SILIKONOWE SERA DO ZABEZPIECZANIA KONCÓWEK || TEST


Silikonowe serum powinno znajdować się w  kosmetyczce każdej kobiety, nie tylko włosomaniaczki, nawet jeśli omijacie szerokim łukiem w swojej pielęgnacji silikony. Jakie zadanie ma takowe serum? Przede wszystkim zabezpiecza włosy przed dalszymi zniszczeniami, rozdwajaniem, wygładza, nawilża, a także dociąża je. Obecnie na rynku możemy znaleźć takie specyfiki, które w składzie mają filtry, więc dodatkowo mamy zapewnioną ochronę przed promieniowaniem (np serum CHI). W mojej pielęgnacji preparat na końcówki to podstawa, nie wyobrażam sobie dalszej pielęgnacji bez niego. Osobiście uważam, że na taki preparat warto zainwestować troszkę większą sumę, gdyż na dłuższą metę same dojdziecie do wniosku jak bardzo jest on wydajny i przydatny.

Kilka miesięcy temu robiłam podobny TEST u mnie na photoblogu. Od tego momentu doszło mi kilka nowych specyfików, z którymi chcę się teraz z Wami podzielić.

Jeżeli zależy mi na słabszym dociążeniu wybieram preparat lżejszy, w moim przypadku jest to Matrix Exquisite Oil lub Biosilk Maracuja Oil lub Olejek z Czarnuszki Farouk. Jeżeli chcę pozbyć się puchu sięgam po mocniejsze sera: Mythic Oil L'oreal Professionnel, Elixir Orofluido . W moim przypadku znacznie lepiej sprawdzają się produkty fryzjerskie, już dawno przestałam kupować olejki z Mariona, L'biotici, Joanny itp.

A teraz kilka słów o moim zbiorze:


1. Mythic Oil L'oreal Professionnel 
- mój numer 1, zdecydowanie najlepszy preparat ochronny na końcówki
- cudowny zapach, orientalno-kwiatowy
- w składzie olej z avocado, olej z pestek winogron
- solidne, wygodne opakowanie z pompką
- bardzo wydajny, miałam go prawie rok (mniejsze opakowanie)
- ułatwia rozczesywanie
- rewelacyjnie rozświetla moje włosy
- fantastycznie dociąża, eliminuje puch na wiele godzin
- nawilża i wygładza
- uwielbiam stosować na końcówki i na całą długość, nie obciąża moich włosów
MOJA OCENA: 5/5

2. Matrix Exquisite Oil 
- lekka formuła
- nie obciąża
- ładny zapach
- w składzie m.in olej moringa, olej arganowy, olej makadamia
- polecam włosom niewymagającym, z dużym puchem może sobie nie poradzić
- żeby ujarzmić moje końce potrzeba nawet 3-4 pompek
- nawilża, ale nie tak dobrze jak poprzednik
- wygodne opakowanie z pompką
- bardzo duża pojemność, na plus wydajność
MOJA OCENA 3/5

3Biosilk Maracuja Oil
- preparat łatwo dostępny, ale średni w działaniu
- na moje włosy momentami  za słaby
- lepsze efekty uzyskuję, gdy nałożę go na suche włosy, a nie wetrę w wilgotne
- nie radzi sobie z dużym puchem, jedynie ujarzmi na moment elektryzowanie
- ładny zapach, ale mimo wszystko nie przypomina świeżej maracui
- niewygodne opakowanie
MOJA OCENA 3,5/5 

4. Olejek odżywczo-regenerujący z czarnuszki Kardashian Beauty
- ładny, orientalny zapach
- całkiem niezłe dociąża
- świetnie wykańcza fryzurę
- nie obciąża, szybko wnika w głąb włosa
- dodaje włosom lekkiej objętości
- odpowiednio zabezpiecza końcówki
- nieporęczne opakowanie
MOJA OCENA 4/5

5. Orofluido -  eliksir Revlon
- następca Mythic Oil, który właśnie wykańczam
- przepiękny, waniliowy zapach
- eleganckie opakowanie
- zabezpiecza, dociąża włosy na wiele godzin
- fantastycznie rozświetla włosy
- ułatwia rozczesywanie
- idealny do włosów prostych, kręconych, długich, krótkich
- w składzie m.in olej z papirusa, lniany, arganowy
- mocno wygładzający, włosy są niezwykle mięciutkie, po żadnym serum nie uzyskałam tak dobrych efektów
MOJA OCENA 5/5



A jakie jest Wasze ulubione?

17 komentarzy :

  1. Będę musiała wypróbować Mythic Oil :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nigdy się nie mogłam przekonać do takich serów. wydaje mi się, że nałożę za dużo i będę mieć tłuste włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. kiedys uzywałam CHi , green pharmacy , potem długi długi czas elixir kerastase , zamawiałam kilk razy , a ostatnio devines oil - drogi trzeba przyznac ale jak dla mnie najlepszy ze wszystkich jakie w zyciu miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Elseve magiczna moc olejków <3 mój numer 1! Kiedyś namiętnie używałam jedwabiu z Green Pharmacy, raz mnie pokusiło na coś nowego.. Zauważyłam tak kolosalną różnicę, że w życiu już nie kupiłabym GP :D.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie najlepszy jest Marion 7 efektów. Szalenie wydajny (mam prawie rok średnie opakowanie, trochę mi się go też na początku rozlało), przyjemnie, ale nienachalnie pachnie no i świetnie zabezpiecza końce bez obciążania. Od roku nie widziałam u siebie ANI JEDNEJ rozdwojonej końcówki :) Ostatnio zakupiłam też kokosowe serum z Organix, ale kompletnie się nie sprawdza, jest bardzo tłuste a jednocześnie puszy włosy (pewnie przez olej kokosowy i keratynę).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. raczej tak, u mnie też te składniki puch wywołują ;<

      Usuń
  6. Nie mam ani jednego sera ;)) jakoś tak wyszło ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajne porównanie :) Ja mi się skończy obecny olejek może coś kupię z tej listy :D

    OdpowiedzUsuń
  8. ja bardzo lubie serum z Mariona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja mam zwykły olejek z Isany i go bardzo lubię :)
    PS Jak tu pięknie! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja obecnie stosuję olejek z Timotei i jestem średnio zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak myślisz, do włosów gęstych, niskoporowatych i generalnie bezproblemowych lepszy będzie Mythic Oil czy Orofluido? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. one są prawie takie same :) 2 silikony, 2 olejki. Może na początek spróbuj orofluido, bo ma mniejszą buteleczkę :)

      Usuń

Na komentarze/pytania odpisuję pod postem :)
Spam - kasuję,