COŚ DLA FANÓW ALIEXPRESS



Jeżeli lubicie tak jak ja, lubicie zamawiać różne produkty i gadżety ze strony Aliexpress lub macie pewne obawy i szukacie sprawdzonych linków, zapraszam Was na moje nowe (dziś powstałe) konto na INSTAGRAMIE


Będą ciekawe gadżety do pielęgnacji, artykuły biurowe, ubrania, gadżety i wiele wiele innych :)
Czytaj dalej

JAKI KOSMETYK POMÓGŁ MI OKIEŁZNAĆ PUCH I ELEKTRYZOWANIE

Moją zmorą odkąd pamiętam jest puszenie i elektryzowanie się włosów. Towarzyszy mi ono praktycznie cały rok, najgorzej jest zimą. Na co dzień moje włosy preferują kosmetyki dociążające, dzięki którym przestają "fruwać" na wszystkie strony. Silikony są jak najbardziej akceptowalne, aczkolwiek zachowuję umiar stosując je w swojej pielęgnacji. Jakiś czas temu odkryłam rewelacyjny kosmetyk, który potrafi okiełznać moje włosy. Jest to produkt fryzjerski, a dokładnie - krem wygładzający marki Bed Head Tigi - Dumbe Blonde. Kosmetyk ma nietypowe, ale miłe dla oka opakowanie, idealne do torebki. Pojemność kremu nie jest duża, bo mamy tu zaledwie 48 g, ale kosmetyk jest bardzo wydajny. Nieważne czy macie włosy cienkie czy grube, do aplikacji potrzebna jest naprawę niewielka ilość produktu. 

Kosmetyk pachnie przepięknie, owocowo, papają. Ma dość gęstą konsystencję. Jest przeznaczony dla blondynek, ale w składzie nie widzę nic, co uniemożliwiłoby przetestowanie kosmetyku posiadaczką innego koloru włosów. 



Produkt możemy stosować w trakcie dnia, na suche włosy bądź po myciu na wilgotne. Wystarczy wtarcie odrobiny, aby cieszyć się niezwykle gładkimi i zdyscyplinowanymi włosami. Dodatkowo produkt nadaje włosom połysk i je nawilża. Co więcej, za sprawą benzofenonu-4 mamy tu również ochronę przed działaniem promieni UV

Podsumowując, jeżeli tak jak ja borykacie się z puszącymi i elektryzującymi się włosami, brakuje Waszym włosom dociążenia, ten kosmetyk może się u Was sprawdzić. Dla mnie to strzał w dziesiątkę. Na pewno z tej serii przetestuję coś jeszcze.

Krem możecie zakupić pod tym linkiem KLIK
                                                   Strona Internetowa Fryzomanii KLIK

Czytaj dalej

MOCNY LAKIER DO WŁOSÓW WELLA - Eimi Mistify Me Strong

Dziś włosy w nieco innej odmianie. Zakręciłam je na noc na papiloty, bo chciałam przetestować działanie mocnego lakieru do włosów marki Wella -  Eimi Mistify Me Strong. Zdecydowałam się na ten produkt głównie ze względu na pojemność - 75 ml. Idealna wersja na różne imprezy, bez problemu lakier zmieści się do torebki. W drogeriach na półkach najczęściej znajdziemy olbrzymie opakowania lakierów, a tu w końcu mamy coś podręcznego :)



Najbardziej lubią pokręcone włosy od połowy długości i do takiego efektu dążyłam. Zaraz po zdjęciu z włosów papilotów i delikatnym ich przeczesaniu spryskałam je niewielką ilością lakieru. 


Fale moim zdaniem wyszły naprawdę ładnie i naturalnie. Fryzura była utrwalona, a włosy ani trochę nie sklejone, nabrały za to delikatnego blasku.



Wieczorem efekt powoli już zanikał, ale dalej widoczne były delikatne fale :) Na drugi dzień włosy bez problemu dało się umyć. Nie były sklejone ani trudne do okiełznania :) 

Podsumowując, moje włosy są dość problematyczne i ciężkie. Przypuszczam, że podczas wesela i tańców taka fryzura utrzymałaby się na moich włosach znacznie krócej. Mimo wszystko na co dzień lub na inne okoliczności jak najbardziej polecam. Szczególnie dobrze sprawdza się przy warkoczach, dzięki niemu włoski nie wystają poza warkocz, a co za tym na dłużej możemy się cieszyć ładną fryzurą. Do włosów cienkich będzie idealny. Na pewno nie jest to moje ostatnie opakowanie tego lakieru. 

Patrząc na działanie, lakier kosztuje naprawdę niewiele. Obecnie jest na promocji i kosztuje 8,40. Znajdziecie go TU 

Strona Internetowa Fryzomanii KLIK

A Wy czym utrwalacie fryzurę ? :)
Czytaj dalej

OLEJ PO KTÓRY SIĘGAM NAJCZĘŚCIEJ

Dziś kilka słów o oleju po który w ostatnim czasie sięgam najczęściej - olej słonecznikowy BIO Etja. W cenie zaledwie 9 zł. otrzymujemy cudo o pojemności 50 ml, zamknięte w szklanej buteleczce, wykonanej z ciemnego szkła. Olej ma pompkę, więc aplikacja jest naprawdę łatwa, a efekty fantastyczne. Jeżeli już na starcie zastanawiacie się czy nie lepiej po prostu kupić olej słonecznikowy w sklepie spożywczym, odpowiadam - nie, to nie jest to samo :) Olej Etja wytwarzany jest z surowców ekologicznych i jest w 100% naturalny. Posiada certyfikat BCS DE-ӦKO. Jest to nierafinowany, kosmetyczny, tłoczony na zimno olej otrzymywany jest w 100% z nasion słonecznika pochodzących z uprawy ekologicznej. Zawiera NNKT, fosfolipidy, woski i witaminy A,B,B6,D,E i PP. 



Moje włosy wręcz "piją" go. Jak wiecie, są długie, często bywają niezdyscyplinowane i puszące się. Na moją długość używam ok. 3-4 pompek kosmetyku. Wcieram zazwyczaj olej w lekko zwilżone włosy (może być odrobina wody lub żel aloesowy). Wystarczy godzina aby po zmyciu włosy były niezwykle mięciutkie, zdyscyplinowane i gładkie. Powinien on się sprawdzić u posiadaczek włosów średnioporowatych :)

Olej słonecznikowy BIO Etja jest również polecany do pielęgnacji twarzy. W przypadku skóry tłustej, mieszanej, trądzikowej pomaga w walce z trądzikiem i wypryskami na skórze, reguluje wydzielanie sebum, nie powodując powstawania zaskórników.


Poniżej efekt na moich włosach



Jeżeli chcecie kupić bądź poczytać więcej o tym oleju zapraszam TU



Czytaj dalej

OLEJ Z PESTEK ARBUZA ETJA

W dzisiejszym poście mowa o oleju, po który w ostatnim czasie sięgam naprawdę często. A będzie to....
OLEJ Z PESTEK ARBUZA ETJA.




Nierafinowany olej, tłoczony na zimno, zawiera kwas linolowy (omega 6) kwas oleinowy (omega 9), kwas a-linallenowy (omega 3), karoten (prowitamina A), witaminę E oraz witaminy z grupy B, C i PP (niacyna). 

Z jego działania powinny być zadowolone posiadaczki średnio i wysokoporowatych. Moje "średniopory" dosłownie piją go. Im dłuższe mam włosy, tym częściej zauważam problem z puszeniem i elektryzowaniem się. Jeżeli chodzi o olejowanie nim włosów, najczęściej nakładam go uprzednio spryskując włosy nawilżająca mgiełką, która służy mi jako podkład (w moim przypadku jest to hydrolat oczarowy lub żel aloesowy). Olej dość szybko wnika w głąb włosa. Włosy są po nim mięciutkie, gładkie, błyszczące, miłe w dotyku i co najważniejsze - zdyscyplinowane, mimo tego, że sam olejek jest dość lekki. Można go również mieszać z odżywkami i maskami. Z jego działania powinny być również zadowolone posiadaczki kręconych włosów.

moje włosy po użyciu tego oleju

Często także używam go do mojej pielęgnacji twarzy. Olejek nałożony na noc w niewielkiej ilości czyni cuda. Ma działania przeciwstarzeniowe, dość szybko się wchłania, pozostawiając rano cerę niezwykle gładką i przyjemną w dotyku. Olej nie zatyka porów, skutecznie łagodzi podrażnienia. Świetnie również nawilża okolice oczu, wystarczy dodać dosłownie krople oleju i nałożyć go wraz z z ulubionym kremem pod oczy. Sprawdza się świetnie jako dodatek do kąpieli, odsyłam Was to ciekawego artykułu na ten temat KLIK

Olejek, który ja mam, kosztuje 23 zł i możecie zakupić go  TU-KLIK


Dajcie znać czy stosowałyście ten olej, a jeżeli nie jaki jest Wasz ulubiony :)
Czytaj dalej

SZAMPON RUMIANKOWY SKARBY POLESIA

Z opinią o dzisiejszym produkcie wstrzymywałam się naprawdę długo. Chciałam zużyć praktycznie do końca szampon, aby jak najlepiej przekazać Wam swoją opinię na jego temat. Mam włosy koloru (raczej) ciemny blond, bardzo lubię kosmetyki przeznaczone stricte do włosów blond, a więc wszelkie specyfiki z ekstraktem z rumianku są zawsze u mnie mile widziane. Kilka miesięcy temu dostałam propozycję przetestowania szamponu rumiankowego Skarby Polesia. 

"Malownicze Polesie jest domem dla ponad stu gatunków ziół. Zielarz Oleksandr wybrał spośród nich te, najlepiej odpowiadające potrzebom codziennej pielęgnacji włosów i skóry głowy. Oto Skarby Polesia, szampony o recepturach opartych na bogatej tradycji zielarskiej, wolne od szkodliwych konserwantów (bez parabenów) i podrażniających detergentów (bez SLS)".

Producent zapewnia nas o łagodnej recepturze, bez parabenów i SLS. Szampon ma zmiękczać włosy, nadawać  im blask. Ma być idealny do codziennego użytku dla włosów naturalnych, jasnych włosów blond i jasnych - naturalnych, farbowanych i rozjaśnianych


Jak więc sprawdził się u mnie?

Szampon ma dość gęstą, treściwą konsystencję. Jest wydajny. Pachnie bardzo naturalnie, ładnie, rumiankowo. Dobrze oczyszcza skórę głowy, nie przetłuszcza włosów, ale też nie wpływa znacząco na przedłużenie świeżości. Po prostu oczyszcza... Dobrze sobie radzi ze zmyciem olei. Co do uzyskania głębi koloru.. ja u siebie nie zauważyłam zmiany w kolorze włosów ani żadnych refleksów. Szampon ma w składzie  rumiankowy ekstrakt dopiero na 10 miejscu, więc raczej mała szansa, że kosmetyk wpłynie na zmianę koloru. Jeżeli chodzi o skład, szampon ma w składzie detergenty o średniej mocy, między innymi Amonium Laureth Sulfate, następnie trochę delikatniejsze detergenty: Cocamidopropyl Betaine, Decyl Glucoside. Dzięki substancjom pianotwórczym w składzie, szampon dobrze się pieni. Końcówka składu to konserwanty, barwnik i zapachy. 

Skład:
Aqua, Amonium Lauryl Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Decyl Glucoside, Propylene Glycol, Lauryl Glucoside, PEG-150 Distearate, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Polyquaternium-7, Chamomilla Recutita Flower Extract, Panthenol, Lactic Acid, Tetrasodium EDTA, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Benzoic Acid, CI 19140, Parfum, Linalool.

Podsumowując, szampon okazał się całkiem niezłym kosmetykiem, ale ze względu na cenę (19,90zł za 250ml i brak innych efektów niż oczyszczanie) raczej nie skuszę nie na ponowny jego zakup. 

Szampon pochodzi ze strony INDIACOSMETICS KLIK. Jeżeli akurat nie jesteście nim zainteresowani, polecam przejrzeć inny asortyment sklepu, np. kosmetyki konopne, zdrową żywność, zestawy idealne na prezent, oleje, mieszanki ziół i inne produkty medyczne :) 

Czytaj dalej

ULUBIONY OLEJ W OSTATNIM CZASIE?

W tamtym roku recenzowałam dla Was masło shea BIO i jego 15 zastosowań KLIK . Dziś co nieco o oleju z masła shea KLIK Mimo że olej ten dedykowany jest włosom niskoporowatym, moje średniopory w ostatnim czasie bardzo się z nim polubiły. 


Kilka słów od Producenta na temat oleju:
"Najlżejsza frakcja wyciskanego na zimno masła shea. Posiada naturalną alantoinę, nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminy A,E i F. Silnie natłuszcza, regeneruję oraz chroni przed złym wpływem czynników zewnętrznych"

Przed nałożeniem go na włosy,  abym lepiej mogła go rozprowadzić, zanurzam buteleczkę w kąpieli wodnej. Olejuje włosy zazwyczaj na podkład, za który zazwyczaj służy mi dowolny hydrolat. Olej na włosach trzymam zazwyczaj pod czepkiem na ok. 1 godzinę. Po tym czasie zmywam go z włosów szamponem. Z czystym sumieniem muszę przyznać, że włosy po nim są bardzo zdyscyplinowane, co teraz, jesienią jest dla mnie bardzo ważne. Nie puszą się i nie elektryzują. Są miłe w dotyku, gładkie i jednocześnie lśniące. Uwielbiam ten efekt. Sam olej jest bezwonny, nie wyczuwam w nim zapachu. Mocno natłuszcza, a więc często służy mi jako zastępnik kremu do rąk. Zwłaszcza teraz, jesienią i zimą skóra dłoni jest narażona na pękanie, odwodnienie i zaczerwienie. Lubię też dodawać kilka pompek oleju do wanny, wypełnionej wodą. Wiadomo, że nie zawsze chce nam się po myciu balsamować całe ciało, a dzięki wyciśniętych kilku porcji oleju, nasza skóra nie będzie już taka sucha jak to zwykle bywa po płynach i żelach do mycia ciała z SLS'ami. Sam olej mieści się w buteleczce z ciemnego szkła, posiada wygodną pompkę, przez co aplikacja jest niezwykle ułatwiona :)

Podsumowując, jeżeli tak jak ja, lubicie kosmetyki uniwersalne, niedrogie i przede wszystkim naturalne, z drobnym składem, musicie przetestować ten olej :) Do zakupienia np TU

Jaki jest Wasz ulubiony olej :) ?
Czytaj dalej