NIEDZIELA DLA WŁOSÓW 20 || SIEMIE LNIANE, BALEA

Dostaję dość często pytania jak przyrządzić tzw. glutka z siemienia lnianego. Pamiętam, że na początku swojego włosomaniactwa (2013) taki żel wykonywałam i byłam bardzo zadowolona. 



Czy ktoś jeszcze nie słyszał o dobroczynnym działaniu siemienia lnianego? To prawdziwa bomba witaminowa, zawiera dużo wielonienasyconych  kwasów tłuszczowych omega 3, kwasy tłuszczowe omega 6, błonnik, witaminę E, cynk, lecytynę, flawonoidy i fitoestrogeny. Działa na układ trawienny, obniża poziom cholesterolu we krwi, wykazuje właściwości przeciwmiażdżycowe, przeciwnowotworowe, przeciwzapalne, świetnie działa na włosy i cerę.
Pamiętam, że byłam bardzo zadowolona z efektu jaki uzyskałam, więc dziś taki żel wykonałam po raz kolejny. Pogoda nie sprzyja, przez czapki, kurtki, szaliki moje włosy bardzo się puszą i elektryzują, chciałam uzyskać efekt wygładzonych, miękkich włosów. 
Jaki efekt uzyskałam i od czego zaczęłam ?




Poprosiłam tatę aby kupił mi na rynku ziarenka, wydaję mi się, że na wagę wychodzi to taniej, niż kupowane w aptece. Moja proporcja: 2łyżki na 2 szklanki wody, cała mieszanka gotowała się 15min na małym ogniu, aby ziarenka nie przywarły, często mieszałam. Ziarenka odcedziłam, żel nałożyłam na całą długość jak już trochę wystygł. Trzymałam go na włosach ok. 1h. Żel spłukałam samą wodą.
Wcześniej włosy umyłam nowością: szamponem Balea Granat&Owoce goi. Pachnie przepięknie, dobrze oczyszcza. Po 1 razie jestem zachwycona. Włosy schły same, bez użycia suszarki, na koniec końcówki zabezpieczyłam Mythic Oil. Rozczesałam Khają.

Żelu wyszło nawet za dużo, to co zostało nałożyłam na twarz (jako maseczka). Po 10 minutach zmyłam wodą, efekt fantastyczny. Żel przyjemnie koi i odświeża cerę, będzie idealny na wakacje po opalaniu ;) Skóra była bardzo gładziutka i nawilżona, rewelacja ;) A co do włosów...



Spodziewałam się lepszego efektu, żel nie obciążył mi włosów, mimo że zmyłam go samą wodą. Włosy co prawda były bardzo nawilżone i miękkie w dotyku, ale wraz spuszone, nie pomogło nawet serum silikonowe, na zdjęciach prezentują się ładnie, ale nie były takie na długo ;) Pozostało mi nic innego jak systematycznie olejować włosy, właśnie zamówiłam nowe oleje, więc od poniedziałku zaczynam systematycznie ich używać przed każdym myciem. Żel według mnie najlepiej się sprawdza u osób z loczkami, pięknie podkreśla skręt. Myślę, że będzie też dobry na włosy suche, zniszczone. Polecam przetestować. Aby uzyskać fajny efekt nie musicie robić za każdym razem żelu, siemie lniane możecie pić lub dodawać do deserów i sałatek. Mi osobiście smakuję ;)
Wracając do ''glutka'', niektórzy od razu zalewają ziarenka wrzątkiem, nie próbowałam tego, ale wydaję mi się, że przy moim sposobie po prostu wychodzi lepsza konsystencja.

W środę odwiedzam fryzjera (nowego w moim mieście). Od lipca nie podcinałam u fryzjerki końcówek, więc najwyższa pora, mam nadzieję, że wtedy nie będą tak się zwijać i puszyć. Trzymać kciuki :D

A tymczasem zapraszam na moje rozdanie, do wygrania szampon, 2 maseczki, balsam, mydełko, termo czepek, peeling, ampułki przeciw wypadaniu włosów i książka ;)






Rozdanie u feeling-fancy

23 komentarze :

  1. Też robię sobie taki żel i moje włosy bardzo go lubią :)

    OdpowiedzUsuń
  2. masz moja wymarzoną długość :) mi ostatnio tez siemie strasznie spuszyło włosy...zrazilam się bo mimo ze byly miękkie to puchu nie dalo sie zapanować, także wracam z podkulonym ogonem do olejowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama byłam zdziwiona, myślałam, że będzie lepiej ;)

      Usuń
  3. Jestem po 1zabiegu super efektvi dziekuje kochana;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja się nie mogę napatrzeć na te Twoje cudne włosiska <3

    OdpowiedzUsuń
  5. właśnie dzisiaj też zrobiłam laminowanie! :-) a już daaawno go nie robiłam, jestem ciekawa czy włosy mi się nie spuszą :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękne włosy :) ja siemię lniane nakładałam nawet po umyciu włosów i tak zostawiałam (oczywiście małą ilość nakładałam) do wyschnięcia i były jeszcze bardziej miękkie i zero puchu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. pięknie błyszczące i nawilżone :)
    lubię glutka <3

    OdpowiedzUsuń
  8. moje pewnie też by się spuszyły,więc nie będę ryzykować

    OdpowiedzUsuń
  9. Tego na włosy jeszcze nie nakładałam ;) ale ja mam dużo krótsze włosy od Ciebie, i je niedawno podcinałam i myślę czy jeszcze nie podciąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. zapraszam do siebie gdzie do zgarnięcia jest kawaiibox

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze nigdy nie stosowałam żelu lnianego... A Twoje włosy wyglądają pięknie jak zawsze;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie robiłam żelu z siemienia, a myślę, że moim włosom mogłoby to wyjść na dobre :) Na twoich efekt jest cudowny, masz piękne i zadbane kosmyki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Im bardziej naturalne kosmetyki do włosów tym lepiej dla nich i naszej skóry, ale fakt przyzwyczajone do czegoś innego włosy nie zawsze zareagują pozytywnie na taką zmianę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Natchnęłaś mnie, chyba jutro zrobię podobnie :)

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja zawsze łączę żel lniany z olejem lub odżywką/maską i puchu nie ma :)

    OdpowiedzUsuń

Na komentarze/pytania odpisuję pod postem :)
Spam - kasuję,