NIEDZIELA DLA WŁOSÓW 9 | NOWE PEREŁKI

Dziś wyjątkowo pielęgnacja przesunęła się na poniedziałek, ale chociaż olejowanie było z niedzieli na poniedziałek, więc możemy to podciągnąć pod Niedzielę dla Włosów :). 
W końcu dorwałam Olejek Odbudowujący Yves Rocher, do olejowania rzecz jasna, bo nie mam już olei Etja ;<. Na szczęście był jeszcze w promocji, opakowanie dość małe, ale za to skład wynagradza, bardzo duża mieszanka różnych olei naprawdę zachęca. Naolejowałam nim włosy na całą noc, a przed tym wykonałam masaż skalpu masażerem.




Rano umyłam włosy szamponem organicznym nawilżającym bez SLS Petal Fresh o zapachu cytrusów. Recenzję znajdziecie TU.
Następnie na włosy i skalp zaaplikowałam Spray do Włosów na Bazie Wody Szugnitowej ''Regeneracja i Stymulacja Wzrostu Włosów. Od jakiegoś czasu szukałam właśnie jakieś ziołowej, wzmacniającej mgiełki i padł wybór właśnie na tą. W najbliższym poście opiszę Wam ją trochę dokładniej, tak samo jak olejek :). Dalej nałożyłam balsam nawilżający Stapiz (w składzie m.in gliceryna, (humektant), olejek arganowy, olejek jojoba, pantenol, proteiny soi. Planuję zrobić o nim osobną recenzję :). Spray i balsam zmyłam po upływie 30-40 minut. Na wilgotne końcówki wtarłam Orofluido. Trochę się spieszyłam, więc lekko podsuszyłam je z góry, reszta schła sama, rozczesywałam szczotką KHAJA i TT :)




Już wczoraj wieczorem byłam pozytywnie zaskoczona olejkiem YR, zapach jest cudowny, bardzo uprzyjemniał mi aplikację :) Szybko się wchłonął, myślę, że wystarczy mi na długo, bo naprawdę nie trzeba wiele, żeby osiągnąć fajny efekt.
Włosy nie były obciążone, polecam wszystkim ten organiczny szampon, ma całą masę ciekawych ekstraktów, a zamiast SLS, łagodniejszy MLS, idealnie oczyszcza i nie podrażnia skalpu
Włosy po takiej mieszance produktów są dociążone, nie elektryzują się, w dotyku są bardzo przyjemne, miłe, końcówki jak zwykle powywijały się, końce włosów troszkę odstają, wszystko było na szybko, nawet zdjęcie w aucie :D.
Ostatnio mam wrażenie, że moim włosom już nie są aż tak potrzebne humektanty ( w wakacje je chłonęły), pora może przejść na bardziej emolientowe produkty?
Dziś poczytałam trochę na temat Punktu Rosy w pielęgnacji włosów, powoli się w to wkręcam, przydatna rzecz, przynajmniej będę wiedzieć, co danego dnia może się u mnie sprawdzić :)







Co sądzicie? Ciekawe jesteście któregoś produktu :)?,

Zostawiam Was z tą notką na ten tydzień, ale już w następnej pokażę Wam sporo nowości do jesiennej pielęgnacji :)

30 komentarzy :

  1. Coraz więcej dobrego o olejku YR słyszę :) może w końcu kupię :D a włosy jak zawsze cudowne <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Co sądzicie, co sądzicie...ja tam zawsze sądzę że Twoje włosy to magia i bajka:D

    OdpowiedzUsuń
  3. slicznie wyglądają, rewelacyjna długość <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa jestem tej mgiełki ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piekne włosy =) Ja od jakiegoś czasu mam chęć na ten olejek z Yves Rocher.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowne! :) Ja do tej pory nie korzystałam z punktu rosy. Niby przy lokach to niemal niezbędne...może będę musiała to wreszcie uruchomić? ;)
    A Ty jak sobie radzisz? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Normalnie masz te włosy cuuudnee!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne włosy!
    Olejek z YR zakupiłam w sobotę, będzie on nieodłącznym elementem mojego jesiennego olejowania :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zachwycające są te Twoje włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. łaaaaał! Czy one kiedykolwiek wyglądają źle? :D Ja moich za nic nie mogę dociążyć, ciągle mam fruwające piórka :c

    OdpowiedzUsuń
  11. Przecudne masz te włosy!
    Obserwuję!

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Wyglądają świetnie, mój olejek z yr czeka na użytkowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ten olejek do włosów YR mam zamiar kupić jak będę robiła u nich zakupy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ich stronie nie polecam, bo wysyłka kolosalna :)

      Usuń
  14. Bardzo fajny blog.
    Zapraszam na mojego a tam super okazje.
    http://superokazije.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny blog, ja sama mam bardzo długie włosy i niestety ... różnie się o nie dba. Raz są ładne, raz za suche... Twój blog na pewno pomoże mi je odnowić :) Będę tu zaglądała częściej.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie

    http://mintoffashion.blogspot.com/ - blog o modzie, urodzie , zdrowym stylu życia. Dodatkowo pojawią się na nim stylizacje, ciekawe, kreatywne pomysły dotyczące mody oraz recenzje książek.

    OdpowiedzUsuń
  16. Niedziela zdecydowanie udana, włosy wyglądają ślicznie!

    OdpowiedzUsuń
  17. Po pierwsze to masz na prawdę śliczne włoski a po drugie to zaciekawiłaś mnie tym olejkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. może kiedyś wypróbuję tej olejek do włosów;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Masz naprawdę piękne włosy :) widzę, że warto zainwestować w olejek z YR. ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. o tym olejku z YR słyszałam już sporo dobrego, a i muszę CI napisać, że włosy masz przepiękne :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam ten olejek z YR i bardzo polubiłam :) Olejki z Etji także używam i również bardzo lubię :) Aktualnie używam również też tego szamponu z Petal Fresh, ślicznie pachnie! :)
    Włoski pięknie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ło matko ale cudowne włosy! Gęste, długie, zdrowe- marzenie! Bardzo ale to bardzo zazdroszczę :) A jeśli chodzi o masażer to zastanawiam sie czy tylko ja nie umiem sie nim obsłużyć? Jak zaczynam to nie czuję zadnego masażu, bardziej coś w stylu nieprzyjemnego druta wbijającego sie w skórę. Poza tym nie umiem nim masować, i masażer wyrywa mi włosy :P Trudno, to chyba nie dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :* masz po prostu wrażliwy skalp i pewnie dlatego :(
      mi po 2 ruchach w sumie już się skóra przyzwyczaja i słabo czuję :P

      Usuń
  23. Ten olej to mój ulubieniec! :) A twoje włosy piękne, i ta długość!

    OdpowiedzUsuń

Na komentarze/pytania odpisuję pod postem :)
Spam - kasuję,