NOWOSCI W JESIENNEJ I ZIMOWEJ PIELĘGNACJI WLOSÓW



W ostatnim czasie udało mi się nazbierać sporo ciekawych i dobrych (mam nadzieję) produktów do pielęgnacji włosów. Dlaczego (prawie) w październiku piszę już o zimowej pielęgnacji? Tych kosmetyków jest na tyle dużo, że na pewno posłużą mi one na ponad pół roku. Mimo że moje włosy są długie, maski i szampony zużywam dość wolno, moim włosom wystarcza naprawdę niewielka ilość danego produktu. 



Zacznę od wygranej na blogu KAROLAJNBY . Suchy szampon Batiste uwielbiam, do tej pory miałam już wersję Original, Cherry (najgorszą), a obecnie wykańczam Wild, która póki co jest moim ulubieńcem. Floral jest dla mnie nowością, zapach ma piękny, zobaczymy jak z działaniem. Teraz gdy zaczęły się studia, szkoła, mamy też pracę, nie zawsze mamy czas na poranną pielęgnację, więc  taki szampon to naprawdę dobra opcja . Osobiście polecam kupować wersję większą, bo jest o wiele bardziej wydajna

Jeżeli chodzi  o szampony zakupiłam same bezsilikonowe m.in. zachwalany szampon do włosów blond Isana. W składzie mamy ekstrakt z rumianku, słonecznika, witaminę E, a także ochronne filtry, pantenol, a także szampony Balea, które dorwałam stacjonarnie; przeciwłupieżowy Mięta wodna&Bambus, a także do włosów farbowanych Owoce goji&granat. Moje włosy farbowane nie są, ale w składzie nie widzę nic, co mogłoby moim włosom zaszkodzić. Ostatnim już szamponem jest łagodny szampon do codzienne go użytku, bez SLS i silikonów z Babuszki Agafii. Mam zamiar zmywać nim np. oleje. Zapachy wszystkich są przepiękne, mam nadzieję, że będę  zadowolona.


Kolejna rzecz jest także wygraną, tym razem na blogu http://www.naturalniepiekna.info/
Otrzymałam zestaw przeciw wypadaniu, na wzmocnienie, a także porost Bioxsine. Cena ampułek i szamponu to kosz ok 170-200zł, nie oszukujmy się  koszt jest bardzo wysoki, więc również pokładam w nim nadzieje.  Sekretem produktów jest ziołowy biocomplex b1.1 Dodatkowe wzmocnienie, zwłaszcza o tej porze roku, a także dłuższe włosy - zawsze mile widziane :)



Maski – chciałam przetestować jakiegoś Kallosa. Szczerze mówiąc, po testowaniu ogromnej litrowej maski Kallos Keratin, zraziłam się na początku do innych Kallosów. Dopiero potem doszłam do wniosku, że moje włosy źle reagują na proteiny. Póki co jestem bardzo zadowolona z Kallosa Honey w małym opakowaniu. Na jesień chciałam wypróbować coś nowego, ale koniecznie w 275 ml słoiczku. Wybór padł na Kallosa Color.  

Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Linum Usitatissimum Seed Oil, Citric Acid, Benzophenone-3, Propylene Glycol, Parfum, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone.

Skład krótki, szału wielkiego nie ma, ale mamy chociaż olej z ziaren lnu I filtry UV. Zapach maski nie za specjalnie mi się podoba, ale najważniejsze są efekty. Jestem bardzo ciekawa jej :)




Białe trufle i Orchidea Biovax - kolejną maska dobrze już każdemu znana.  Miałam zamiar ją kupić w czerwcu, jak była w promocji w Rossmannie, ale niestety okazało się, że w tym co byłam nie mieli jej. Tym razem znalazłam ją za 12,99 w Superharm. Opakowanie jest małe, bo tylko 125ml, ale mnie kompletnie to nie przeszkadza, bardzo wolno zużywam maski, więc na pewno trochę czasu u mnie zagości. Po pierwszym użyciu jestem zachwycona jej działaniem :)

Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Ceteareth-20, Glycol Distearate, Quaternium-87, Cetrimonium Chloride, Orchis Mascula Flower Extract, Tuber Magnatum Extract, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Betain, Lawsonia Inermis Leaf Extract, Sorbitan Stearate, Synthetic Wax, Polysorbate 60, Parfum, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Benzyl Alcohol, Phenoxyethanol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Citric Acid, Talc, C.I. 77007, C.I. 73360, Hexyl Cinnamal.

Co znajdziemy w tej masce? Ekstrakt z Orchidei, wyciąg z białych trufli, olej migdałowy, ekstrakt z Lawsonii bezbronnej



Jeżeli chodzi o olejowanie włosów, to mam zamiar używać teraz mieszanki olejów czyli Olejku odbudowującego z Yves Rocher. W składzie mamy m.in:

- olej słonecznikowy
- olej rzepakowy
- olej rycynowy
- olej jojoba
- olej macadamia
- olej z nasion ogórecznika
- olej z nasion palm orbignya oleifera
- witamina E

Długo też szukałam dobrego, o świetnym składzie sprayu do włosów wzmacniającego, najlepiej ziołowego. Znalazłam ciekawy produkt na stronie Skarby Syberii - Antyoksydacyjny Spray na Bazie Wody Szugnitowej ''Regeneracja i Stymulacja Wzrostu Włosów. Używam regularnie 1,5 tygodnia i póki co jestem zachwycona.



Dalej mamy masażer do skóry głowy. Przyszedł czas na nowy, poprzedni miałam ok. 5 lat. Lubię przed myciem włosów wykonać sobie nimi masaż, świetnie relaksuje, a także poprawia krążenie, dodatkowo wzmacnia cebulki włosowe, cena jest bardzo niska ( 1-5zł)


WPADŁO WAM COŚ W OKO :)?
Czytaj dalej

NIEDZIELA DLA WŁOSÓW 10 | OLEJEK YVES ROCHER, BIOVAX ORCHIDEA&TRUFLE



Po powrocie z Mazur postawiłam na bogatszą pielęgnację włosów. Naolejowałam suche włosy na 2 godziny olejkiem odbudowującym z Yves Rocher. Zmieszałam go z odrobiną żelu aloesowego, żeby jeszcze bardziej je nawilżyć. Podczas nakładania, zapach był w całej łazience, aż tata pytał, co tak ładnie pachnie :).

Następnie umyłam włosy szamponem z mocznikiem Isana i nałożyłam pod termo czepek nowość dla moich włosów - maskę Biovax orchidea&trufle, która również cudownie pachnie.
Po godzinie zmyłam maskę samą wodą i wtarłam w końcówki PRZEDOSTATNIĄ porcję ulubionego silikonowego serum - Mythic Oil L'oreal Professionnel. Na pewno kiedyś do niego jeszcze powrócę.
Włosy trzymam nie pod ręcznikiem, a bawełnianą koszulką, schły same ok. 4h.




( w trakcie schnięcia :P )

UWAGA! W końcu jestem mega zadowolona z niedzielnej pielęgnacji, tydzień temu myślałam, że nałożyłam za mało olejku YR, więc dziś podwoiłam porcję. Z początku myślałam, że będą obciążone, ale są w kocu idealne, odpowiednio dociążone nawet na końcówkach, pięknie pachną, super się układają, są wygładzone na całej długości. Co więcej, jetem bardzo zadowolona z maseczki orchidea i trufle Biovax, maska ma fantastyczną konsystencję, z takimi drobinkami, pięknie pachnie, w dodatku na plus zasługuje opakowanie 125ml. Idealne np na wyjazdy. Nie martwię się o wydajność, bo moje włosy nie chłoną dużej ilości masek i odżywek. Póki co jest u mnie na 1 miejscu pośród Biovaxów, zaraz po tej do blond :).  Pielęgnacja na duży plus :) Podoba Wam się ? :)
Czytaj dalej

Tradycyjny Syberyjski Szampon na Cedrowym Propolisie nr.1 Wzmacniający | bez SLS, parabenów, soli, silikonów





Dziś recenzja Tradycyjnego Syberyjskiego Szamponu do włosów nr 1 na Cedrowym Propolisie


Szampon kupiłam na Skarby Syberii w promocji za 14,94zł. Cena bardzo korzystna i w dodatku spora pojemność, bo aż 600ml. Jednak coraz bardziej zniechęca mnie zamawianie na owej stronie, pieniądze doszły im we wtorek, a dopiero realizacji paczki następuję po 3 dniach. Gdybym częściej była w domu, zamawiałabym kuriera, a nie paczkomat. Na szczęście do paczkomatu rozwożą nawet w soboty :)
Wracając do szamponu, jeżeli lubicie szampony łagodne, bez SLS, silikonów, parabenów, soli, powinien się u Was sprawdzić. Co prawda w składzie mamy MLS (Magnesium Laureth Sulfate), ale jest to o wiele słabszy detergent i w dodatku widnieje na prawie samym końcu składu, więc bez obaw. Szampon  może się nadać do codziennego użytku, jednak ja osobiście najlepsze efekty widzę przy stosowaniu 1x w tygodniu (wtedy włosy nie przyzwyczają się aż tak i nie są tłuste po 1 dniu). Na co dzień moje włosy raczej preferują mocniejsze szampony.



<Włosy po użyciu m.in tego szamponu>

*Bardzo dobre radzi sobie ze zmywaniem olei, całkiem nieźle oczyszcza skalp.
*Ma dość nietypowy zapach, ale bardzo ładny, ja wyczuwam tu typowe męskie perfumy.
*Konsystencja produktu jest gęsta, ciemna (brązowa). 
*Opakowanie bardzo wygodne, na klik.
*Na duży plus zasługuje wydajność. 
*Co więcej, nie podrażnia skóry głowy, nie plącze, mimo braku silikonów, bardzo fajnie odświeża, włosy są po nim miękkie i puszyste.
*Spłukiwanie jest szybkie i bezproblemowe. 
*Według mnie jest idealny do wrażliwych skalpów.
*Coraz częściej jest dostępny stacjonarnie, w sklepach z chemią, zielarskich

Co do składu, kosmetyki rosyjskie na pierwszy rzut oka powinny być prawdziwą bombą witaminową, ale na początku składu prawie zawsze mamy Aqua with infusions of: czyli woda z infuzji, składniki aktywne z tego co wyczytałam na blogach, są w takich produktach (po tym zwrocie) niestety w znikomej ilości, to tylko śladowe ekstrakty, mimo wszystko, dalej składowo są lepsze od wielu drogeryjnych kosmetyków do pielęgnacji włosów. Zdecydowanie wolę szampony rosyjskie od dziecięcych typu Babydream.

Skład (INCI): Aqua with infusions of: Pinus Palaustris Wood Tar, Beeswax, Pollen Extract, Pinus Sibirica Ledeb Oil, Saponaria Officinalis Root Extract, Picea Albies Wood Tar, Alfredia Cemua Cass Extract, Berberica Sibirica Pall Extract, Veronica Officinalis Extract, Geranium Pratense Extract, Panax Ginseng Extract, Araliaceae Juss Extract, Centaurium Erythraea Extract, Pinus Sibirica Pollen Extract, Jasminum Officinale Flower Wax, Cedrus Deodora Wood Oil, Rubus Saxatilis Oil, Magnesium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Cocamide DEA, Glycol, Distearate, Lauryl Glucoside, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Tocopherol (wit. E), Niaciniamide (wit. PP), Citric 


Składniki: (informacja pochodzi ze strony Skarby Syberii)


• Żywica sosny długoigielnej (Pinus Palustris Wood Tar)- działa przeciwzapalnie i odżywczo, a jednocześnie jest silnym antyoksydantem

• Wosk pszczeli (Beeswax)- wykorzystywany jest od bardzo dawna w kosmetyce, zawiera proteiny, lipidy, węglowodany, witaminy, sole mineralne, mikroelementy. Dzięki silnie odżywczym substancjom ma działanie natłuszczające, ochronne oraz zapobiega wysuszeniu skóry. Zmiękcza i uelastycznia skórę, włosom nadaje wspaniały, olśniewający połysk. Podkreśla kształt loków i fal, wygładza rozdwajające się końcówki. Wosk pszczeli zawiera w sobie również wiele cennych kwasów takich jak: palmitynowy, melisowy, octowy, masłowy, walerianowy i wiele innych.

• Pyłek kwiatowy (Pollen Extract)- jest bardzo bogaty w biologiczne aktywne substancje, do zasadniczych grup związków należą białka i aminokwasy, flawonoidy, węglowodany, lipidy, kwasy tłuszczowe, enzymy i koenzymy, witaminy oraz sole mineralne. Z tego względu pyłek kwiatowy nazywany jest cudowna odżywką. Kosmetyki z jego udziałem odżywiają i wygładzają skórę, przywracając jej elastyczność, nadają zdrowy, młody wygląd, opóźniają procesy starzenia oraz działają biostymulująco. Aminokwasy zawierające siarkę w ekstraktach z pyłku zwalczają łupież i zapobiegają wypadaniu włosów, regenerują, odżywiają włosy i skórę głowy.
• Propolis Cedrowy (Pinus Sibirica Ledeb Oil)- skutecznie regeneruje włosy, aktywnie je wzmacnia i usuwa uszkodzenia ich struktury 
• Mydlnica lekarska (Saponaria Officinalis Root Extract)- delikatnie myje włosy , zawiera naturalne saponiny, związki te charakteryzują się działaniem oczyszczającym, zmiękczającym, ponadto działają przeciwbakteryjnie, przeciwgrzybiczo, przeciwwirusowo i przeciwzapalnie, pomocna przy łojotokowym zapaleniu skóry głowy, łupieżu i wypadaniu włosów.
• Żywica jodłowa (Picea Albies Wood Tar)- pobudza krążenie w skórze głowy
 Trawa atamana (Alfredia Cemua Cass Extract)- dezynfekuje skórę głowy, pobudza wzrost włosów
 Berberys syberyjski (Berberica Sibirica Pall Extract)- pielęgnuje skórę łuszczącą się, przesuszoną i zniszczoną, łagodzi stany zapalne
• Przetacznik leśny (Veronica Officinalis Extract)- wspomaga proces odnowy i odtruwania komórek skóry, działa przeciwzapalnie i przeciwświądowo 
 Bodziszek łąkowy (Geranium Pratense Extract)- zawiera min flawonoidy, olejek eteryczny, garbniki ok 5%, witaminy; np. witaminę C, sole mineralne, aktywne enzymy i barwniki. Działa przeciwzapalnie, odkażająco, doskonały dla przetłuszczających się włosów z tłustym łupieżem, przeciwdziała nadmiernej potliwości 
• Żeń- szeń (Panax Ginseng Extract)- wzmacnia włosy, pomaga zapobiegać ich łamaniu się i rozdwajaniu końcówek
• Aralia (Araliaceae Juss Extract)- zarówno żeń-szeń jak i aralia należą do tej samej rodziny araliowatych, toteż aralia ma podobne właściwości. Działa tonizująco.
 Centuria zwyczajna (Centaurium Erythraea Extract)- wykazuje właściwości tonizujące, zapobiega przetłuszczaniu się włosów 
• Pyłek z szyszek cedrowych (Pinus Sibirica Pollen Extract)- usuwa podrażnienia skóry głowy, szybko je goi, wzmacnia włosy, przeciwdziała ich wypadaniu
• Wosk kwiatowy (Jasminum Officinale Flower Wax) - chroni przed nadmiernym przesuszeniem i wpływem środowiska zewnętrznego.
• Olej cedrowy (Cedrus Deodora Wood Oil)- skutecznie zmniejsza łupież, hamuje wypadanie włosów, oraz przeciwdziała przetłuszczaniu
• Olej z maliny kamionki (Rubus Saxatilis Oil)- zawiera witaminy A, C, E, H i witaminy z grupy B, poprawia stan skóry głowy, łamliwym włosom dodaje elastyczności i nawilża, pomaga zwalczyć łupież 
 Witamina E (Tocopherol)- udowodniono znakomity wpływ witaminy E na utrzymywanie prawidłowej struktury włosa. Na włosy działa pośrednio przez wzmocnienie układu krążenia, zwłaszcza naczyń krwionośnych. Sprawniejsze krążenie to lepsze zaopatrywanie w składniki odżywcze skóry i cebulek włosowych
*************************************************************************************************
Mimo dobrych składów, tylko wybrane kosmetyki rosyjskie się u mnie sprawdzają, ale na szamponach jeszcze się nie zawiodłam, więc polecam!

Lubicie kosmetyki rosyjski? Co sądzicie o ich składach?
Czytaj dalej

NIEDZIELA DLA WŁOSÓW 9 | NOWE PEREŁKI

Dziś wyjątkowo pielęgnacja przesunęła się na poniedziałek, ale chociaż olejowanie było z niedzieli na poniedziałek, więc możemy to podciągnąć pod Niedzielę dla Włosów :). 
W końcu dorwałam Olejek Odbudowujący Yves Rocher, do olejowania rzecz jasna, bo nie mam już olei Etja ;<. Na szczęście był jeszcze w promocji, opakowanie dość małe, ale za to skład wynagradza, bardzo duża mieszanka różnych olei naprawdę zachęca. Naolejowałam nim włosy na całą noc, a przed tym wykonałam masaż skalpu masażerem.




Rano umyłam włosy szamponem organicznym nawilżającym bez SLS Petal Fresh o zapachu cytrusów. Recenzję znajdziecie TU.
Następnie na włosy i skalp zaaplikowałam Spray do Włosów na Bazie Wody Szugnitowej ''Regeneracja i Stymulacja Wzrostu Włosów. Od jakiegoś czasu szukałam właśnie jakieś ziołowej, wzmacniającej mgiełki i padł wybór właśnie na tą. W najbliższym poście opiszę Wam ją trochę dokładniej, tak samo jak olejek :). Dalej nałożyłam balsam nawilżający Stapiz (w składzie m.in gliceryna, (humektant), olejek arganowy, olejek jojoba, pantenol, proteiny soi. Planuję zrobić o nim osobną recenzję :). Spray i balsam zmyłam po upływie 30-40 minut. Na wilgotne końcówki wtarłam Orofluido. Trochę się spieszyłam, więc lekko podsuszyłam je z góry, reszta schła sama, rozczesywałam szczotką KHAJA i TT :)




Już wczoraj wieczorem byłam pozytywnie zaskoczona olejkiem YR, zapach jest cudowny, bardzo uprzyjemniał mi aplikację :) Szybko się wchłonął, myślę, że wystarczy mi na długo, bo naprawdę nie trzeba wiele, żeby osiągnąć fajny efekt.
Włosy nie były obciążone, polecam wszystkim ten organiczny szampon, ma całą masę ciekawych ekstraktów, a zamiast SLS, łagodniejszy MLS, idealnie oczyszcza i nie podrażnia skalpu
Włosy po takiej mieszance produktów są dociążone, nie elektryzują się, w dotyku są bardzo przyjemne, miłe, końcówki jak zwykle powywijały się, końce włosów troszkę odstają, wszystko było na szybko, nawet zdjęcie w aucie :D.
Ostatnio mam wrażenie, że moim włosom już nie są aż tak potrzebne humektanty ( w wakacje je chłonęły), pora może przejść na bardziej emolientowe produkty?
Dziś poczytałam trochę na temat Punktu Rosy w pielęgnacji włosów, powoli się w to wkręcam, przydatna rzecz, przynajmniej będę wiedzieć, co danego dnia może się u mnie sprawdzić :)







Co sądzicie? Ciekawe jesteście któregoś produktu :)?,

Zostawiam Was z tą notką na ten tydzień, ale już w następnej pokażę Wam sporo nowości do jesiennej pielęgnacji :)
Czytaj dalej

JAK DBA O WŁOSY MOJEKOSMETYKI18

Do poczytania na  dziś przygotowałam dla Was  pielęgnację Natalii z photobloga KLIK. Cieszę się, że mam tam od ponad roku konto, podziwiam co chwilę włosy innych dziewcząt, śledzę ich pielęgnacje, wspólnie dzielimy się spostrzeżeniami, doradzamy sobie nawzajem. Jakiś czas temu poprosiłam właśnie Natalię o wysłanie mi planu swojej pielęgnacji. Oto i on:

********************************************************************************

Cześć, mam na imię Natalia i od ponad 4 lat zapuszczam włosy. Od długości przed ramiona dotarłam do takiej jak zobaczyć możecie na zdjęciach. Było to rozsądne zapuszczanie połączone z pielęgnacją i podcinaniem zniszczeń. Bardziej interesowała mnie jakość, niż długość bo czym są długie zniszczone włosy w porównaniu z krótszymi ale zadbanymi.  Nie miałam styczności z żadną farbą, więc kolor jest naturalny. Moje włosy są średnio w kierunku niskoporowatych.






Moja pielęgnacja:

- olejowanie: Swoją przygodę z olejowaniem zaczęłam od zakupu oliwki Babydream dla mam, która się całkiem dobrze sprawdziła. Chciałam coś innego przetestować, to dalsze poszukiwania skłoniły mnie do zakupu oleju lnianego. Przynajmniej raz w tygodniu (choć staram się częściej) nakładam na długość włosów olej lniany. Aplikuję go na suche włosy, w niezbyt dużej ilości co by nie przesadzić. Robię koka i idę z tym spać, lub chodzę minimum 2 godziny przed myciem. Przed zmyciem oleju namaczam włosy i nakładam jakąś odżywkę lub maskę do emulgowania oleju.

- mycie: W tej kwestii wszystko jest zmienne. Myję włosy codziennie lub co drugi dzień, więc muszę jakoś urozmaicać mycie co by się włosy nie przyzwyczaiły do jednego szamponu. Próbowałam już chyba prawie wszystkiego na tą moją przetłuszczającą się skórę głowy. Niestety z marnym skutkiem. Myciem szamponem bez SLS i SLES to nie mycie, więc delikatne szampony typu Babydream nie wchodzą w grę. Obecnie używam naprzemiennie szamponu Isana Med (ten czerwony) lub Garnier Fructis Oil Repair 3. Moje włosy lubią również: Schauma Fresh It Up, Garnier Fructis Zachwycające i Gęste i Pantene Aqua Light.

- odżywki/maski: Moje włosy uwielbiają wszelkie maski i odżywki, które powodują nawilżenie i wygładzenie. W tej kwestii nie są szczególnie wybredne, chociaż Biovaxy nie sprawdzają się u mnie. Lubią kosmetyki z grupy emolientów, humektantów i protein, ale wszystko w granicach rozsądku. Ulubione produkty: Kallos Keratin, Ziaja intensywna odbudowa, Ziaja Oliwkowa, Nivea Intense Repair, Nivea Long Repair, Timotei Precious Oils, Isana kuracja z olejkiem arganowym.

- rozczesywanie:  Rozpylam Marion Błyskawiczna odżywka rozświetlająca włosy w sprayu. Moje włosy również lubią Gliss Kur Ultimate Oil Elixir. Obowiązkowo do tego Tangle Teezer bez którego nie wyobrażam sobie życia.

- zabezpieczanie: Do zabezpieczania końcówek używam olejku arganowego z Bioelixire. Ulubieńcem do zabezpieczania włosów przed wpływem wysokiej temperatury jest serum z termoochroną Marion.

- schnięcie i stylizacja: Po myciu nadmiar wody odciskam w ręcznik, ale nie chodzę z nim na głowie, bo nie jest to zbyt korzystne i może przyspieszać przetłuszczanie. Jeśli mam czas, to moje włosy schną naturalnie. Jeśli czasu nie mam, to je suszę. Prostowanie naprawdę na szczególne okazje. 




Ostatni raz u fryzjera byłam w maju, ale niedługo muszę się wybrać, aby już raczej ostatecznie pożegnać resztki cieniowanych włosów. Obecna długość to 73cm, a gęstość wynosi w obwodzie 11,5cm. Po podcięciu będą dalej rosły i mam nadzieję, że w akademickich warunkach pielęgnacja nie zostanie zaniedbana :D

Bardzo mi miło, że mogę się z Wami podzielić pielęgnacją :)  Mam nadzieję, że dotrwałyście do końca :D

WŁOSY NATALII PO PODCIĘCIU (19.09)



I jak, co sądzicie o pielęgnacji i włosach Natalii :)?



Czytaj dalej

PŁUKANKI DO WŁOSÓW | SAME NAJPOPULARNIEJSZE


Nie ma chyba osoby, która by nigdy nie słyszała o jakiejkolwiek płukance  na włosy. Stary, dobry sposób na ich wzmocnienie, regenerację i co najważniejsze w 100% naturalny. Sama pamiętam jak byłam mała i przy włosach za pas, mama robiła mi octową. Kiedyś nie było wcierek, suplementów i tak dużego wyboru odżywek jak kiedyś, więc trzeba było sobie jakoś radzić.
Płukanki mają naprawdę wiele drogocennych właściwości, m.in. wyrównują PH skóry, chronią przed szkodliwym promieniowaniem UV, leczą łupież, przedłużają świeżość włosów, podkreślają kolor włosów, nabłyszczają, wzmacniają, eliminują wypadanie .Oczywiście najlepsze są samemu ususzone zioła, a jeszcze lepiej jak mamy świeże. Ja niestety zazwyczaj sięgam po te w torebkach, ale na następny rok obiecuję poprawę w tej kwestii.

Jaki jest mój przepis na płukanki: zazwyczaj zalewam 2 torebki/łyżeczki ziół litrem wrzątku. Zaparzam jak najdłużej pod przykryciem.
Wykonuję nimi ostatnie płukanie włosów lub po prostu moczę włosy w misce z płukanką, co daje jeszcze lepszy efekt. Wystudzone płukanki możemy także mieszać z zimną wodą (łuski włosa wówczas będą domknięte, a włosy nabiorą blasku. Płukanki możemy sobie także przelać do atomizera i przetrzymywać w lodówce, ale nie radzę zbyt długo. Płukanki niestety nie pokochają wszystkie włosy, u niektórych osób mogą powodować puch, włosy mogą być sztywne, suche, tak jak to bywa  z działaniem ziół na włosy. Ważna jest także częstotliwość ich używania: wystarczy 1x na tydzień/2 tygodnie, nie częściej. Ja osobiście polecam kupować ziół fix na doz.pl. Paczuszki są bardzo tanie i co najważniejsze wydajne.



1. PŁUKANKA RUMIANKOWA (moje ulubiona)
-idealna do włosów blond
-lekko rozświetla, nadaje połysk
-podkreśla kolor
-lepsze efekty na włosach nie farbowanych
-dezynfekuje skórę głowy
-wzmacnia cebulki
-zapobiega blaknięciu i żółknięciu koloru

2. PŁUKANKA ZE SKRZYPEM/POKRZYWĄ (tu nie radzę używać świeżej pokrzywy, może barwić włosy)
-wzmacnia
-hamuje wypadanie
-zmniejsza przetłuszczanie
-eliminuje łupież

3. PŁUKANKA KAWOWA /Z KORY DĘBU
-w przypadku kawy, powinna być fusiasta, mocna, po zaparzeniu odcedzamy miksturę, dolewamy trochę wody
-idealna dla ciemnych włosów
-lekko przyciemnia
-włosy po niej dość często bywają sztywne

4. PŁUKANKA OCTOWA
-przykładowa proporcja: 2 łyżki na 2 litry wody
-najlepiej wykorzystać do tego jabłkowy ocet (można w sklepach kupić 200ml buteleczki)
-nadaje połysk (domyka łuski włosów)
-ułatwia rozczesywania
-włosy są po niej wygładzone, ujarzmione
-usuwa resztki z masek/odżywek/twardej wody
-polecana przy łupieżu, a także problemie z przetłuszczającymi się włosami

5. PŁUKANKA PIWNA
-tak wiem, wolicie wypić niż użyć do włosów, jak ja haha :D
-proporcje zależą od Was, może być 1:2, 1:4 
-piwo musi być wygazowane
-nabłyszcza
-włosy są mięciutkie
-podkreśla skręt
-zwiększa objętość
-spowalnia przetłuszczanie
-zapach szybko się ulatnia, bez obaw
-piwo możemy także połączyć z żółtkiem i wetrzeć we włosy jako maseczka regenerująca 



Robiłam też mniej popularne płukanki; z liści malin KLIK lub ze świeżych fig KLIK. Zapraszam do lektury :)

Efekty oczywiście nie są spektakularne, z włosów blond nagle nie zrobią się wam brązowe, czy też na odwrót, problem z przetłuszczaniem też nie zniknie od razu. Ważna jest systematyczność, ale tak jak wspomniałam wcześniej, zioła w formie płukanki nie u każdego się sprawdzą.

Stosowałyście jakąś? Jak efekty?
Czytaj dalej

NIEDZIELA DLA WŁOSÓW 8



Dzisiejszą pielęgnację zaczęłam od zmycia z włosów oleju z Pestek Dyni Etja zmieszanego z odrobiną aloesu. Nałożyłam dość sporą ilość na kilkanaście godzin, w nocy strasznie czułam jego intensywny zapach, więc zwróćcie na to uwagę, jeżeli macie wrażliwe nosy :D

Skalp oczyściłam szamponem Hair Jazz (zgodnie z zaleceniami producenta), a resztę długości odżywką z figą i perłą Balea. Nie myłam prawie nigdy włosów odżywką, dziś było eksperymentowanie. Niestety w domu mam tylko dwie, obie z Balea, wybrałam jedną z nich bo ma w składzie wysoko substancje myjące m.in. Behentrimonium Chloride, a także brak nich w  składzie silikonów ani parafiny.

Następnie nałożyłam pod termo czepek maskę Biovax z aloesem, ekstraktem z miodu, olejem ze słodkich migdałów i henną. Po 30 min zmyłam ją i wykonałam ostatnie płukanie płukanką ze skrzypu.


Końcówki zabezpieczyłam olejkiem Mythic Oil.



Ciężko było dziś uchwycić efekt na zdjęciach, pogoda nie dopisuje ;/
Chyba częściej muszę robić płukanki, włosy bardzo ładnie błyszczą, są miłe w dotyku, wygładzone, co prawda leciutko spuszone na końcach, ale nie jest źle.


Co sądzicie :)?
Czytaj dalej

CO LUBIĄ A CZEGO NIE LUBIĄ MOJE WŁOSY



Mimo, że dbam o swoje włosy, nie mam na ich punkcie obsesji. Przykładowo: "Nie użyję tej odżywki, bo ma Isopropyl Alcohol, silikony lub parafinę". "Ten szampon to zło, bo ma SLS i Alcohol".  Nie mniej jednak, moje włosy są dość wymagające i niestety drogeryjne produkty się u mnie rzadko kiedy sprawdzają. Moje włosy bardzo dobrze reagują na silikony i wcale nie mam zamiaru z nich zrezygnować, zwłaszcza gdy moje końcówki mają tendencję do szybkiego rozdwajania się.  A zatem podzielmy to na kategorie:



Szampony z SLS: (nawet często), szampony fryzjerskie szczególnie L'oreal Paris, szampon z mocznikiem Isana
Suche szampony Batiste
Szampony bez SLS - organiczny nawilżający Petal Fresh, aloesowy Equilibra, szampon Aleppo
Odżywki: Stapiz, Balea
Maski: zwłaszcza humektantowe, włosy uwielbiają miód, aloes, pantenol, ekstrakt z cytryny (maska aloesowa Equilibra, kallos Honey, blond Biovax, maski silikonowe: Absolut Repair L'oreal Professionnel, Re-energize Bed Head Tigi)
Silikonowe sera na końcówki: Orofluido, Myhic Oil
Szczotkowanie: TT, Khaja
Termo czepek: używam za każdym razem jak nakładam maskę, dzięki czemu produkt lepiej wnika w głąb włosa i efekt po użyciu jest jeszcze lepszy
Olej konopny,  z wiesiołka,  (chyba najlepszy dla moich włosów)
Raz na 2 tyg płukanki ziołowe, które nabłyszczają moje włosy (rumianek, skrzyp, pokrzywa)
Mikro i makroelementy w diecie (szczególnie latem, kiedy mamy w domu swoje warzywa i owoce)
Bawełnianą koszulkę zamiast zwykłego ręcznika ( włosy nie są szarpane, wyrywane)
Mycie w letniej wodzie, a ostatnie płukanie zimną (wówczas łuski włosa domykamy i mamy błyszczące)
Masaż skalpu <3
Półprodukty, dodawane do masek np. pantenol, miód, stężony aloes, kwas hialuronowy
Spraye ochronne, nawilżające, wygładzające (np New Anna Cosmetics)


Szamponów: Babydream i innych dla dzieci, a także drogeryjnych (np. Garnier, Syoss, Marion, Pantene, Barwa, Joanna, Gliss Kur, Schauma)
Odżywek: słynne Garnierki, a także tych bez spłukiwania np Joanna
Masek rosyjskich (niestety)
Suszenia: (dlatego całkowicie z niego zrezygnowałam, będę je suszyć jedynie zimą, ale też nie za często)
Protein w produktach: największym bublem była tu maska Keratin Kallos, maski z Biovaxa Latte i Keratynowa też się nie sprawdziły
Oleju kokosowego i masło shea, które puszą moje włosy
Drogeryjnych ser na końcówki: GP, Marion, Biosilk
Wcierek: Jantar, Kozieradka, Joanna - dla mnie buble
Mycia włosów odżywką : szampon to jednak szampon :)
Dużej dawki słońca (mega puch)
Rozjaśniacza, farb (nigdy więcej)
Cieniowania (miałam raz i nigdy więcej, szybciej mi się rozdwajały, nie mówiąc już o niemożliwości przez długi czas zrobienia sobie ładnego warkocza, kłosa)
Oleju rycynowego (wysusza)






Czytaj dalej

SILIKONOWE SERA DO ZABEZPIECZANIA KONCÓWEK || TEST


Silikonowe serum powinno znajdować się w  kosmetyczce każdej kobiety, nie tylko włosomaniaczki, nawet jeśli omijacie szerokim łukiem w swojej pielęgnacji silikony. Jakie zadanie ma takowe serum? Przede wszystkim zabezpiecza włosy przed dalszymi zniszczeniami, rozdwajaniem, wygładza, nawilża, a także dociąża je. Obecnie na rynku możemy znaleźć takie specyfiki, które w składzie mają filtry, więc dodatkowo mamy zapewnioną ochronę przed promieniowaniem (np serum CHI). W mojej pielęgnacji preparat na końcówki to podstawa, nie wyobrażam sobie dalszej pielęgnacji bez niego. Osobiście uważam, że na taki preparat warto zainwestować troszkę większą sumę, gdyż na dłuższą metę same dojdziecie do wniosku jak bardzo jest on wydajny i przydatny.

Kilka miesięcy temu robiłam podobny TEST u mnie na photoblogu. Od tego momentu doszło mi kilka nowych specyfików, z którymi chcę się teraz z Wami podzielić.

Jeżeli zależy mi na słabszym dociążeniu wybieram preparat lżejszy, w moim przypadku jest to Matrix Exquisite Oil lub Biosilk Maracuja Oil lub Olejek z Czarnuszki Farouk. Jeżeli chcę pozbyć się puchu sięgam po mocniejsze sera: Mythic Oil L'oreal Professionnel, Elixir Orofluido . W moim przypadku znacznie lepiej sprawdzają się produkty fryzjerskie, już dawno przestałam kupować olejki z Mariona, L'biotici, Joanny itp.

A teraz kilka słów o moim zbiorze:


1. Mythic Oil L'oreal Professionnel 
- mój numer 1, zdecydowanie najlepszy preparat ochronny na końcówki
- cudowny zapach, orientalno-kwiatowy
- w składzie olej z avocado, olej z pestek winogron
- solidne, wygodne opakowanie z pompką
- bardzo wydajny, miałam go prawie rok (mniejsze opakowanie)
- ułatwia rozczesywanie
- rewelacyjnie rozświetla moje włosy
- fantastycznie dociąża, eliminuje puch na wiele godzin
- nawilża i wygładza
- uwielbiam stosować na końcówki i na całą długość, nie obciąża moich włosów
MOJA OCENA: 5/5

2. Matrix Exquisite Oil 
- lekka formuła
- nie obciąża
- ładny zapach
- w składzie m.in olej moringa, olej arganowy, olej makadamia
- polecam włosom niewymagającym, z dużym puchem może sobie nie poradzić
- żeby ujarzmić moje końce potrzeba nawet 3-4 pompek
- nawilża, ale nie tak dobrze jak poprzednik
- wygodne opakowanie z pompką
- bardzo duża pojemność, na plus wydajność
MOJA OCENA 3/5

3Biosilk Maracuja Oil
- preparat łatwo dostępny, ale średni w działaniu
- na moje włosy momentami  za słaby
- lepsze efekty uzyskuję, gdy nałożę go na suche włosy, a nie wetrę w wilgotne
- nie radzi sobie z dużym puchem, jedynie ujarzmi na moment elektryzowanie
- ładny zapach, ale mimo wszystko nie przypomina świeżej maracui
- niewygodne opakowanie
MOJA OCENA 3,5/5 

4. Olejek odżywczo-regenerujący z czarnuszki Kardashian Beauty
- ładny, orientalny zapach
- całkiem niezłe dociąża
- świetnie wykańcza fryzurę
- nie obciąża, szybko wnika w głąb włosa
- dodaje włosom lekkiej objętości
- odpowiednio zabezpiecza końcówki
- nieporęczne opakowanie
MOJA OCENA 4/5

5. Orofluido -  eliksir Revlon
- następca Mythic Oil, który właśnie wykańczam
- przepiękny, waniliowy zapach
- eleganckie opakowanie
- zabezpiecza, dociąża włosy na wiele godzin
- fantastycznie rozświetla włosy
- ułatwia rozczesywanie
- idealny do włosów prostych, kręconych, długich, krótkich
- w składzie m.in olej z papirusa, lniany, arganowy
- mocno wygładzający, włosy są niezwykle mięciutkie, po żadnym serum nie uzyskałam tak dobrych efektów
MOJA OCENA 5/5



A jakie jest Wasze ulubione?
Czytaj dalej

NIEDZIELA DLA WŁOSOW 7 || PLUKANKA Z FIG

Wczorajsza pielęgnacja była znowu prawie bezsilikonowa. Z racji tego, że w Biedronce mamy obecnie figi, a moje włosy pokochały odżywkę Balea Figa & Perły, postanowiłam zrobić płukankę właśnie z ich wykorzystaniem. Poza tym w internecie nic o owej płukance nie przeczytałam, więc postanowiłam być pierwsza! 
Pielęgnację zaczęłam od oczyszczania skalpu szamponem Hair Jazz, następnie na kilkanaście minut pod termo czepkiem, nałożyłam z tej samej firmy odżywkę, a na resztę długości maseczkę drożdżową Babuszki Agafii.



Jeżeli chodzi o ww. płukankę: wykorzystałam do niej 2 figi, miąższ przełożyłam do dużej szklanki i zalałam wrzątkiem, przykryłam na ok. 1-1,5h. Sitko posłużyło mi do odcedzenia farfocli. Wykonałam nią ostatnie płukanie włosów, zawinęłam je w ręcznik, schły same, bez użycia suszarki, końce zabezpieczyłam Mythic Oil. Płukankę jak najbardziej polecam. Koszt jednej figi to tylko 1,20zł :)

- włosy stają się błyszczące
- sypkie
- nawilżone
- wygładzone



Efekt końcowy nie najgorszy, aczkolwiek końce spuszyły mu się bardzo, przez co trudno było wykonać dobre zdjęcie. Włosy nabrały blasku, były przez cały dzień bardzo milutkie w dotyku i nawilżone, w dodatku niezwykle lekkie i sypkie. Z wczorajszej pielęgnacji zbytnio nie jestem zadowolona, moje włosy preferują jednak większą dawkę silikonów. Poza tym chyba pora odwiedzić fryzjera i podciąć końcówki, trochę mi szkoda, bo ładnie podrosły po Hair Jazz, ale zobaczymy :)




Jak Wam się podoba nowy szablon bloga? Męczyłam się z nim kilka godzin ;/
Bardzo Wam przeszkadzają podkreślone znaki polskie w postach ?
Widać to w ogóle? Na Chrome mam okej, w Explorerze już są brzydko zaznaczone ;(
Czytaj dalej

JAK RADZIC SOBIE Z PRZETLUSZCZAJACYMI SIĘ WLOSAMI?


Jak sobie z nimi radzić?


*Przede wszystkim myjemy włosy tak często, jak tego potrzebują. Przetrzymywanie włosów na siłę nic nie daje, a nawet nasila problem.
*Rezygnujemy albo minimalizujemy użycie silikonów, które tylko obciążają nasze włosy.
*Maski i odżywki nakładajmy od środka aż po same końce. Nie rezygnujmy z nich!
*Jeżeli to nie pomoże, maskę bądź odżywkę możemy użyć przed myciem.
*Nie trzymamy włosów w ręczniku dłużej niż 5 minut, włosy pod taką pokrywą duszą się i nie oddychają.
*Na co dzień: łagodny szampon bez SLS, raz w tygodniu coś porządnego z SLS. 
*Muszę Was zmartwić, ale dobre kosmetyki do włosów w drogeriach możemy policzyć na palcach u jednej ręki, na szczęście po to mamy internet aby zamówić coś z innych stron np Skarby Syberii
*Nie rezygnujmy z olejowania włosów! Po prostu nie nakładajmy go dużo i tylko od środka aż po końce.
*Zaprzyjaźnij się z suchymi szamponami, które wchłaniają dobrze sebum
*Tego rodzaju włosy lubią zioła : skrzyp, rumianek, szałwia, rozmaryn, mięta, a także glinki i kozieradkę. Możesz z nich robić płukanki.
*Unikamy spania w rozpuszczonych włosach.
*W miarę możliwości zmieniamy poszewkę od poduszki.
*Wysoka temperatura także  nie sprzyja: suszmy albo wcale albo chłodnym nawiewem. Do mycia włosów nie używajmy bardzo gorącej wody, ostatnie płukania wykonujemy wodą chłodną, która domknie łuski
*Polecam zakwaszającą płukankę z octu jabłkowego, która oczyści nasz skalp z twardej wody i resztek szamponu/odżywki.
*Peeling: polecam cukrowy, domowej roboty.
*Ziołowe szampony w pudrze.
*Upały (przyspieszona produkcja sebum)
*Często myj grzebienie i szczotki
*Ogranicz mizianie włosów :D
*Zastosuj w swojej diecie cynk (suplemet/odpowiednia dieta). Przykładowe posiłki znajdziecie TU
*Czarne mydło (uniwersalny środek do ciała, włosów)
*Niektórym włosom mogą pomoc wcierki ziołowe i woda brzozowa (u mnie kiedyś tylko nasiliła problem, więc trzeba uważać).
*Jakie kosmetyki polecam? Jeżeli chodzi o odżywki i maski polecam rosyjskie, co do szamponów: dobre ma Seboradin, Fitomed, Babydream, Alterra, Petal Fresh, Equilibra. Szukaj produktów z aloesem w składzie, glinką, ekstraktem z drożdży, rumiankiem i innymi ziołami
* Ostateczność: wizyta u dermatologa, lecznice szampony i inne środk
* Przyczyną przetłuszczających się włosów mogą być także zaburzenia hormonalne, problemy z tarczycą, niedobór witamin, stres


Pokłony dla tych, którzy przeczytali wszystko :*
Czytaj dalej

JAK DBA O WŁOSY KAROLAJNBY

Zapraszam Was na codzienną pielęgnację mojej ''blogowej koleżanki'' Karoliny :) Karolina bardzo lubi eksperymentować z pielęgnacją, testuje coraz to nowe sposoby i mimo że ścięła ostatnio ich dość sporo dalej są przepiękne! Co więcej, jakiś czas temu przeprowadziła ciekawy eksperyment, przez kilka dni myła włosy domowymi sposobami, bez konserwantów. Efekty znajdziecie na jej blogu: KLIK 

"Jak wygląda pielęgnacja moich włosów?

Myję je najczęściej co dwa dni metodą OOMO, czyli olejowanie, emulgowanie, mycie, odżywkowanie ; ).

OLEJE: często je zmieniam, ale najbardziej lubię olej kokosowy i olej lniany. Od niedawna używam lotonu Spa&Beauty z olejem kokosowym ; ). Od czasu do czasu używam olejku lawendowego i rycynowego oraz arganowego z Alverde.

ODŻYWKI: tutaj również ciągle testuję coś nowego, bardzo lubię kurację Isany z olejkiem arganowym, sprawdzają się u mnie odżywki z OGX, bardzo lubię odżywkę Dr.organic Manuka Honey- jak do tej pory mój ideał, obecnie testuję również odżywki z Balei : ).


MASKI: sprawdził się u mnie Kallos Keratin- bardzo go lubię, czasami używam Biovaxa Gold, świetnie dociąża moje włosy, teraz testuję też maskę z aloesem i hibiskusem Alverde, czasami kombinuję z maskami diy z użyciem jajek, kakao, witaminy E, gliceryny i innych produktów : ).


SZAMPONY: jeśli chodzi o szampony to jestem wierna żelowi do mycia Babydream i zwykłemu szamponowi Babydream, około raz na dwa tygodnie używam szamponu z SLS (pokrzywowy FamilySplash z Biedronki). Od około tygodnia testuję również metodę mycia no poo, czyli bez użycia szamponów, jak na razie sprawdza się świetnie.



Włosy po umyciu mieszanką sody, miodu i olejku lawendowego:




Włosy po umyciu mieszanką żółtka, soku z cytryny i oleju kokosowego:




ZABEZPIECZANIE KOŃCÓWEK: moim ulubieńcem jest chyba serum z CHI, końcówki zabezpieczam też serum z Mariona- olejki orientalne- kokos i tamanu oraz olejkiem arganowym z Alverde.

SUPLEMENTY: skrzypokrzywa, Hairvity.

WCIERKIbardzo lubię wodę brzozową z Isany, obecnie używam wcierki z kozieradki.

*Włosy zawsze związuję w luźnego warkocza lub koka do snu, używam do tego spinek żabek lub gumek Invisibobble. 

*Czeszę je szczotką z włosia dzika- Khaja.
*Niedawno podcięłam je około 15 cm, cięcie zawsze wykonywane jest maszynką, myślę, że teraz będę je podcinać co 3 miesiące, by pozbywać się cieńszych pasm z przodu i dążyć do zagęszczenia włosów.
*Włosów nie suszę, nie prostuję i nigdy ich nie farbowałam :D.


No i to chyba będzie tyle ; ). Więcej na moim blogu: www.karolajnby.blogspot.com "





Co sądzicie o niefarbowanych nigdy włosach Karoliny?
Czytaj dalej