczy zapłacimy o wiele mniej. Dobre naturalne  maski do włosów można już kupić za 7zł, zamiast kupować chemiczne toniki do twarzy, wolę kupić hydrolat za 10zł i najwyżej dołożyć do niego jakiś składnik aktywny. To wcale nie jest trudne, większość nie próbuję z czystego lenistwa i woli kupić gotowe. Nie mówię, że to jest złe, niech każdy robi, co uważa za stosowne, ale uważam, że im więcej osób zwracałoby na to uwagę, producenci nie robili by nas w konia!

Tłumaczenie: "Nie zwracam uwagi na składy, bo ich nie rozumiem", nie jest według mnie wymówką. Obecnie mamy tyle stron w internecie, tyle wyszukiwarek INCI, że sprawdzenie każdego składnika zajmie nam kilka sekund. PRZYKŁAD KLIK KLIK2. Nie mówię o kompletnej analizie od góry do dołu, ale śledząc blogosferę chyba już każda z nas wie co to jest SLS, Mineral Oil, Alkohol Denat, Alkohol Izopropylowy i jaką odgrywają rolę w kosmetyce.

Po trzecie, aby uniknąć rozczarowań. Masz trądzik i tendencję do zapychania, a nie wiesz od czego? Używasz codziennie fluidów zapchanych od góry do dołu m.in silikonami, pudrów, kremów z parafiną i silikonami, nawet tylko jednym w składzie? To masz już odpowiedz. Wypadają Ci włosy? Na co dzień używasz szamponów z SLS? Może pora zmienić produkty na bardziej naturalne? To tylko przykłady, oczywiście nie mówię, że każda osoba ma trądzik od malowania się, bo tak nie jest. To jest także spowodowane innymi czynnikami, ale czasem warto o tym pomyśleć. Sama nie używam podkładów drogeryjnych i pudrów od 1,5roku i widzę ogromną różnicę i też miałam problem pokazać się przez 1 miesiąc bez makijażu, ale potem ludzie nie zauważyli nawet różnicy

A teraz kilka pytań:

1.Czym jest tak w ogóle INCI ?
International Nomenclature of Cosmetic Ingredients - skład każdego profuktu, co ciekawe Producent ma obowiązek w przypadku za małego opakowania dołączyć ulotkę o składzie produktu.

2. Czy kolejność INCI jest przypadkowa? 
Nie, od składników, które występują w największej ilości do najmniejszej. Jednak substancje, które stanowią mniej niź 1% pojemności mogą być wypisane na końcu listy nieuporządkowane.

3. Czy wszystkie składniki po PARFUM znajdują się w śladowych ilościach?
Tak, ale uwaga na konserwanty, mimo iż jest on na samym końcu składu, także może uczulić.


I na koniec.. analiza składu jednej z moich maseczek do włosów: tu akurat rosyjskiej..

W mojej kolekcji oczywiście nie znajdują się same naturalne produkty, jest także parę drogeryjnych, w końcu wszystko jest dla ludzi :D





Firmy kosmetyczne, które ja osobiście mogę polecić to :

*Sylveco 

*Felicea (kolorówka, makijaż)
*Born to bio 
*Dabur
*Alterra
*Stara mydlarnia

A Wy zwracacie uwagę na składy ; ) ?

rozdanie u brilliant--brunette
Czytaj dalej

NIEDZIELA DLA WŁOSÓW 19 + ROZDANIE DLA WŁOSOMANIACZKEK

A jednak zamieściłam NdW :D. Tym razem pielęgnacja była bez eksperymentowania, postawiłam na proteiny, których dawno nie stosowałam.




1. Zaczęłam od masażu skalpu masażerem.
2. Włosy umyłam szamponem Bioxsine do włosów wypadających. Nie mam z tym problemu, ale uważam, że regularne stosowanie produktów Bioxsine faktycznie wzmacnia włosy.
3. Na 15min pod termo czepek nałożyłam organiczną maskę Dr Sante. W składzie znajdziemy m.in: olej arganowy, proteiny pszenicy, pantenol i aloes.
4. Po zmyciu maski wtarłam ampułkę w skalp ampułkę wzmacniająca Bioxsine (b/s).
5. Włosy spryskałam odżywką ułatwiającą rozczesywanie. Ciekwy produkt, bogaty w składniki aktywne: m.in: keratyna, olej arganowy, olej avocado, wyciąg z lucerny, ekstrakt z rdestu wielokwiatowego, wąkrotka azjatycka, proteiny pszenicy, proteiny sojowe, pantenol, aloes
6. Końcówki zabezpieczyłam elixirem Orofluido z Revlona
7. Cały czas suplementuję się Hairvity, już po 2 tyg widzę efekty, ale więcej opowiem Wam w połowie grudnia ;)




Wygląda na to, że włosom potrzebna była dawka protein. Są inne niż zawsze, wyglądają na bardzo zdrowe (a uwierzcie mi, końcówki nie są). Na długości mogę je porównać do tafli, niezwykłe gładkie i śliskie, dawno takiego efektu nie miałam. Końcówki były spuszone, a to dlatego, że za długo po myciu czekałam z ich rozczesaniem.


+ZAPRASZAM NA MOJE ROZDANIE KLIK
Czytaj dalej