CZWARTKOWA PIELĘGNACJA WŁOSÓW

Czwartek był u mnie dniem wolnym, więc pielęgnacja nieco bogatsza niż zwykle. Szamponu Hair Jazz zostało mi zaledwie na 2-3 użycia, więc na dniach recenzja ;) Dziś z czystego lenistwa nie bawiłam się w olejowanie ani żadne wcierki. Od razu umyłam włosy szamponem Hair Jazz, odczekałam 3 minuty, zmyłam chłodną wodą, następnie wtarłam w skalp odżywkę z tej samej firmy, a na resztę długości nałożyłam maseczkę Biovax Orchidea&Trufle. Całość zmyłam po 20 minutach. Do ostatniego płukania wykorzystałam płukankę octową, niestety nie miałam już octu jabłkowego, więc do tych celów wykorzystałam zwykły spirytusowy 10%.. Nie wysuszył mi w żaden sposób włosów, moja mama pamiętam też robiła mi raz na jakiś czas płukanki ze spirytusowym i nic złego się nie działo. Proporcje: 1 łyżka na pół litra wody (przegotowanej).  Co daje taka płukanka ?




- domyka łuski
- przywraca odpowiednie PH
- usuwa resztki po twardej wodzie/maskach/odżywkach
- nadaje połysk
- włosy wolniej przetłuszczają się
- zapach ulatnia się po kilku minutach, bez obaw ;)






W wilgotne włosy wtarłam Orofluido, zwracając szczególne uwagę na końcówki. Włosów nie suszyłam, rozczesałam je TT. Już dawno nie robiłam octowej płukanki, włosy były cudowne w dotyku, mam nadzieję, że i wyglądają dla Was dobrze ;) Tak pięknie błyszczały i były nawilżone, co prawda lekko spuszone, jak to zwykle bywa, ale naprawdę byłam zadowolona z efektu. W sumie dalej są w świetnym stanie (posta piszę w piątek ). Maska ze zdjęcia po raz kolejny mnie nie zawiodła ;) Uwielbiam tego Biovaxa. Końcówki może nie wygląda za pięknie, ale na żywo nie widzę potrzeby żeby je podciąć u fryzjera, zawsze na zdjęciach wywijają się lub puszą, przez co wyglądają na zniszczone ;/

+BARDZO PROSZĘ O WYPEŁNIENIE ANKIETY NA TEMAT MOJEGO BLOGA (NOTKA WSTECZ) :*

18 komentarzy :

  1. Ooo, nigdy wcześniej nie widziałam produktów z Hair Jazz. Gdzie można je dostać? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne masz włosy. :) Dla mnie Twoje końcówki wyglądają normalnie. Po prostu pojaśniały od słońca. :) O Hair Jazz ostatnio nawet czytałam, w kontekście przyspieszenia porostu, ale stwierdziłam, że najpierw poszukam maści końskiej z biedronki, jeśli ona nie poradzi sobie z wypadaniem, to sięgnę po droższe i być może lepsze odpowiedniki. Chciałam tez kupić Biovaxa któregoś, ale... ostatnio lepiej działają u mnie Kallosy. :) ankietę wypełnię z chęcią. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak myślę, że przez to, że końcówki są jaśniejsze tak się wydaje :)
      dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  3. Bardzo ładnie. Mnie octowa płukanka bardzo podrażnia skórę głowy, nawet, kiedy staram się nie lać po skalpie :( Zawsze tam dociera ;) HJ lubię, ale z obecnymi problemami skórnymi, bałabym się do nich wrocić. Biovax różowy jest świetny. Śliczny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Po Twoich wpisach zaczynam żałować, że nie ma tej maski w większej pojemności, bo chętnie bym przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja chyba też :P bo lepsza jest nawet od biovax blond, którego tak zachwalałam ;)

      Usuń
  5. Zadowolona jesteś z tego zestawu Hair Jazz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak na moje powolne rośniecie włosow - jestem ;)

      Usuń
  6. Bardzo lubię płukankę octową, nigdy nie zrobiła mi żadnej krzywdy :)

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię płukankę octową :)

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślałam kiedyś o Hair Jazz ale nie wiem dlaczego, zrezygnowałam z zakupu. Piękne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przypomniałaś mi o płukance octowej :) Masz bardzo ładne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam kiedyś Orofluido ale stosowałam tylko na same końce.Maleńka buteleczka ale mega wydajny specyfik.A płukankę octową na pewno przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeśli w rzeczywistości końcówki wyglądają lepiej, to faktycznie nie ma się czym przejmować :) Moje z kolei przydałoby się obciąć...
    Poza tym wyglądają pięknie :)

    OdpowiedzUsuń

Na komentarze/pytania odpisuję pod postem :)
Spam - kasuję,