PAIN AU RAISIN - YANKEE CANDLE

Wiem, że chcieliście zobaczyć na moim blogu więcej recenzji. Stwierdziłam, że przedstawię Wam kilka produktów z Yankee Candle.
Ostatnio polubiłam się z ich tartami, wpływ ma na to chyba coraz to gorsza pogoda. Niewielki kawałek wosku poprawia mi nastrój, umila te zimne wieczory, a także napawa pięknym zapachem całe moje mieszkanie. 


Tym razem w ręce wpadł mi zapach Pain Au Raisin - nasączone koniakiem rodzynki zatopione w maślano-waniliowym cieście doprawionym odrobiną cynamonu.

Brzmi zachęcająco, a jak jest naprawdę ?



Jest to póki co mój ulubiony zapach z oferty Goodies. Zapach jest przepiękny, pachnie słodko, ale ani trochę nie mdląco. Aromat przypomina mi świeże, ciepłe bułeczki z cukierni z odrobiną alkoholu i rodzynek, aż chciało by się je zjeść w trakcie rozpalania. Akurat ten wariant zapachowy jest jednym z lepszych w rozpalaniu według mnie, nie kruszy się aż tak bardzo i w dodatku szybko się rozpala. Woń odczuwalna jest niemal od razu. Trwałość wosku jest bardzo długa, za tak niską cenę rewelacja. W dodatku nie wyczuwam tu żadnej chemii, coś cudownego, niezwykle aromatycznego. Zdecydowanie polecam !



MIAŁYŚCIE TAKIE SŁODSZE WARIANTY ;)?

DOSTĘPNOŚĆ PAIN AU RAISIN KLIK
INNE PRODUKTY ZAPACHOWE YANKEE CANDLE KLIK

15 komentarzy :

  1. Taki zapach to aż bym jadła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja za aż tak słodkimi kombinacjami nie przepadam, ale mam sporo wosków a jednym z ulubionych jest cappuccino trufle z tej samej serii zresztą co ten pokazany tutaj ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja obecnie mam Midnight Jasmine, ale ten chętnie bym wypróbowała ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Teraz mam ochotę na jakąś drożdżówkę :D

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy jeszcze nie używałam żadnego wosku. Ciekawa jestem tego zapachu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja się boję używania zapachów, które wywołują chęć jedzenia :D. Aktualnie zaczynam przygodę z YC i póki co uwiódł mnie słodki zapach wosku "shea butter" <3.

    OdpowiedzUsuń
  7. Już wiem na jaki zapach będę polować :D

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam ten zapach! czekałam jak na szpilkach na cafe culture ze względu na cappucino truffle i zakochałam się w tym zapachu! i jak rodzynek nie lubię, tak ta drożdżówka mnie urzekła

    OdpowiedzUsuń
  9. nie znam zapachu ale z chęcią bym go wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Napewno spodobałby mi się ten zapach.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze nie próbowałam wosków, ale ostatnio coraz bardziej urzeka mnie nawananie mieszkania, więc pewnie i na nie przyjdzie pora ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie znam tego zapachu, ale nie wiem czy by mi się spodobał, jeszcze nie próbowałam alkoholwego aromatu w woskach

    OdpowiedzUsuń

Na komentarze/pytania odpisuję pod postem :)
Spam - kasuję,